27 września
niedziela
Wincentego, Mirabeli, Justyny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

W zgodzie z wartościami

Ocena: 0
581

Nasza konstytucja gwarantuje prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami. - mówi poseł Bartłomiej Wróblewski (PiS) w rozmowie z Moniką Odrobińską

fot. Piotr Lysakowski

Dlaczego zajął się Pan edukacją domową od strony legislacyjnej?

Temat ten towarzyszy mi od trzech lat. Projekt ustawy dotyczący edukacji domowej przygotowałem po licznych konsultacjach z ideowo bardzo zróżnicowanymi środowiskami prowadzącym tę formę nauczania. Podczas wizytowania egzaminów klasyfikacyjnych dzieci polonijnych słyszałem żale ich rodziców o brak wsparcia edukacji domowej dla polskich dzieci przebywających za granicą. Mają oni poczucie nierówności i przekonanie, że edukacja domowa takich przedmiotów, jak: język polski, historia, czy geografia, są ważne pod kątem utrzymywania więzi z polskim państwem i kulturą. Pomaga też odnaleźć się w polskiej rzeczywistości po powrocie. Impuls polityczny dało podjęcie tematu przez Prezydenta Andrzeja Dudę i umieszczenie edukacji domowej w Karcie Rodziny.

 

Dlaczego jeszcze edukacja domowa jest tak ważna?

Uważam, że w świecie, który tak się różnicuje, w którym zaczynają dominować ideologie niechętne tradycyjnym wartościom, w tym rodzinie, należy przypominać o tym, o czym mówi art. 48 naszej konstytucji: o prawie rodziców do wychowywania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami. To jedno z praw naturalnych, będące dotąd oczywistością, bywa ostatnio podawane w wątpliwość, zwłaszcza na płaszczyźnie ustawodawczej.

Edukacja domowa była normą do przełomu XIX i XX w. Specjalizacja nauki doprowadziła do poglądu, że nauczanie w takiej formule nie będzie wystarczające. Tymczasem wyniki współczesnych matur pokazują, że na tle wszystkich uczniów ci z edukacji domowej wyróżniają się wysokim poziomem wiedzy oraz wychowania.

 

Chce Pan wsparcia dla edukacji niepublicznej i publicznej prowadzonej przez inne podmioty niż samorządy?

Jedną z przyczyn podawania w wątpliwość wartości edukacji domowej jest etatyzacja edukacji, a w konsekwencji osłabienie w niej roli rodziców. Naciski ze strony państwa i samorządów prowadzą do ideologizacji oświaty, a w rezultacie – do odebrania rodzicom prawa do wychowywania dzieci zgodnie ze swoim światopoglądem. Należy oddać edukację stowarzyszeniom, zakonom, związkom wyznaniowym, bo – jak edukacja domowa – cechują się wyższym poziomem nauczania i zapewniają wychowanie stanowiące przedłużenie wychowania domowego.

 

Ktoś mógłby Panu zarzucić lobbowanie wyłącznie na rzecz rodzin religijnych, w których odbywa się edukacja domowa…

Faktem jest, że w 90 proc. odbywa się ona w rodzinach katolickich, o poglądach prawicowych. Ale na proponowanych zmianach skorzystają także rodziny o światopoglądzie liberalnym, wszak art. 48 konstytucji dotyczy także ich.

 

Jakie to propozycje?

Mówiąc w skrócie, chodzi o likwidację ograniczeń administracyjnych i o pomoc finansową. Projekt, który z grupą posłów PiS złożyłem w Sejmie, zakłada: zniesienie ograniczeń w wyborze szkoły do terenu województwa; zniesienie wymogu uzyskiwania opinii poradni psychologiczno-pedagogicznej; zapisanie na poziomie ustawy wysokości subwencji dla dzieci spełniających obowiązek szkolny lub nauki poza szkołą oraz podwyższenie go z 0,6 do 0,8 podstawowej subwencji; dopuszczenie do edukacji domowej polskich dzieci mieszkających za granicą przy ograniczonym finansowaniu z budżetu – chodzi tu o język polski, historię i geografię Polski.

 

Bliscy, ale i oponenci mówią, że łączy Pan hołdowanie zasadom z łagodnością przekazu. Jakie to zasady?

Lepszy jest świat zbudowany na wartościach ewangelicznych. Tego świata zabraknie, jeśli społeczeństwa odrzucą zarówno przykazanie miłości, jak i Dekalog. To są fundamenty, na których powinniśmy budować naszą cywilizację.

Swoje zaangażowanie społeczne opieram na dwóch filarach: obronie tradycyjnych wartości, które leżą u podstaw polskiej, chrześcijańsko-narodowej tożsamości, reprezentowaniu osób je wyznających i pomaganiu słabszym. Tam, gdzie pojawiają się rozbieżne opinie, szukam rozwiązań, w których każdy znajdzie realizację części swoich postulatów.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 27 września

Niedziela, XXVI Tydzień zwykły
Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.

+ czytania liturgiczne (rok A, II): Ez 18,25-28; Ps 25,4-9; Flp 2,1-11; Mt 21,28-32
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ "tak" albo "nie", od którego zależy wszystko - komentarz tygodnika Idziemy

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter