8 sierpnia
poniedziałek
Cypriana, Emiliana, Dominika
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Unia a nauka społeczna Kościoła

Ocena: 0
898

 

Warto podkreślić, że winę za krach grecki ponosiły wspólnie tamtejsze rządy, banki (głównie zagraniczne, niemieckie, brytyjskie i francuskie) oraz władze Unii. Zarówno wierzyciele, jak i Bruksela byli świadomi, że poziom zadłużenia Grecji – przed 2010 r. ponad 100 proc. PKB – jest bardzo wysoki i grozi ogłoszeniem niewypłacalności. Ponadto pomimo wiedzy, że poziom zadłużenia Grecji daleko przekracza przyjęte w Maastricht kryterium dopuszczenia do strefy euro (60 proc. PKB), kraj ten został przyjęty do tego „ekskluzywnego klubu”.

Właśnie przyjęcie euro stanowiło ostatni gwóźdź do trumny, ponieważ gdyby Grecja nadal posiadała własną walutę, to w obliczu piętrzących się trudności drachma straciłaby na wartości w stosunku do euro i gospodarka grecka utrzymałaby konkurencyjność na światowych rynkach. Deprecjacja waluty stanowi amortyzator w przypadku wystąpienia zaburzeń gospodarczych, czego doskonałym dowodem jest nasza gospodarka. W obliczu krachu z 2008 r. wartość złotego drastycznie spadła w stosunku do dolara i euro i dzięki temu Polska była jedynym krajem w UE, który w czasie ciężkiej recesji nie zanotował spadku PKB.

Zbawcze działanie deprecjacji waluty jest doskonale znane wszystkim ekonomistom i władze Unii nie mają żadnego usprawiedliwienia dla swej decyzji o przyjęciu Grecji do strefy euro.

Jednak gdy w grę zaczęły wchodzić interesy wielkich banków, główni rozdający w Unii wymogli na Grecji przyjęcie „pakietu pomocowego”, za pomocą którego ten kraj zdołał spłacić znaczną część swych zobowiązań w stosunku do banków. Niemniej warunki, na których ta pomoc została udzielona, były tak ciężkie, że Grecja popadła w głęboki kryzys i – jak podaje Eurostat – na koniec 2020 r. jej PKB, licząc w cenach realnych, wynosi tyle, ile wynosił w roku 1998. Grecja nie ma żadnych szans, żeby odrobić straty, ponieważ obecnie jej zadłużenie wynosi już nie nieco ponad 100 proc. PKB, ale ponad 200 proc. Zatem obsługa zadłużenia pochłania ogromne środki, które odpływają do rządów krajów wierzycieli. Mówiąc bez ogródek, Grecja utraciła suwerenność, głównie na rzecz Niemiec.

W traktatach unijnych słowo „solidarność” jest odmieniane przez wszystkie możliwe przypadki, natomiast przypadek Grecji dobitnie świadczy o tym, jak zasada solidarności jest wcielana w życie.

Tutaj uwaga. Otóż od jakiegoś czasu Eurostat zaczął podawać dane na temat zadłużenia państw członkowskich wyrażone jako procent PKB, poczynając od roku 2011. Zatem na podstawie tego źródła nie można sobie wyrobić zdania o tym, jak kryzys w strefie euro przyczynił się do wzrostu zadłużenia wśród krajów członkowskich, i o tym, jak wielką szkodę spowodowały „pakiety pomocowe”. Słabszym uczestnikom wspólna waluta przyniosła nędzę i całkowitą zależność od najsilniejszych. Miejmy nadzieję, że Polacy nie zapomną przypadku Grecji i nigdy euro nie przyjmą.

 


ZASADA POMOCNICZOŚCI

Drugą podstawową zasadą, na której opiera się społeczna nauka Kościoła, jest zasada pomocniczości, która głosi, że władza szczebla wyższego może zajmować się tylko tymi sprawami, które nie mogą być rozwiązane na szczeblu niższym. Ta zasada implikuje także, że potrzeby winny być określane na szczeblach niższych – królować winna inicjatywa oddolna. Tak jak zasada solidarności, termin „zasada pomocniczości” przewija się we wszystkich traktatach. Tymczasem także w tym przypadku praktyka daleko odbiega od wzniosłych słów.

Doskonałym tego przykładem jest ogromny nacisk na wcielanie w życie „zielonego ładu”. Wiele krajów, szczególnie tych biedniejszych, zupełnie nie spieszy się do gwałtownego przestawiania swoich systemów energetycznych na odnawialne źródła energii, ponieważ są one nadal dużo droższe od energetyki konwencjonalnej. Ale UE nie zostawia tu żadnego wyboru, bo ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla wzrastają lawinowo.

Poważny wzrost cen energii uderza w pierwszym rzędzie w gospodarki krajów, w których odbywa się produkcja, natomiast dla państw, w których projektuje się towary i prowadzi się prace badawczo-rozwojowe, obciążenie z tego tytułu jest mniejsze. Biorąc pod uwagę, że wiele krajów słabiej rozwiniętych spoza Unii nie ma zamiaru przystąpić do walki ze zmianami klimatycznymi, produkcja będzie uciekać do nich i dlatego koszty programu Fit for 55 spadną głównie na barki krajów naszego regionu. Mówiąc wprost, na skutek tego programu wyschnie potencjalne źródło rodzimego dobrobytu.

Cała gama innych pomysłów płynących z Brukseli nie ma nic wspólnego z dbaniem o interesy krajów członkowskich będących na niższym etapie rozwoju. Podręcznikowym przykładem takich programów był wymyślony w Brukseli pomysł budowy portów lotniczych. Na terenie Polski powstał cały szereg takich przedsięwzięć i teraz niektóre samorządy, które zostały w ten sposób „obdarowane”, muszą pokrywać straty, które one przynoszą.

W sumie nie ma żadnych dowodów potwierdzających hipotezę, że władze UE kierują się w sprawach gospodarczych zasadami solidarności i pomocniczości. Wprost przeciwnie: wszystko wskazuje na to, że UE stoi na straży interesów najmocniejszych członków Unii i ich przedsiębiorstw. Programy spójnościowe niosą ze sobą konieczność dokonywania zakupów towarów i usług wytwarzanych w krajach, które są płatnikami netto. Zatem te same pieniądze, które z tych krajów wypływają drzwiami frontowymi, wracają do nich drzwiami od kuchni. Zza fasady pięknych haseł o solidarności i pomocniczości wyziera bezwzględna walka o interes własnego narodu i o dominację wąskiej elity nad resztą państw członkowskich.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest profesorem ekonomii w Hollins University w stanie Wirginia, USA

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 8 sierpnia

Poniedziałek, XIX Tydzień zwykły – wspomnienie św. Dominika, prezbitera
Niebo i ziemia pełne chwały Twojej
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 17, 22-27
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter