7 grudnia
sobota
Marcina, Ambrożego, Teodora
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Turcy atakują w Syrii

Ocena: 0
581

Oficjalnie Ankara twierdzi, że celem ataku jest stworzenie „strefy bezpieczeństwa” wzdłuż granicy, około 30 km w głąb Syrii. Tam planowane jest stworzenie obozów dla uchodźców syryjskich, których tysiące przebywają obecnie na południu Turcji.

fot. PAP/EPA/SEDAT SUNA

Po decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o wycofaniu wojsk z północno- -wschodniej Syrii na region ten – zamieszkany głównie przez Kurdów – uderzyły siły tureckie. Kiedy ten numer tygodnika „Idziemy” oddawaliśmy do druku, rozpoczęła się nowa katastrofa humanitarna: w obawie przed działaniami wojennymi swoje domy opuściło już około 100 tys. ludzi. Pojawiła się też wiadomość o zamordowaniu znanej kurdyjskiej działaczki Hewrin Chalaf.

„Wysłanie wojsk na Bliski Wschód to najgorsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęto w historii naszego kraju! Poszliśmy na wojnę pod fałszywym i obalonym twierdzeniem o broni masowego rażenia. Nie było jej” – oświadczył Trump. I dodał: „Teraz powoli i z ostrożnością sprowadzamy naszych wspaniałych żołnierzy i wojsko do domu”. Wycofywanie wojska rozpoczął właśnie od Syrii.

A przecież Amerykanie zapewniali pokój w północno-wschodnim regionie tego kraju. Oddziały kurdyjskich Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG) – sojusznicy Amerykanów – pokonały bojowników Państwa Islamskiego (kilkanaście tysięcy przebywało pod strażą, w prowizorycznych obozach), a obecność wojsk USA gwarantowała spokój na granicy syryjsko-tureckiej. Po decyzji Trumpa zmieniło się wszystko.

Kurdowie żyją w Iranie (6 mln), Iraku (4 mln), Syrii (800 tys.) i Turcji (12 mln). Po I wojnie światowej bezskutecznie usiłowali stworzyć niepodległe państwo. Turcy uważają ich za wrogów, a separatystyczna lewicowa Partia Pracujących Kurdystanu uznawana jest przez Ankarę za organizację terrorystyczną. Autonomiczny region kurdyjski w Iraku jest swoista namiastką wolnego Kurdystanu. I stąd decyzja Turcji o zaatakowaniu regionów kurdyjskich w Syrii.

Oficjalnie Ankara twierdzi, że celem ataku jest stworzenie „strefy bezpieczeństwa” wzdłuż granicy, około 30 km w głąb Syrii. Tam właśnie planowane jest stworzenie obozów dla uchodźców syryjskich, których tysiące przebywają obecnie na południu Turcji. Tylko że jak na razie to właśnie z zaatakowanego regionu uciekają jego mieszkańcy, a sytuacja pogarsza się z dnia na dzień.

Tymczasem z obozów dla bojowników ISIS i ich rodzin usiłują wydostać się islamiści. W al-Hawl, gdzie czterystu strażników kurdyjskich pilnuje 60 tys. kobiet z Państwa Islamskiego i ich dzieci, doszło już do burzliwych demonstracji i prób ucieczki. A po stronie Turków działają syryjskie milicje – jedno z takich ugrupowań brutalnie zamordowało Hewrin Chalaf. W mediach społecznościowych pojawiły się dwa filmy ukazujące znęcanie się protureckich bojowników nad cywilami.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 7 grudnia

Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie".
Dziś w Kościele:
+ czwartek, I tydzień Adwentu, wspomnienie św. Ambrożego, biskupa i doktora Kościoła
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 30,19-21.23-26; Ps 147,1-6; Mt 9,35-10,1.5.6-8
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -