12 sierpnia
piątek
Innocentego, Lecha, Euzebii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Spór o Jerozolimę

Ocena: 4.93333
2267

Prezydent USA Donald Trump uznał Jerozolimę za stolicę Izraela. Wywołało to radość, ale i obawy Żydów oraz ogromne oburzenie i protesty Arabów. Decyzja jest efektem nie tyle izraelskiego lobby w USA, co przekonań zdecydowanej większości ewangelikalnego elektoratu Trumpa.

fot. ks. Henryk Zieliński / Idziemy

Po wojnie sześciodniowej w 1967 r. Izrael zajął należący wcześniej do Jordanii – i zamieszkany przez Palestyńczyków – Zachodni Brzeg Jordanu, w tym wschodnią Jerozolimę. Izraelski parlament już w 1980 r. uznał całe to miasto za swą stolicę. Jednak Rada Bezpieczeństwa ONZ stwierdziła, iż jest to pogwałcenie prawa międzynarodowego, a wschodnia Jerozolima pozostaje terytorium okupowanym (rezolucja 478); podobnie uważają do dziś Palestyńczycy, a także niemal wszystkie kraje świata, w tym Polska. Warto zauważyć, że w 2012 r. Stolica Apostolska wyraziła swoje poparcie dla nadania Jerozolimie „specjalnego statusu, zagwarantowanego międzynarodowo”.

Jednymi z nielicznych krajów uznających Jerozolimę za stolicę Izraela są maleńkie Vanuatu i Republika Chin (Tajwan). W Jerozolimie funkcjonują liczne konsulaty, ale ich status jest specyficzny, niejako poza korpusem konsularnym w Izraelu. Kongres USA w 1995 r. postanowił co prawda o przeniesieniu ambasady najpóźniej w 1999 r., ale decyzja ta była co pół roku zawieszana na kolejne półrocze przez urzędującego aktualnie prezydenta USA. Tak też z początku uczynił Trump, choć jego wyborcze obietnice były jednoznaczne: zapowiedział przeniesienie amerykańskiej placówki.

 

Radość w Izraelu

– Dziękuję prezydentowi Trumpowi za historyczną decyzję uznania Jerozolimy za stolicę Izraela. Naród żydowski i żydowskie państwo będą wdzięczni na wieki – oświadczył natychmiast premier Izraela Benjamin Netanjahu. Jego zdaniem Trump uznał „starożytną, ale wieczną prawdę”, wypełnił swoje zobowiązania i zadziałał na rzecz pokoju na Bliskim Wschodzie. Bo, według Netanjahu, „nie ma pokoju, który nie uwzględni Jerozolimy jako stolicy Izraela”.

Jak można się było spodziewać, także reakcja niektórych środowisk żydowskich w USA była więcej niż pozytywna. Potężna organizacja żydowska B’nai B’rith wydała oświadczenie, „gorąco witające” decyzję amerykańskiego prezydenta: „Bardzo długo Izrael był jedynym krajem na świecie, którego decyzja o wyborze stolicy nie była międzynarodowo uznana. Brak tego uznania był celowym zaprzeczeniem istniejącego stanu rzeczy przez społeczność międzynarodową i niesprawiedliwością”.

– Ten ruch [Trumpa] wytwarza nacisk tam, gdzie jest konieczny, a więc na Palestyńczyków i rządy arabskie wspierające Palestyńczyków. Wysyła przekaz, że nie można siedzieć cicho i odmawiać udziału w negocjacjach, jednocześnie wspierając terroryzm, i myśleć przy tym, że status quo pozostanie – podkreślił Nathan J. Diament, dyrektor wykonawczy Związku Ortodoksyjnych Kongregacji Żydowskich Ameryki.

Jednak spora część Żydów amerykańskich bardzo ostrożnie przyjęła decyzję Trumpa, obawiając się jej następstw. – Jerozolima zawsze była najbardziej delikatną sprawą w każdej dyskusji na temat pokoju [na Bliskim Wschodzie]. Jesteśmy więc bardzo zaniepokojeni, że decyzja [Trumpa] albo odsunie, albo podważy bardzo, bardzo ważne wznowienie rzeczywistego procesu pokojowego – mówił rabin Rich Jacobs, szef Związku Zreformowanego Judaizmu, największej organizacji judaistycznej w USA. Natomiast Debra DeLee, kierująca organizacją Amerykanie dla Pokoju Teraz, podległą izraelskiej organizacji Shalom Achshav, stwierdziła: – Trump powoduje poważne zagrożenie dla przyszłości pokoju na Bliskim Wschodzie, stwarzając zagrożenie dla życia i degradując przywództwo USA.

 

Sprzeciw świata

Reakcje arabskie były dość łatwe do przewidzenia. Prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas uznał, że efektem decyzji Trumpa będzie wzniecenie wojny religijnej przez organizacje ekstremistyczne, co „zaszkodzi całemu regionowi” i będzie „prowadzić do wojen, które nigdy się nie skończą”. W Palestynie doszło do rozruchów, kilka osób zginęło. Ze Strefy Gazy poleciały rakiety wystrzelone w kierunku Izraela, a jedna z nich trafiła w miasto Sderot. Izraelskie lotnictwo w odwecie zaatakowało obiekty palestyńskiej organizacji zbrojnej Hamas w Gazie.

Ale Trump ma problemy ze swoimi sojusznikami. Turcja co prawda od USA oddalała się już wcześniej, ale wypowiedź prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana o „fałszywym kroku”, który może być katalizatorem reakcji ze strony świata islamskiego, „niszczącym fundamenty pokoju”, może skonfliktować Ankarę i Waszyngton.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 12 sierpnia

Piątek, XIX Tydzień zwykły – dzień powszedni albo wspomnienie św. Joanny Franciszki de Chantal, zakonnicy
Gniew Twój ustąpił, w Tobie mam pociechę
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 19, 3-12
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter