29 kwietnia
sobota
Rity, Katarzyny, Boguslawa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Sorry, Batory

Ocena: 4
2524

– Operatorem Funduszy Norweskich w Polsce jest Fundacja Batorego, która rozdaje setki tysięcy złotych organizacjom homoseksualnym i genderowym na ich akcje – opisuje w rozmowie z "Idziemy" europoseł Marek Jurek

fot. Irena Świerdzewska/Idziemy

Z posłem do Parlamentu Europejskiego Markiem Jurkiem rozmawia Irena Świerdzewska

 

Czym są Fundusze Norweskie, o których tyle się ostatnio słyszy? Wspierają zarówno fundacje obywatelskie, jak i grupy promujące ideologie LGBTQ w szkołach?

To miliardy złotych przeznaczone formalnie na rozwój społeczeństwa obywatelskiego w słabszych ekonomicznie krajach Unii Europejskiej. Stanowią gratyfikację Norwegii za dostęp do wspólnego unijnego rynku. Operatorem Funduszu wobec organizacji pozarządowych w Polsce jest Fundacja Batorego. To dobra ilustracja roli George’a Sorosa, jako nie tylko głównego sponsora, ale i skarbnika międzynarodowej rewolucji społecznej. Fundacja Batorego rozdaje setki tysięcy złotych organizacjom homoseksualnym i genderowym na ich akcje, również na terenie szkół. Władze publiczne na pewno nie powinny roli Fundacji Batorego uznawać za „prawo nabyte”, bo organizacje, którym operator ten przekazuje pieniądze, otwarcie kontestują ład społeczny potwierdzony w prawie Rzeczypospolitej. Chodzi o fundamenty, a nie detale ustroju. Art. 72 Konstytucji mówi na przykład, że każdy obywatel ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed demoralizacją. Nie tylko zwracać się o ochronę, ale żądać interwencji państwa.

 

Szkoły jednak wchodzą w te tzw. programy pomocowe, bo na przykład zorganizowanie zajęć edukacji seksualnej wiąże się zaopatrzeniem placówki w komputery dla dzieci. Mogą rezygnować ze sprzedaży wiązanej?

To w istocie strukturalna neokolonialna korupcja. Dezorganizacja społeczeństwa pod pretekstem pomocy. W ramach takiej polityki faworyzuje się na przykład te osobistości w życiu publicznym, których działalność jest korzystna dla zagranicy. Formą „korupcji rozproszonej” jest traktowanie jako instytucji publicznej stałego dopływu zewnętrznych pieniędzy zamiast dążenia do jak najszybszego uniezależnienia się od takiej ekonomicznej protezy. Nie chodzi o to, by z niej rezygnować. Środki rozwojowe nam się po prostu z wielu względów należą. To od Polski zaczęło się zwycięstwo wolnego świata w zimnej wojnie, o czym uroczyście przypomniał św. Jan Paweł II w 23. art. Centesimus annus. Jeśli potem przez ćwierć wieku państwa zachodniej Europy mogły radykalnie zmniejszyć wydatki na obronę – przekierowując setki miliardów euro na podniesienie poziomu życia czy infrastrukturę – to komu to zawdzięczają?

 

Dlaczego Fundusze Norweskie trafiają do organizacji szerzących ideologię LGBT? Nie jest zdefiniowane, na co mogą być przeznaczone?

O ich przeznaczeniu decyduje operator i interpretacja formuł prawnych, które pod ogólnie słuszne cele, jak wspieranie „różnorodności społecznej” – która przecież powinna oznaczać przede wszystkim odrodzenie regionalizmu, wzmocnienie tożsamości Kurpiów i Kaszubów, Księżaków pod Łowiczem czy unitów na Podlasiu – wkładają treści rewolucji homoseksualnej. Tego przymiotnika używam umownie, ze względu na to, że te środowiska są najbardziej widoczne, choć w repertuarze propozycji tego ruchu są na przykład „rodziny biseksualne”. To nie tylko rozkład społeczeństwa, ale i upadek rozumu.

 

Czy mamy możliwość, aby zmienić przeznaczenie Funduszy Norweskich?

Polskie władze natychmiast powinny uzgodnić zmianę operatora, tak by środki te były dzielone zgodnie z potwierdzonymi w polskim prawie wartościami społecznymi, na których opiera się Rzeczpospolita. Dotychczasowemu operatorowi należy powiedzieć „Sorry, Batory”.

 

Obok Funduszy Norweskich są też inne granty czy rozporządzenia unijne, które narzucają nam szerzenie ideologii LGBTQ.

Nie tylko unijne, ale również – w ramach realizacji tej ideologii – krajowe. Dlatego Prawica Rzeczypospolitej występuje do ministerstwa edukacji narodowej o odwołanie tzw. rozporządzenia antydyskryminacyjnego ogłoszonego przez minister Kluzik-Rostkowską. To ono stało się administracyjnym (bo przecież nie prawnym) uzasadnieniem wchodzenia organizacji politycznego ruchu homoseksualnego do szkół. Nie może być tak, że władza ustanowiona przez prawicowych wyborców utrzymuje w mocy ideologiczne przepisy wprowadzone przez rząd liberalny. Oczekujemy, że dobra zmiana nastąpi. A wracając do Unii – na ostatnim posiedzeniu Parlament Europejski przyjął rezolucję „z całą mocą potępiającą” nowy rząd USA za wstrzymanie finansowania praktyk aborcyjnych na świecie i zalecającą Radzie Europejskiej utworzenie europejskiego funduszu aborcyjnego, który „przejmie” to finansowanie, przez co Unia jeszcze mocniej zaangażuje się w promocję kontrkultury śmierci na świecie.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI


- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły