23 listopada
czwartek
Adelii, Klemensa, Felicyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Reforma potrzebna od zaraz

Ocena: 2.3
693

Pierwszy krok został uczyniony. Drugi musi wykonać sejm – i oby zrobił to, kierując się dobrem kraju, a nie partyjnymi interesami

fot. Marek Kuś

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego i osobiście jego szef, wicepremier Jarosław Gowin, stanęli na wysokości zadania. Zdecydowali się powierzyć zadanie stworzenia zrębów reformy reprezentacji naukowców najlepiej znających nasze instytucje naukowo-dydaktyczne. Dyskusje trwały prawie dwa lata – w wąskich gronach i na dziewięciu dużych, mniej więcej comiesięcznych konferencjach Narodowego Kongresu Nauki. Ostatnia, dziesiąta konferencja, która służyła podsumowaniu dyskusji i przedstawieniu projektu nowej ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce, odbyła się w Krakowie we wrześniu i zebrała prawie 3 tys. uczestników.

 

Skutki zaniedbań

Dziewięć lat temu członek władz polskiej części potężnej globalnej firmy doradczej stwierdził na spotkaniu parudziesięciu przedstawicieli świata biznesu, polityki i nauki, że Polska miała szansę na stanie się wymarzoną „drugą Japonią”, ale że szansa ta minęła i już nie wróci. Polski awans w Europie po 1989 r. mógł, zdaniem eksperta, mieć fundament w dobrym poziomie naszego szkolnictwa wyższego. Dla piszącego te słowa – naukowca i w jakiejś części akademickiego nauczyciela – taka opinia nie była zaskoczeniem. Wielką wagę miało dla mnie to, że była to opinia eksperta gospodarczego, niezwiązanego z naukowym czy akademickim „lobby”. Dobrze wiedziałem, że wychowankowie naszych najlepszych wydziałów nauk ścisłych, przyrodniczych i technicznych nie mają kłopotów z zatrudnieniem na zachodnich uczelniach, w tamtejszych ośrodkach badawczych czy biznesowych. Tajemnicą ich sukcesów na lepiej rozwiniętym Zachodzie było to, że byli dobrze uczeni podstaw dyscyplin, w których mieli w przyszłości podjąć pracę. Z bólem obserwowałem coraz liczniejsze wyjazdy najzdolniejszych absolwentów z kraju.

W roku 1991 miało miejsce pierwsze drastyczne obniżenie wydatków państwa na naukę. Przełom wieku XX i XXI przyniósł uczelniom i nauce niepowetowane straty. Najzdolniejsi młodzi ludzie wybierali pracę w biznesie lub na Zachodzie, w czym nie byłoby nic złego, gdyby skala tego zjawiska nie była masowa, zwłaszcza w obszarze nauk ścisłych i technicznych związanych z najnowszymi technologiami. Starsi pracownicy zostali skazani na wieloetatowość. To w ten sposób wyrastały jak grzyby po deszczu uczelnie prywatne. I znowu: nie byłoby nic złego w wielości prywatnych uczelni, gdyby nie chory mechanizm rekrutacji kadry dydaktycznej na nie. W rezultacie nigdy nie rozumiałem zachwytów nad niebywałym wzrostem procentu studiującej młodzieży w wieku 18-24 lata (ok. 10 proc. w roku 1990/1991, ok. 30 proc. w roku 2000/2001 i ok. 40 proc w latach ostatnich). Wzrost liczby profesjonalistów z wyższym wykształceniem zorientowanym głównie na przekazanie wąsko pojętych tzw. umiejętności nie powinien był odbywać się kosztem obniżenia jakości nauczania elity.

 

Może być lepiej

A jednak dziś możemy z ostrożnym optymizmem patrzeć na przyszłość polskiego szkolnictwa wyższego i nauki. Nie możemy liczyć na skokowy wzrost nakładów finansowych. Ale możemy liczyć na ich wzrost stopniowy i – mając ramy zakreślone przez projekt ustawy – możemy środki z budżetu państwa wydawać lepiej niż dotąd.

Jak każdy, tak i ten projekt wymaga jeszcze przedyskutowania szczegółów, być może pewnych poprawek. Ta dyskusja trwa w kręgach naukowych i nie miejsce ją tu relacjonować. Ale najważniejsze jest coś innego. Po pierwsze, wszyscy zgadzamy się, że nasz potencjał intelektualny pozwala na awans naszych uczelni na światowym firmamencie nauki i dydaktyki, wszakże pod warunkiem istotnej reformy szkolnictwa wyższego. I po drugie, przedłożony projekt słusznie został nazwany Konstytucją dla Nauki. Jak każda konstytucja daje ramy prawne, i jak dobra konstytucja zapewnia podmiotom, o których mówi – uczelniom, instytutom badawczym i instytutom PAN – szeroką autonomię.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły