2 lipca
sobota
Jagody, Urbana, Marii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Putin przed trybunałem?

Ocena: 0
195

Czy rosyjscy przywódcy zostaną skazani przez międzynarodowe trybunały za zbrodnie dokonywane na Ukrainie?

PAP/EPA/MIKHAIL KLIMENTYEV / SPUTNIK / KREMLIN POOL

Oglądając zdjęcia z Buczy i innych ukraińskich miast, gdzie mordowani są cywile, niszczone domy, rujnowane całe dzielnice, zastanawiamy się, czy ci, którzy to robią, zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Czy karę poniesie człowiek, który tę wojnę rozpętał – Władimir Putin? Odpowiedź nie jest prosta. Teoretycznie tak, praktycznie jednak będzie to niesłychanie trudne.

Prawo międzynarodowe jest skonstruowane dobrze. Gorzej z jego wykonaniem. W poszczególnych krajach działają policja, prokuratura i sądy. W skali całego świata prokuratura i sądy istnieją, ale nie ma jakiejś międzynarodowej policji, która mogłaby schwytać przestępców.

 


WOJNA JEST ZAKAZANA

Pamiętajmy, że zgodnie z Kartą ONZ wojny w ogóle nie mogą mieć miejsca. W artykule 2 czytamy: „Wszyscy członkowie załatwiać będą swe spory międzynarodowe środkami pokojowymi w taki sposób, aby nie dopuścić do zagrożenia międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa oraz sprawiedliwości. Wszyscy członkowie powstrzymają się w swych stosunkach międzynarodowych od groźby użycia siły lub użycia jej przeciwko integralności terytorialnej lub niezawisłości politycznej któregokolwiek państwa bądź w jakikolwiek inny sposób niezgodny z celami Organizacji Narodów Zjednoczonych”.

Tymczasem wojen w świecie było i jest mnóstwo. W latach 2020–2021 konflikty, w których zginęło co najmniej tysiąc osób, ogarnęły co najmniej 21 państw. Ale nikt oficjalnie nie nazywa ich wojnami. Rosja swą agresję na Ukrainę nazwała „specjalną operacją wojskową”. Ten kraj ma zresztą spore doświadczenie w maskowaniu swych działań: 17 września 1939 r. zdaniem Moskwy ZSRR wcale nie napadł na Polskę, lecz jedynie udzielił „bratniej pomocy” Ukraińcom i Białorusinom żyjącym we wschodniej części Rzeczypospolitej.

Istnieje specjalna instytucja sądownicza, która w założeniu ma rozstrzygać spory międzynarodowe: Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości z siedzibą w Hadze (mylony z Międzynarodowym Trybunałem Karnym, o którym za chwilę). Jak stanowi art. 92 Karty Narodów Zjednoczonych, Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (MTS) „jest głównym organem sądowym Organizacji Narodów Zjednoczonych”. Spory rozstrzyga 15 sędziów wybieranych na dziewięcioletnie kadencje przez Zgromadzenie Ogólne i Radę Bezpieczeństwa ONZ. Przewodniczącym Trybunału jest amerykańska sędzia Joan E. Donoghue, a jej zastępcą – Rosjanin Kirył Geworgian.

Właśnie do MTS skargę na Rosję złożyła Ukraina. Trybunał uznał w głosowaniu w połowie marca (przy głosach przeciwnych sędziów z Rosji i Chin), że inwazja Rosji na Ukrainę jest nielegalna. W związku z tym wydał zarządzenie, które nakazuje natychmiastowe przerwanie prowadzonych działań zbrojnych. Jednak, jak widać, Rosja się do tego nie zastosowała.

 


PROKURATOR JUŻ DZIAŁA

Z kolei Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) został powołany na podstawie Rzymskiego Statutu MTK z 17 lipca 1998 r. Statut ten ratyfikowały 123 państwa, w tym Polska (aktualnie przewodniczącym Trybunału jest Polak, prof. Piotr Hofmański). Lecz w gronie państw uznających jego jurysdykcję nie ma m.in. Stanów Zjednoczonych, Chin, Izraela i Rosji, która w 2016 r. wycofała swój podpis pod Statutem Rzymskim. MTK ma sądzić osoby fizyczne oskarżone o popełnienie najcięższych zbrodni, m.in. wojennych, a także ludobójstwa i zbrodni przeciwko ludzkości.

Wcześniej podobny sąd funkcjonował po II wojnie światowej – Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze. Miał jeden cel: osądzenie zbrodniarzy niemieckich, a powołały go cztery kraje – USA, Wielka Brytania, Francja i ZSRR. Dwanaście osób skazał na karę śmierci, trzy – dożywotnie więzienie, siedem – do 20 lat więzienia, a trzy uniewinniono. Jednak ten sąd był obciążony faktem, że powołali go zwycięzcy.

MTK jest czymś zupełnie innym. I choć Rosja nie uznaje jego jurysdykcji, to zbrodnie popełniono na Ukrainie, a ta nie tylko Trybunał uznaje, ale wręcz domaga się, by działał. Po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę prokurator MTK Karim Khan wszczął śledztwo „obejmujące zarzuty o zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciwko ludzkości lub ludobójstwa dokonane w którymkolwiek regionie Ukrainy”. Znany prawnik, ekspert w dziedzinie praw człowieka Philippe Sands mówił CNN, że udowodnienie Rosji ludobójstwa jest mało prawdopodobne. Realny jest zarzut niesprowokowanej agresji – wówczas także rosyjscy przywódcy polityczni mogą trafić na ławę oskarżonych.

Na razie trzeba zabezpieczyć i zbadać dowody zbrodni, tak, by nikt nie mógł ich podważyć. Pomoc w tym obiecała Polska. Ale potem pojawi się problem: jak ścigać oskarżonych. Bo Rosja na pewno ich nie wyda. Art. 61 Konstytucji Federacji Rosyjskiej zabrania tego wprost. I to może okazać się przeszkodą nie do przejścia.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 2 lipca

Sobota, XIII Tydzień zwykły - Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę
Będę słuchał tego, *
co Pan Bóg mówi:

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 9, 14-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter