22 lutego
czwartek
Marty, Malgorzaty, Piotra
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pucz moskiewski

Ocena: 0
751

Tajemniczy „pucz Prigożyna” nie przestaje rozpalać naszej wyobraźni. To dobra okazja, żeby przypomnieć poprzednią próbę przejęcia władzy w Moskwie w wyniku zamachu stanu. Miała miejsce w 1991 r. i w niej także wojsko odegrało pierwszorzędną rolę.

fot. Kremlin.ru / CC BY 4.0 / link

W 1991 r. proces rozpadu ZSRR przyśpieszał. Wcześniej radzieckie wojsko musiało interweniować w kolejnych republikach należących do bloku sowieckiego – w kwietniu 1989 r. krwawo stłumiło demonstracje w Gruzji (około 20 ofiar śmiertelnych), w styczniu 1990 r. czołgi wyjechały na ulice stolicy Azerbejdżanu (około 150 ofiar śmiertelnych), rok później w reakcji na deklarację niepodległości Litwy oddziały radzieckie opanowały Wilno (14 ofiar śmiertelnych).

Stojący na czele ZSRR od 1985 r. Michaił Gorbaczow, lider reformatorów w partii komunistycznej, został mimo to nagrodzony w 1990 r. Pokojową Nagrodą Nobla za „skuteczne działania mające na celu zakończenie zimnej wojny”. Jego program reform obejmował m.in. demokratyzację polityki, złagodzenie cenzury, częściowe urynkowienie gospodarki. Gorbaczow uznał też prawo państw Europy Środkowo-Wschodniej do opuszczenia radzieckiej strefy wpływów. Przykłady Gruzji, Azerbejdżanu i Litwy pokazują jednak, że bunty zagrażające integralności ZSRR spotykały się z bezwzględną reakcją.

Gorbaczow starał się przedstawiać opinii publicznej jako liberał, który tylko z konieczności ulega czasem partyjnemu betonowi. Pucz z sierpnia 1991 r. często przedstawiany jest jako bunt twardogłowych komunistów przeciwko reformom Gorbaczowa. Ci twardogłowi komuniści byli jednak najbliższymi współpracownikami prezydenta. Władimir Kriuczkow, szef KGB i główny organizator puczu, kierował służbami bezpieczeństwa z mianowania Gorbaczowa. Gorbaczow przeforsował również kandydaturę wiceprezydenta Giennadija Janajewa, argumentując, że „w najtrudniejszych momentach swojego życia chce mieć obok siebie osobę, której ufa absolutnie”. Kilka miesięcy później Janajew stał się twarzą zamachu stanu, podczas którego najbliżsi współpracownicy Gorbaczowa próbowali przejąć kontrolę nad państwem.

 


WIĘZIENIE NA KRYMIE

W marcu 1991 r. obywatele ZSRR wypowiedzieli się w referendum, czy chcą, żeby ZSRR stał się federacją suwerennych republik. Przy frekwencji powyżej 80 proc. ponad trzy czwarte obywateli opowiedziało się za nową formą związku. Wyniki nie obejmowały mieszkańców sześciu republik, które zbojkotowały referendum: Estonii, Łotwy, Litwy, Mołdawii, Gruzji i Armenii. W republikach bałtyckich zorganizowano osobne referenda, w których ogromna większość opowiedziała się za niepodległością. Pragnienie uniezależnienia się od Moskwy widoczne było nie tylko u zwykłych obywateli. Rządzący poszczególnymi republikami komuniści przestali odprowadzać pieniądze do budżetu ZSRR, a wiele przedsiębiorstw przestało realizować zamówienia ministerstw. 20 sierpnia 1991 r. miał zostać podpisany historyczny układ: Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich miał przekształcić się w Związek Suwerennych Republik Radzieckich – już bez sześciu republik opowiadających się za niepodległością. Wniosek, że tylko rządy silnej ręki mogą uratować ZSRR przed rozkładem, nasuwał się sam.

18 sierpnia Gorbaczow wypoczywał w daczy w miejscowości Foros na Krymie. W tym czasie zawiązał się w Moskwie komitet polityków zdecydowanych za pomocą stanu wyjątkowego bronić integralności ZSRR – Państwowy Komitet Stanu Wyjątkowego. W jego skład wchodzili wspomniani Kriuczkow i Janajew, ale też m.in. premier ZSRR oraz ministrowie spraw wewnętrznych i obrony. Delegacja komitetu poleciała do Gorbaczowa 18 sierpnia i przedstawiła prezydentowi plan ratowania imperium. Istnieją różne relacje na temat reakcji Gorbaczowa. Według niego samego i jego otoczenia ostro odrzucił on propozycję wprowadzenia stanu wyjątkowego, a członków komitetu nazwał „zwykłymi awanturnikami”. Zgodnie z tą wersją wydarzeń odpowiedzią było zamknięcie Gorbaczowa w areszcie domowym i całkowite pozbawienie go łączności ze światem zewnętrznym. Członkowie PKSW twierdzili, że Gorbaczow odmówił udziału w awanturze, ale dał wolną rękę puczystom. Zgodnie z tą wersją wydarzeń przez cały czas mógł wrócić do Moskwy, ale wolał poczekać na rozwój wypadków: „Gdyby stan wyjątkowy został wprowadzony (…), wróciłby do Moskwy po wyzdrowieniu i przejąłby władzę. Gdyby to się nie udało, mógłby wrócić, aresztować wszystkich i jako prezydent ponownie objąć władzę”.

Jak było naprawdę, pewnie się nie dowiemy. Jeśli jednak Gorbaczow rzeczywiście chciał wykorzystać pucz do własnych politycznych celów, znalazł się człowiek, który zrobił to znacznie lepiej niż on.

 


SPRZECIW

Głównym rywalem Gorbaczowa w walce o władzę był Borys Jelcyn, prezydent rosyjskiej republiki radzieckiej. Rozpad ZSRR był Jelcynowi na rękę. Jako prezydent niezależnej Rosji stałby na czele największego państwa świata, jako prezydent Rosji radzieckiej był podporządkowany władzom ZSRR. Tzw. pucz Janajewa okazał się doskonałą okazją, by osiągnąć swoje cele.

19 sierpnia Państwowy Komitet Stanu Wyjątkowego wydał oświadczenie, w którym ogłosił przejęcie władzy, stwierdzając, że Gorbaczow nie może wypełniać obowiązków ze względu na zły stan zdrowia. Planowany przez nich sześciomiesięczny stan wyjątkowy miał przywrócić utracony porządek. Wydawać się mogło, że wszystko jest pod kontrolą. W skład komitetu wchodzili szef KGB, mającej niemal nieograniczone możliwości kontrolowania społeczeństwa, oraz minister obrony, odpowiedzialny za armię radziecką. Ankieta wśród mieszkańców Moskwy pierwszego dnia puczu wykazała, że tylko co siódmy mieszkaniec stolicy nie akceptuje działań PKSW. Na wszelki wypadek na ulice Moskwy wprowadzono jednak wojsko.

Jelcyn potrafił doskonale wykorzystać moment, żeby skupić wokół siebie wszystkich przeciwników puczu. W siedzibie władz Republiki Rosyjskiej, tzw. Białym Domu, potępił podczas konferencji prasowej oświadczenie PKSW i wydał odezwę z wezwaniem, by obywatele „dali należytą odpowiedź organizatorom puczu”. Mieszkańcy Moskwy zaczęli tłumnie gromadzić się pod Białym Domem. 20 sierpnia było ich tam według wojskowych raportów około 100 tys. Jelcynowi udało się zmobilizować Rosjan, by stali tam w zwartym szeregu przez całą noc, broniąc Białego Domu przed szturmem radzieckich czołgów. Powstała legenda, jakoby oddziały KGB i wojska, widząc tłumy odważnie broniące demokracji, odmówiły wykonania rozkazu szturmu, nie chcąc przelewać bratniej krwi.

 


KONIEC IMPERIUM

Kriuczkow z pasją przekonywał później, że szturm na Biały Dom nigdy nie był planowany. Już 19 sierpnia wielu dowódców wojskowych odmówiło posłuszeństwa puczystom. Liczba oddziałów opowiadających się przeciw puczystom zwiększyła się jeszcze 20 sierpnia, być może pod wrażeniem społecznego oporu. PKSW musiał zrezygnować ze swoich planów i 21 sierpnia jego członkowie ponownie udali się z delegacją do Gorbaczowa. W Foros zostali aresztowani, a Gorbaczow mógł wrócić do stolicy jako niewinna ofiara zamachu stanu. Moskwa miała już jednak nowego bohatera.

Jak stwierdził bliski współpracownik Jelcyna, późniejszy premier Rosji Jegor Gajdar, kiedy państwo traci zdolność użycia siły, „przestaje być państwem we właściwym tego słowa znaczeniu”. Niepewna armia, na której posłuszeństwo nie można liczyć, przesądziła nie tylko o fiasku puczystów. Zaraz po powrocie Gorbaczowa do władzy kolejne republiki radzieckie ogłaszały niepodległość, wiedząc, że nie muszą obawiać się interwencji wojskowej. Przed końcem sierpnia deklaracje niepodległości wydały Estonia, Łotwa, Ukraina, Białoruś, Mołdawia i Kirgistan. Rozpad ZSRR okazał się niemożliwy do zatrzymania. 8 grudnia Borys Jelcyn, Łeonid Krawczuk (przedstawiciel Ukrainy) oraz Stanisław Szuszkiewicz (przedstawiciel Białorusi) podpisali układ białowieski, na mocy którego miał zniknąć ZSRR, a na jego miejsce powstać miała Wspólnota Niepodległych Państw (WNP). 25 grudnia Gorbaczow podał się do dymisji, a na Kremlu flaga ZSRR zastąpiona została flagą rosyjską. Nazajutrz Rada Najwyższa ZSRR uchwaliła formalne samorozwiązanie imperium.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 lutego

Czwartek, I Tydzień Wielkiego Postu
Święto katedry św. Piotra Apostoła
Ty jesteś Piotr, czyli Opoka,
i na tej opoce zbuduję mój Kościół,
a bramy piekielne go nie przemogą.


+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 16, 13-19
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Modlitwa o pełne zaufanie Jezusowi
Modlitwa o dobre przeżycie Wielkiego Postu
+ Nowenna zawierzenia woli Bożej - o. Dolindo

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Materiał Partnera Portalu



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter