9 sierpnia
wtorek
Romana, Ryszarda, Edyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Przełom w polityce

Ocena: 0
719

Rosyjski najazd na Ukrainę ma niezwykle doniosłe skutki. Uzmysławia podstawowe znaczenie broni atomowej. Ale nie tylko to.

fot. Gage Skidmore from Surprise/CC BY-SA 2.0/link

Patrząc na pozycję Rosji względem NATO, nie sposób nie dostrzec ogromnej różnicy potencjałów. Jak podaje amerykańska CIA, PKB Rosji (według parytetu siły nabywczej) stanowi mniej niż jedną piątą amerykańskiego, a jeśli wziąć pod uwagę PKB całego NATO, jest to mniej niż jedna dziesiąta. Zatem, z gospodarczego punktu widzenia, Rosja w porównaniu z NATO jest karłem. Również pod względem liczby ludności dysproporcja na korzyść NATO jest miażdżąca, populacja całego Paktu jest ponad 6,5-krotnie wyższa. Mimo tych różnic NATO nie ma zamiaru bezpośrednio wystąpić zbrojnie w obronie Ukrainy, ponieważ Władimir Putin jednoznacznie dał do zrozumienia, że w takiej sytuacji użyje broni jądrowej.

Ten podstawowy fakt polityczno-wojskowy był znany od dawna, ale po raz pierwszy od kryzysu kubańskiego (październik 1962 r.) jest widoczny gołym okiem. Tym samym zrozumiałe staje się dążenie małych państw do posiadania tej najgroźniejszej broni. W latach 90. ubiegłego wieku w Korei Płn. zamorzono głodem miliony obywateli, ale władze dopięły tego celu. Dziś ten zbrodniczy reżim jest bezpieczny, bo szczyci się posiadaniem rakiet zdolnych do zaatakowania Stanów Zjednoczonych.

Wojna z Ukrainą także wywraca do góry nogami politykę od dziesięcioleci forsowaną przez Niemcy, a co za tym idzie i przez Unię. Elity unijne marzyły o stworzeniu supermocarstwa euroazjatyckiego, które stanowiłoby przeciwwagę dla USA (a obecnie także dla Chin). Połączenie potencjału gospodarczego UE i atomowego Rosji od razu – a bez większego wysiłku finansowego! – uczyniłoby taki twór supermocarstwem. Wojna całkowicie przekreśliła te rachuby.

Kolejnym oczywistym skutkiem tej napaści jest przejście przez Niemcy do realizacji planu „B”, czyli objęcia hegemonii nie tylko gospodarczej, ale i wojskowej nad Europą. Ogłoszony przez kanclerza Olafa Scholza program rozbudowy sił zbrojnych ma właśnie taki cel. Mimo niskich wydatków na zbrojenia Niemcy przez ostatnie ćwierć wieku utrzymywały przemysł zbrojeniowy i dziś ten potencjał zostanie uruchomiony. Biorąc pod uwagę poziom zaawansowania technologicznego Niemiec, kraj ten stanie się czołową potęgą wojskową Europy i świata.

Oczywiście, bez broni atomowej Niemcy nie staną się supermocarstwem, ale bez kłopotu zdominują interesujące je obszary. Już jest mowa o zwiększeniu niemieckiego zaangażowania na wschodniej flance NATO. Polska mogłaby odegrać tu rolę przeciwwagi, ale biorąc pod uwagę stan rodzimego przemysłu zbrojeniowego i postawienie przez obecną ekipę na import sprzętu wojskowego, jest to tylko teoretyczna możliwość.

USA przyjmą niemiecką dominację z ulgą, bo dla nich podstawowe są zmagania z Chinami. Dla Ameryki sprawa Rosji jest drugorzędna, istotne jest tylko to, czy Moskwa porzuci sojusz z Chinami, czy nie. Skoro Kreml jasno postawił sprawę, to USA chodzi tylko o to, żeby tego sojusznika Chin dalej osłabić.

Innym doniosłym skutkiem wojny jest zredukowanie Rosji do statusu pariasa polityki światowej, a tym samym podcięcie jej potencjału gospodarczego i wojskowego. Zakres sankcji nałożonych na Moskwę jest ogromny. Dość powiedzieć, że Kreml pozbawiono dostępu do posiadanych przez bank centralny Rosji rezerw walutowych. Lwia część z owych 630 mld USD jest poza zasięgiem Putina. Rosja (atomowe supermocarstwo!) została potraktowana tak samo, jak rządzony przez ajatollahów Iran. Znając Amerykanów, trudno mieć wątpliwości, że nawet zawarcie pokoju pomiędzy Rosją i Ukrainą nie spowoduje odblokowania tych ogromnych środków.

„Rozwód” niemiecko-rosyjski będzie mieć dla Rosji ogromne, długofalowe implikacje – Unia odejdzie od importu ropy naftowej i gazu ziemnego ze Wschodu. O ile eksport ropy, który odbywa się głównie drogą morską, będzie mógł być przekierowany do innych odbiorców, o tyle z podobną przemianą w przypadku eksportu gazu będzie dużo trudniej, bo tu trzeba zbudować nowe gazociągi. USA już zapowiedziały Chinom, że ułatwianie Rosji omijania sankcji spowoduje rozciągnięcie ich na Pekin, więc Xi Jinping raczej nie będzie się spieszyć z poszerzaniem współpracy z Putinem.

Bank centralny Rosji już stwierdził, że gospodarka będzie musiała przejść proces głębokiej restrukturyzacji. Inaczej mówiąc, kraj, który do tej pory specjalizował się w eksporcie surowców, będzie musiał znaleźć inne dziedziny, w których będzie się specjalizować. Biorąc pod uwagę zupełne odcięcie nie tylko od nowych kredytów, ale i od środków uprzednio wypracowanych (rezerw walutowych), całkowite zerwanie współpracy w zakresie najbardziej nowoczesnych technologii i utratę rynków zbytu w bogatych krajach – będzie to iście herkulesowe zadanie.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest profesorem ekonomii w Hollins University w stanie Wirginia, USA

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 9 sierpnia

Wtorek, XIX tydzień zwykły - święto św. Teresy Benedykty od Krzyża, dziewicy i męczennicy, patronki Europy
 Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 25, 1-13
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter