11 grudnia
wtorek
Damazego, Waldemara, Daniela
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Prezydent Duda: Czekamy na pierwsze działania prezydenta Trumpa

Ocena: 0
469

– Jestem przekonany, że będzie to polityka wyważona – taka, jaką przez dziesięciolecia była polityka USA, strażnika ładu i porządku na świecie – mówił w sobotę w Monachium prezydent Andrzej Duda.

fot. PAP/Radek Pietruszka

Na konferencji prasowej w ramach 53. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa prezydent podkreślił, że z jego licznych rozmów z przedstawicielami różnych państw wynika, iż wszyscy – nie tylko w Europie, ale i poza nią – czekają, jakie będą działania nowej administracji amerykańskiej.

– Powtarzam: działania, bo w sferze medialnej słyszeliśmy różne, często wypaczone, informacje. Pan prezydent Donald Trump do niedawna był biznesmenem, teraz jest politykiem. Pozwólmy mu spokojnie rozpocząć działalność – mówił prezydent Duda.

Wyraził przekonanie, że linią polityczną Trumpa będzie "polityka wyważona, taka, jaką polityka amerykańska przez dziesięciolecia była". Podkreślił, że USA są postrzegane jako "strażnik ładu i porządku na świecie, który w sposób poważny traktuje swoich sojuszników".

Prezydent Duda dodał, że o tym właśnie rozmawiał z amerykańskim senatorem Johnem McCainem, który kilkakrotnie zapewniał go, że "bezpośrednie zaplecze prezydenta Trumpa, to ludzie bardzo poważni, z wielkim doświadczeniem politycznym, poważnie myślą o sojuszu USA i Europy oraz USA i NATO".

– Dziś wypowiedziane słowa wiceprezydenta Mike'a Pence'a jasno potwierdzają tę diagnozę – powiedział prezydent Duda.

Wiceprezydent USA zapewnił w sobotę podczas 53. Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, że prezydent Donald Trump zdecydowanie wspiera NATO i wypełni wszystkie zobowiązania sojusznicze wobec Europy.

Prezydent Duda powiedział, że ucieszył się, iż zapewnienia wiceprezydenta Penc'e o wypełnieniu przez USA zobowiązań sojuszniczych NATO padły publicznie na forum konferencji w Monachium, ale to stanowisko było mu już znane.

– Ja te słowa usłyszałem wcześniej bezpośrednio od pana prezydenta Donalda Trumpa, bo ja odbyłem z panem prezydentem kilkunastominutową rozmowę telefoniczną i on dokładnie coś takiego mi powiedział, tak, że jeśli o te kwestie chodzi, ja tu byłem zupełnie spokojny – powiedział prezydent przypominając, że pojawiały się spekulacje, jaką postawę w tej sprawie przyjmie nowy prezydent USA i jego administracja.

Na konferencji prasowej powróciła sprawa wypowiedzi senatora McCaina, który podczas piątkowego panelu o przyszłości Zachodu mówił m.in., że nadszedł czas testowania administracji USA. – Czy to będzie Morze Południowochińskie, Bliski Wschód, Ukraina – to jest czas, by pokazać solidarność" – mówił. "Myślę, że jednym z krajów, który zostanie poddany pewnej presji, jest pański – powiedział McCain zwracając się do prezydenta Dudy, który również uczestniczył w tym panelu.

Dziennikarze pytali w sobotę prezydenta, jak odczytywać te słowa senatora.

– Przecież różne presje są wywierane, przecież wszyscy wiemy, że te presje są – to są presje z różnych stron. Presja dla nas, polityków, którzy mają świadomość, w jakich czasach i na jakim poziomie prowadzą działania realizując polskie interesy – bo to jest dla nas najważniejsze – to presja nie jest dla nas niczym nowym: były presje, są presje i będą presje – to jest oczywiste w polityce międzynarodowej – powiedział Duda. W jego opinii najważniejsze jest to, żeby realizować interesy kraju, a przede wszystkim – interesy rodaków, przed którymi politycy odpowiadają za sprawowanie urzędów.

– Ta odpowiedzialność oznacza przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa – i to jest ten cel najistotniejszy. Polacy mają być bezpieczni i czynimy wszystko, aby tak było i mam nadzieję, że nasi rodacy to widzą – dodał prezydent wskazując, że chodzi tu m.in. o obecność armii Stanów Zjednoczonych w Polsce, "która w sposób poważny zaistniała po raz pierwszy od tego momentu, kiedy nastąpiła w Polsce transformacja".

– Myśmy od dawna byli członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego, tylko tego NATO nie było tak naprawdę w Polsce – i w tej chwili ono jest, poprzez obecność armii Stanów Zjednoczonych i ono będzie poprzez obecność sił sojuszniczych, która w tej chwili jest w trakcie organizacji, i jestem przekonany, że niedługo w sposób sprawny te siły sojusznicze w Polsce się znajdą – dokładnie tak, jak zostało to ustalone w czasie szczytu NATO w Warszawie – podkreślił.

– Dla nas to jest najważniejsze, a presje będą różne. Będą tacy, którzy będą niezadowoleni z tego, że wojska NATO są obecne w Polsce i na pewno będą wywierali i wywierają presję, próbują. Inni z kolei uważają, że być może trzeba zgadzać się na różnego rodzaju rozwiązania, które z punktu widzenia interesów Polski nie są rozwiązaniami korzystnymi. My będziemy wtedy szukali takich rozwiązań, które będą rozwiązaniami polubownymi, gdzie obie strony będą wygrywały, bo dla nas najważniejszy jest interes Polaków – i to staramy się realizować – dodał prezydent. (PAP)

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -