24 kwietnia
środa
Horacego, Feliksa, Grzegorza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Prezent Trumpa dla Netanjahu

Ocena: 0
722

Prezydent USA zadecydował, że Stany Zjednoczone oficjalnie uznają syryjskie Wzgórza Golan za część Izraela. To bezprecedensowe i bardzo niebezpieczne posunięcie.

Wzgórza Golan ? widok od strony twierdzy Nimrod; fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

„Agresywne działania ze strony Iranu i grup terrorystycznych w południowej Syrii, w tym Hezbollahu, sprawiają, że Wzgórza Golan pozostaną potencjalnym miejscem dokonywania bardzo brutalnych ataków na Izrael” – wskazywał amerykański prezydent. A obecny w Białym Domu premier Izraela Benjamin Netanjahu uznał tę decyzję za „akt historycznej sprawiedliwości”. A przeciez teren ten został zajęty przez Izraelczyków w wyniku wojny sześciodniowej w 1967 r. i jest przez nich okupowany. Donald Trump usankcjonował więc przejęcie siłą cudzego terytorium.

Z punktu widzenia prawa międzynarodowego sprawa jest oczywista: nie można siłą przyłączać cudzego terytorium, nawet jeśli to inny kraj jest agresorem. Przeciwko decyzji Trumpa ostro zaprotestowały więc władze Syrii, potępiła ją Rosja i Turcja oraz Liga Państw Arabskich, a sekretarz generalny ONZ Antoniu Guterres oznajmił, iż „jest jasne, że status Wzgórz Golan się nie zmienił”.

Podobnego zdania jest Polska. Specjalne oświadczenie wydali ambasadorzy pięciu krajów – członków Rady Bezpieczeństwa ONZ: Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Polski i Belgii. „Aneksja terytorium siłą jest zakazana przez prawo międzynarodowe”, a wszelkie jednostronne zmiany granic są sprzeczne z „międzynarodowym porządkiem opartym na zasadach i Karcie Narodów Zjednoczonych”.

Chodzi o obszar szczególny, pas ziemi na pograniczu Izraela i Syrii. W przeszłości był to region może niespecjalnie zaludniony, ale żyło tam dużo więcej osób niż dziś – w samej Al-Kunajtirze mieszkało ponad 20 tys. ludzi (dziś zaledwie ok. 150!). Obok czterech wiosek syryjskich istnieją obecnie 32 osiedla izraelskie, liczące blisko 18 tys. ludzi. Głównym centrum jest powstałe w 1977 r. Katzrin, ale ma zaledwie 7 tys. mieszkańców i nie jest miastem. Na Wzgórzach żyje też ponad 25 tys. Druzów. Nie ma żadnego przemysłu, a zatrudnienie można znaleźć jedynie w rolnictwie i turystyce. Ambitne plany ściągnięcia większej liczby Izraelczyków się nie powiodły.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 15 (704), 14 kwietniaa 2019 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 28 kwietnia 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

 
- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -