13 grudnia
środa
Lucji, Otylii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Premier: zmiany w służbie zdrowia muszą być systemowe

Ocena: 0
106

Zmiany w służbie zdrowia są konieczne, ale muszą to być zmiany systemowe – mówiła premier Beata Szydło jeszcze przed spotkaniem z lekarzami rezydentami. Spotkanie trwało ok. trzy godziny; premier zaproponowała na nim powołanie zespołu roboczego do prac nad postulatami protestujących.

fot. PAP/Paweł Supernak

Warunkiem spotkania premier z rezydentami było przerwanie przez nich protestu głodowego, który trwał od poprzedniego poniedziałku. Lekarze przerwali głodówkę w środę rano, ale wznowili ją tuż po zakończeniu rozmów z premier, bo w ich ocenie nie przyniosły one przełomu. Do czwartku rezydenci zdecydować mają czy przystąpią do prac proponowanego przez rząd zespołu roboczego.

W środę, przed spotkaniem premier z rezydentami odbyły się obrady Rady Dialogu Społecznego. W posiedzeniu uczestniczyli także: minister zdrowa Konstanty Radziwiłł, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, p.o. prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzej Jacyna, wiceminister zdrowia Józefa Szczurek–Żelazko i minister w KPRM Henryk Kowalczyk. W trakcie obrad dziennikarze zostali poproszeni o opuszczenie sali. Po kilkudziesięciu minutach ponownie pozwolono mediom na uczestniczenie w posiedzeniu, jednak nie była już na nim obecna premier Szydło, która w tym czasie rozmawiała z rezydentami.

– Pracujemy w tej chwili nad ustawą, która ma zagwarantować zwiększenie nakładów na służbę zdrowia do poziomu 6 proc. PKB. Ta ustawa jest praktycznie przygotowana i myślę, że w najbliższym czasie będzie mogła być również skierowana do uzgodnień rządowych i prac parlamentarnych – mówiła przed tym spotkaniem premier. Jak przypomniała, w 2017 r. na ochronę zdrowia skierowano dodatkowo 8 mld zł. – Te środki są przeznaczane na zakup dodatkowych świadczeń, m.in. leczenie zaćmy i bioder. Uruchomiliśmy środki na wyposażenie gabinetów medycznych w szkołach. Chcemy to robić wspólnie z samorządami – wyliczała Szydło. Szefowa rządu przypomniała też, że w 2018 roku do systemu trafi dodatkowo ok. 6 mld zł. Zwiększą się także środki na wynagrodzenia.

– Podjęliśmy decyzję, że w 2018 roku pula na wynagrodzenia dla lekarzy rezydentów i stażystów wzrośnie o ponad 40 proc. w porównaniu do wydatków realizowanych przez naszych poprzedników. Na ten cel w 2015 roku przeznaczono 812 mln zł, a w przyszłorocznym budżecie będzie to 1,179 mld zł – powiedziała premier Szydło.

Dodała, że docelowo, z końcem 2021 roku lekarze rezydenci będą zarabiali minimum 5251 zł. Z kolei jeszcze w tym roku, z wyrównaniem od lipca, rezydenci będą otrzymywali pieniądze w ramach puli podwyżek.

Premier podkreśliła, że rząd zdaje sobie sprawę, iż zmiany w służbie zdrowia są konieczne i potrzebne. – Natomiast państwo musicie też zdawać sobie sprawę z tego, że niestety musimy nadrobić zaległości z poprzednich lat i musimy naprawić cały system. Nie chcemy wprowadzać zmian, które będą tylko i wyłącznie dedykowane punktowo jakiejś jednej grupie i będą gdzieś gasiły pożar w jednym obszarze, tylko chcemy wprowadzić zmiany systemowe – dodała.

Beata Szydło przypomniała także projekty ustaw, które już zostały przyjęte – dotyczący m.in. sieci szpitali i wynagrodzeń. Przypomniała także o ustawie dotyczącej podstawowej opieki zdrowotnej. – To jest właśnie naprawianie całościowe systemu – powiedziała szefowa rządu.

Szef resortu zdrowia Konstanty Radziwiłł podkreślał przed spotkaniem z protestującymi, że rok 2017 jest "rokiem rekordowym" jeśli chodzi o nominalny poziom nakładów na ochronę zdrowia. – To jest grubo powyżej 80 mld zł; natomiast te o 8 mld więcej (nakładów na ochronę zdrowia – PAP) niż w ubiegłym roku lokuje nas na najwyższym poziomie dotychczas, pod względem nominalnych wartości – powiedział. Dodał, że odsetek PKB przeznaczany na ochronę zdrowia przekroczy w tym roku 4,7 proc. i będzie najwyższy w historii Polski.

Minister zdrowia mówił także o ustawie dot. sposobu ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne. – Ustawa działa, ustawa już funkcjonuje, pierwszy etap – tzn. pracodawcy i reprezentacja pracowników mieli zawrzeć porozumienia regulujące zasady dokonywania podwyższenia wynagrodzeń – mamy już za sobą, kolejne są wdrażane (...). Nie mam żadnych nadzwyczajnych informacji o tym, żeby były kłopoty z jej wdrażaniem – zapewnił.

Radziwiłł zaznaczył, że obok rozmów na temat wynagrodzeń z rezydentami toczą się rozmowy na temat kształcenia. Podkreślił, że rozmowy są dobre i "idą we właściwym kierunku".

Po posiedzeniu Rady Beata Szydło spotkała się z rezydentami. Jeszcze przed spotkaniem rezydenci mówili, że mają nadzieję na przełom w rozmowach z rządem. – To, że dzisiaj dochodzi do tego spotkania, to wielki sukces zarówno strony rządowej, jak i nas wszystkich, polskich pacjentów. Bardzo się cieszymy, że to spotkanie doszło do skutku, mamy nadzieję na przełom i na dobre wiadomości po zakończeniu tego spotkania – powiedział wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Łukasz Jankowski.

Już po rozmowach z premier Szydło, młodzi lekarze zdecydowali o wznowieniu protestu głodowego, który od ponad tygodnia prowadzony jest w hallu głównym Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie. Rezydenci domagają się wzrostu finansowania ochrony zdrowia do poziomu 6,8 proc. PKB w trzy lata, z drogą dojścia do 9 proc. przez najbliższe dziesięć lat. Chcą też zmniejszenia biurokracji, skrócenia kolejek, zwiększenia liczby pracowników medycznych, poprawy warunków pracy i podwyższenia wynagrodzeń. (PAP)

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły