12 grudnia
wtorek
Dagmary, Aleksandra, Ady
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Prawicowa zmiana mentalności

Ocena: 4.4
687

Partie prawicowe w katolickich krajach Półwyspu Iberyjskiego przywiązują coraz mniej wagi do utrzymania definicji rodziny jako związku mężczyzny i kobiety. W kierownictwach tych ugrupowań przybywa też sympatyków środowisk homoseksualnych

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Tegoroczne wakacje stały w Portugalii pod znakiem pożarów. Jak co roku zresztą. Rywalizacja między centrolewicową Partią Socjalistyczną, rządzącą krajem od listopada 2015 r., a centroprawicowymi socjaldemokratami, ucichła na czas urlopów. Ożyła w ostatnich dniach sierpnia wraz z niespodziewaną deklaracją portugalskiej sekretarz stanu ds. modernizacji administracji Gracy Fonseki. Lewicowa pani polityk w jednym z wywiadów ujawniła, że jest lesbijką, a równocześnie zadeklarowała, że jej coming out ma charakter stricte polityczny. Stwierdziła, że ujawnienie jej orientacji seksualnej ma głębszy sens i jest formą walki na rzecz mniejszości seksualnych, gdyż „ustawy nie wystarczają, aby zmienić mentalność”.

 

Deklaracja do CV

Do czasu swojej deklaracji Graca Fonseca była mało znana w Portugalii. Jej publiczne wyznanie sprawiło, że w ostatnich dniach stała się jedną z najbardziej medialnych postaci.

Komentatorzy i politycy portugalscy są podzieleni wobec zachowania przedstawicielki socjalistycznego rządu Antonia Costy: jedni, zazwyczaj ci ze środowisk lewicowych, chwalą ją za odwagę w przyznaniu się do odmienności, inni krytykują za próbę „pokazania się światu”. Odnotowują przy tym, że osoby homoseksualne zdobyły już w Portugalii wszystko, co było do zdobycia, i cieszą się takimi samymi prawami, jak heteroseksualiści: mogą zawierać śluby cywilne, a nawet, po dwóch latach wspólnego mieszkania (bez konieczności ślubu cywilnego) starać się o adopcję.

– Po co taka deklaracja? Zdaje się, że bycie homoseksualistą może być dziś mocnym punktem w życiorysie – stwierdził deputowany centroprawicowej Portugalskiej Partii Socjaldemokratycznej Virgilio Macedo, zaznaczając, że od pani sekretarz stanu oczekiwałby raczej informacji, co zrobiła dla zmiany sytuacji obywateli, lub czego nie zrobiła. – Jej życie seksualne mnie w ogóle nie obchodzi – dodał.
Podobne opinie wyraziło kilku innych socjaldemokratycznych parlamentarzystów, a także polityków prawicowego bloku chadecko-ludowego CDS-PP. Były deputowany tego ugrupowania Raul de Almeida również wskazał, że zadaniem rządzących jest zmienianie sytuacji kraju na lepsze, a nie afiszowanie się swoją intymnością.

 

Historyczna odmienność

Deklaracja portugalskiej pani polityk przypadła szczególnie do gustu miejscowym działaczom lewicowym, a także homoseksualnym aktywistom.

Jeden z nich, Paulo Corte-Real, określił wypowiedź minister jako „niezwykle ważną”, a nawet „historyczną”. Rzeczywiście, gdyby spojrzeć na portugalską scenę polityczną, dotychczas niewielu polityków ujawniało swoją orientację seksualne. Emerytowana nauczycielka z Lizbony Maria Lalanda przyznaje, że dopiero w ostatnich latach kandydaci w portugalskich wyborach parlamentarnych zaczęli szermować „argumentami seksualnymi”. – Pierwszy deputowany jawnie zadeklarowany jako gej wszedł do naszego parlamentu dopiero osiem lat temu. Po socjaliście Miguelu Vale de Almeidzie pojawili się kolejni. Jak widać, poszerza się u nas grono polityków, którzy próbują wspiąć się na polityczne szczyty dzięki swoim odmiennym w stosunku do większości upodobaniom seksualnym – powiedziała nam Maria Lalanda.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły