17 czerwca
poniedziałek
Laury, Marcjana, Alberta
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Portugalski paradoks

Ocena: 4.9
645

Portugalia, uznawana powszechnie za katolicką, przeobraża się w jedno z najbardziej liberalnych pod względem prawa państw świata. Niebawem pod głosowanie trafi projekt ustawy o eutanazji.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Na zmianę ustawodawstwa z konserwatywnego w liberalne portugalskie prawo potrzebowało zaledwie dziesięciu lat. Wszystko zaczęło się w kwietniu 2007 r., kiedy Zgromadzenie Republiki, jednoizbowy parlament tego kraju, przyjął ustawę zatwierdzającą przerywanie ciąży na życzenie kobiety. Wprawdzie przeprowadzone dwa miesiące wcześniej referendum z powodu niskiej frekwencji było nieważne, ale zdeterminowani do wprowadzenia aborcji socjaliści wnieśli do parlamentu projekt ustawy, która ostatecznie zalegalizowała przerywanie ciąży.

 

Dyktat mniejszości

Po pięciu latach od wprowadzenia aborcji głos sprzeciwu wyraziło środowisko medyczne. Ginekolodzy zaczęli poddawać w wątpliwość legalność nowego prawa, które wprawdzie miało pozwolić kobietom na przerwanie ciąży, ale nakazywało też kierować je po zabiegu na obowiązkowe zajęcia formacyjne z zakresu antykoncepcji. Takie rozwiązanie miało rzekomo uświadomić kobiety w kwestii aborcji, określanej „mniejszym złem”. Tymczasem w ciągu pierwszych pięciu lat po wprowadzeniu ustawy na sale zabiegowe trafiały często kobiety, głównie afrykańskie imigrantki, które w Portugalii dokonały już dwu- lub trzykrotnie aborcji. – Zabieg ten, dokonywany niemal co roku, traktowały niczym antykoncepcję – mówi jedna z położnych z lizbońskiego szpitala Santa Maria.

Na nadużycia wskazują także pacjentki tego szpitala. Na tym samym korytarzu oddziału ginekologicznego leżą kobiety do porodu i do aborcji. W pierwszej sali czekają na usunięcie dziecka i jego śmierć, w ostatniej zaś – na życie dziecka, bo walczą o utrzymanie zagrożonej ciąży. – Przez kilka tygodni byłam na tym oddziale. Z bólem mijałam pierwszą salę – wspomina pochodząca ze stolicy Ana.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 7 (593), 12 lutego 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 22 lutego 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 czerwca

Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb!” A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu.

Dziś w Kościele: poniedziałek XI tydzień zwykły
+ wspomnienie św. brata Alberta Chmielowskiego, zakonnika
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 2 Kor 6,1-10; Ps 98 (97),1bcde. 2-3b.3c-4; Mt 5,38-42.
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -

JAN PAWEŁ II MÓWIŁ DO NAS

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II w czerwcu 1979 roku do Polski zmieniła trwale naszą ojczyznę i nas samych. Co wtedy papież chciał nam przekazać? Co zapamiętaliśmy?
+ 2 czerwca: Warszawa - Okęcie i Plac Zwycięstwa (1)
+ 3 czerwca: Warszawa i Gniezno (2)
+ 4 czerwca: Czestochowa (3)
+ 5 czerwca: Czestochowa (4)
+ 6 czerwca: ostatni dzień w Częstochowie i Kraków (5)
+ 7 czerwca: Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, Oświęcim-Brzezinka (6)
+ 8 czerwca: Nowy Targ, Kraków (7)
+ 9 czerwca: Kraków, Nowa Huta, Kraków (8)
+ 10 czerwca: Kraków i pożegnanie z ojczyzną (9)