13 grudnia
środa
Lucji, Otylii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Polska-Ukraina: historia dzieli

Ocena: 0
475

Niedawna decyzja władz miejskich Kijowa o nazwaniu jednej z ulic imieniem dowódcy UPA Romana Szuchewycza wywołała w Polsce oburzenie. Ukraińcy dowodzą, że ta decyzja nie jest antypolska, lecz skierowana przeciw Rosji.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Badania wykazują, że sympatie Ukraińców najczęściej kierują się właśnie ku Polsce (blisko 60 proc. osób ma pozytywne odczucia, podczas gdy 5 proc. negatywne). Na drugim miejscu jest Białoruś, na trzecim Unia Europejska jako całość, dopiero potem Kanada, Litwa i USA.

Nie ma najnowszych danych co do poparcia dla Ukraińskiej Powstańczej Armii; ostatnie wskazywały, że 41 proc. Ukraińców popiera uznanie OUN-UPA za bojowników i niepodległość Ukrainy, a 38 proc. jest przeciw. Na zachodzie Ukrainy odsetek poparcia dla UPA sięga 76 proc.

Te dane, niewiele zmieniające się w ostatnich dwóch latach, niezmiennie zdumiewają. Jak można jednocześnie czuć sympatię do Polski i czcić tradycję UPA? Okazuje się, że można.

 

Szuchewycz za Watutina

Ulica Szuchewycza nosiła dotychczas imię Mykoły Watutina. To symboliczna zmiana. Watutin był w Armii Czerwonej od 1920 r. W roku 1939 przygotowywał plany agresji ZSRR na Polskę, w 1940 r. zajmował rumuńską Besarabię, za co został generałem. W wojnie z Niemcami dowodził kilkoma frontami. W lutym 1944 r. wpadł w zasadzkę UPA i został ciężko ranny; wkrótce potem zmarł.

Natomiast Szuchewycz, znany też pod pseudonimem Taras Czuprynka, był działaczem Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, a podczas wojny dowódcą UPA. Polscy historycy obwiniają go o to, że zaakceptował rzeź wołyńską, organizowaną przez innego dowódcę UPA, Dmytra Klaczkiwskiego (ps. Kłym Sawur). Jego rola w tej sprawie jest niewyjaśniona – ale zapewne też koordynował antypolskie akcje w Galicji Wschodniej. Wcześniej służył w podległym Niemcom 201. batalionie policyjnym Schutzmannschaft, obwinianym o pacyfikację białoruskich wsi. Zginął w 1950 r. pod Lwowem, w obławie NKWD.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 25 (611), 18 czerwca 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 28 czerwca 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.


- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły