15 lipca
środa
Henryka, Wlodzimierza, Dawida
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Polka w litewskim rządzie

Ocena: 0
1045

Zaczynała jako nauczycielka niemieckiego w podstawówce. Dzisiaj jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy w kraju: w sierpniu została ministrem spraw wewnętrznych Republiki Litewskiej. Jest też matką, osobą wierną sobie i wartościom chrześcijańskim.

fot. Marian Paluszkiewicz

Rita Tamašunien?, z domu Sadowska, urodziła się w symbolicznym dniu 17 września, w 1973 r., w Mejszagole – podwileńskiej miejscowości znanej z przywiązania do polskich tradycji. W odróżnieniu od większości wileńskich Polaków, ze względu na decyzję rodziców, uczęszczała do litewskiej szkoły. Gdzie zresztą – jak przyznaje – stosunki między dziećmi były przyjazne. Była to szkoła wielojęzyczna i dla wszystkich wystarczało miejsca pod jednym dachem.

– Swoje dzieciństwo określiłabym jako szczęśliwe. Przypadło wprawdzie na okres przynależności Litwy do Związku Radzieckiego, i ten czas, podobnie jak w PRL, nie był łatwy. Do tego charakteryzował się ograniczoną ilością prawie wszystkiego: produktów spożywczych, zabawek, ubrań, paszportów itd. Nie było komputerów ani komórek, ale były silne więzi rodzinne i międzyludzkie. Pochodzę z małego miasteczka, mam mnóstwo wspomnień z dzieciństwa, związanych z bliższą i dalszą rodziną i sąsiadami – wspomina.

 


POCZĄTKI NOWEJ KARIERY

Dzisiejsza pani minister nie przypomina sobie, aby od dziecka marzyła o polityce. Bardziej pociągała ją kultura i muzyka. Potwierdza to dyplom ukończenia Wileńskiej Wyższej Szkoły Muzycznej im. J. Tallata-Kelpšy [dziś Wileńskie Konserwatorium im. J. Tallata-Kelpšy – przyp. red.] ze specjalnością nauczycielską. Przez dłuży czas miała w głowie ten właśnie cel – uczyć. W 1994 r. Rita Sadowska została nauczycielką w szkole podstawowej we wsi Korwie. Jej mąż Jarosław Tamašunas ma własną firmę handlową. Córka Jana rozpoczęła drugi rok studiów magisterskich na kierunku komunikacji międzynarodowej.

Ze względu na więzi rodzinne i przywiązanie do środowiska nie zdecydowała się – w przeciwieństwie do wielu wileńskich Polaków – aby wyjechać na studia do Polski. W 2002 r. została absolwentką Wileńskiego Uniwersytetu Pedagogicznego, a w 2003 r. tamże ukończyła filologię niemiecką. Rok później została nauczycielką w szkole podstawowej w – znowu znanych z polskiej tradycji – Pikieliszkach. W 2006 r. uzyskała tytuł zawodowy magistra administracji na Uniwersytecie Michała Römera.

– Bardzo miło wspominam pracę z dziećmi, przez jakiś czas byłam wicedyrektorem ds. nauczania, dyrektorem szkoły podstawowej. Można uznać, że w moim przypadku „opcja kulturalna” wzięła górę. Otrzymałam ofertę pracy w Wydziale Kultury, Sportu i Turystyki Samorządu Rejonu Wileńskiego i ja przyjęłam. Później zostałam zastępcą dyrektora administracji samorządu – mówi.

 


GRUPA MODLITEWNA

– Ważne miejsce w moim życiu zajmuje wiara, staram się żyć w zgodzie z Dekalogiem. Uważam, że wartości chrześcijańskie powinny być fundamentem naszego społeczeństwa i całej Europy. Wiara i wartości chrześcijańskie to dwa filary, bez których idea budowy społeczeństwa opartego na sprawiedliwości społecznej jest praktycznie nie do zrealizowania. Jako poseł na sejm zorganizowałam trzy konferencje, nawiązujące do tych dwóch filarów – przyznaje pani minister.

Dwie konferencje, o których mówi Rita Tamašunien?, były zorganizowane wspólnie z ks. Mariuszem Marszałkiem SAC, który jako młody ksiądz z Łodzi trafił na Litwę i przez dziesięć lat angażował się w szerzenie kultu Bożego Miłosierdzia [dziś w Ząbkowicach Śląskich – przyp. red.]. Konferencje dotyczyły rozwoju turystyki religijnej i ruchu pielgrzymkowego na Litwie. Pierwszej towarzyszył pokaz filmu o obrazie Jezusa Miłosiernego w Wilnie, drugiej wystawa „Wilno – miasto miłosierdzia”. Trzecia dotyczyła ochrony życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci.

– Od pierwszej kadencji w sejmie należę do grupy modlitewnej, byłam też inicjatorką powołania w Sejmie Republiki Litewskiej grupy parlamentarnej Myśli Politycznej Roberta Schumana, jednego z ojców założycieli Unii Europejskiej, gorliwego katolika – dodaje Rita Tamašunien?, przewodnicząca tej sejmowej grupy.

 


W STRONĘ POLITYKI

Karierę polityka rozpoczęła w 2007 r., gdy przeszła do pracy w samorządzie rejonu wileńskiego. Rok później zaangażowała się w działalność Związku Polaków na Litwie. Wieloletnia burmistrz rejonu wileńskiego Maria Rekść wspomina panią minister jako osobę ciekawą, wymagającą, o zdolnościach przywódczych. – Gdy potrzebowałam porady, niekoniecznie szukałam jej wśród doradców ze środowiska politycznego. Często komunikowałam się z Ritą – podkreśla.

Rita Tamašunien? w 2012 r. startowała z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie w wyborach parlamentarnych w okręgu wyborczym Wilno-Szyrwinty. W drugiej turze została wybrana do sejmu, pokonując Živil? Pinskuvien? z Partii Pracy. W tymże roku została odznaczona polskim Srebrnym Krzyżem Zasługi. W 2016 r. otwierała listę wyborczą AWPL, gdzie z powodzeniem ubiegała się o poselską reelekcję.

– Akcja Wyborcza Polaków na Litwie zrodziła się ze Związku Polaków na Litwie, który zrzeszał wtedy większość Polaków. Było więc rzeczą naturalną, że Polacy, członkowie polskiej organizacji społecznej, zasilili szeregi Akcji Wyborczej. Nie ma innej partii, która by budowała politykę na wartościach chrześcijańskich – komentuje swoją przynależność do partii.

 


CORAZ WYŻEJ

Przed miesiącem, 20 sierpnia, Rita Tamašunien? po raz kolejny wspięła się po szczeblach kariery: objęła stanowisko ministra spraw wewnętrznych w rządzie Sauliusa Skvernelisa. Jej mianowanie wywołało dużo komentarzy, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Wysuwano zarzuty, że nigdy nie miała żadnej styczności z polityką wewnętrzną kraju. A jej stanowisko oznacza odpowiedzialność za bezpieczeństwo publiczne, służbę cywilną i kontrolę granic. Niektórzy sceptycznie patrzą na przynależność pani minister do… Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.

„Tamašuniene cieszy się uznaniem Litwinów, ma umiarkowane poglądy, dobrze zna język litewski, ma doświadczenie polityczne, ostatnio w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy głosowała przeciwko przywróceniu prawa głosu delegacji Rosji, a więc udowodniła swoją lojalność. Z drugiej strony jest bardzo bliską współpracowniczką Waldemara Tomaszewskiego, który od dłuższego czasu lansuje ją jako swego rodzaju atrakcyjną twarz AWPL” – zauważył w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Aleksander Radczenko, wileński publicysta.

Redaktor naczelna polskojęzycznego portalu informacyjnego Zw.lt Małgorzata Kozicz w swoim felietonie zakomunikowała, że trzyma za nową panią minister kciuki. Pozytywnych wypowiedzi nie brakowało również wśród polityków, w tym przewodniczącego AWPL Waldemara Tomaszewskiego. – Jest pracowita, ma dobre wykształcenie, ukończyła kilka szkół wyższych. Jest otwarta na reprezentowanie potrzeb zwykłego wyborcy. Potrafi pracować w zespole – oznajmił Tomaszewski.

Rita Tamašunien? przyznaje, że praca na pewno nie jest łatwa. Polityk to osoba publiczna, co niesie ze sobą sporą odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale też za tych, których się reprezentuje. – Jak każdy przeżywam czasem chwile zwątpienia. Jednak dopóki wierzę, że mogę zrobić coś dobrego dla innych i mam wsparcie bliskich osób, znajduję siły, by się nie poddać i iść naprzód – wyznaje.

Świeżo upieczona pani minister zapewnia, że stara się robić wszystko, aby nie zmarnować otrzymanych darów i nie zawieść zaufania wyborców i współpracowników. – Jako polityk chciałabym zrobić jak najwięcej, przede wszystkim dla rodzin i dzieci, bo to jest przyszłość Litwy i świata – dodaje. Jest jedną z tych członków AWPL, którzy bez problemów porozumiewają się po litewsku. Będąc jedyną polskojęzyczną kobietą w litewskim rządzie, nie czuje się źle. Jest skoncentrowana na swojej pracy. – Dobrze się czuję, w tym sensie, że nie chciałabym zmienić swojej tożsamości. Przejawy szowinizmu na szczęście są dosyć rzadkie. Jesteśmy w polityce, by pracować dla dobra kraju, w którym mieszkamy, i całego społeczeństwa – zaznacza Rita Tamašunien?.

Drugim Polakiem w litewskim rządzie jest teraz minister komunikacji i transportu Jarosław Narkiewicz, również związany z AWPL.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autorka jest wilnianką i studentką Uniwersytetu Warszawskiego

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 15 lipca

Środa, XV Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora Kościoła
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 10,5-7.13-16; Ps 94,5-10.14-15; Mt 11,25-27
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter