6 czerwca
sobota
Norberta, Laurentego, Bogumila
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nowy pomysł na wybory: przedłużyć kadencję prezydenta o 2 lata

Ocena: 0
239

Jarosław Gowin przedstawił w piątek plan, aby wybory prezydenckie 10 maja przesunąć o dwa lata i przedłużyć kadencję prezydenta z obecnych 5 do 7 lat. Jest to możliwe tylko poprzez zmianę konstytucji, do której pilnie wezwał ugrupowania parlamentarne, aby zdążyć przed obecnym terminem wyborów.

Fot. PAP/Radek Pietruszka

Wybory prezydenckie 10 maja nie mogą się odbyć

- oświadczył dziś wicepremier Gowin podczas briefingu prasowego w Sejmie. Lider koalicjanta PiS przekonywał, że wg danych naukowych "w najbliższych tygodniach liczba chorych, niestety także liczba zmarłych będzie przyrastać w bardzo szybkim tempie".

W tej sytuacji nie czas na gry i spory polityczne. Stoimy wobec wyboru: życie albo śmierć i każdy polityk, każdy obóz polityczny musi zmierzyć się z tą perspektywą w odpowiedzialności za dzisiejsze pokolenie Polaków i za przyszłe pokolenia

- podkreślił Gowin, którego zdaniem pod znakiem zapytania staje w ogóle konkretne wyznaczenie terminu wybrów.

Nie ma pewności, czy wybory mogłyby się odbyć ze względów epidemiologicznych latem, czy mogłyby się odbyć jesienią. Natomiast wszystkie dane naukowe wskazują, że bezpiecznym terminem jest przesuniecie wyborów prezydenckich o dwa lata. Taka zmiana jest możliwa tylko poprzez zmianę konstytucji i dzisiaj my posłowie Porozumienia tak projekt przedstawiamy.

- oświadczył Gowin powiadamiając, że jego ugrupowanie Porozumienie złoży taki projekt niebawem w Sejmie.

To jest projekt przewidujący systemową zmianę polegającą na wprowadzeniu w Polsce jednej, siedmioletniej kadencji z równoczesnym, szczególnym rozstrzygnięciem polegającym na przedłużeniu kadencji pana prezydenta Andrzeja Dudy o dwa lata, przy założeniu, że obecny pan prezydent nie będzie już kandydował za dwa lata

- podaje szczegóły Gowin. Zmienić ma to nowe brzmienie art. 127 ust. 2 konstytucji RP: "Prezydent Rzeczypospolitej jest wybierany na jedną siedmioletnią kadencję".

Doświadczenie ustrojowe, nie tylko krajowe, wskazuje na różnicę w motywach postępowania na urzędzie Prezydenta w trakcie pierwszej i drugiej kadencji, ze względu na plany polityczne osoby sprawującej urząd. W ocenie projektodawcy, wprowadzenie zasady jednej, ale dłuższej kadencji, pozwala na zwiększenie gwarancji w wypełnieniu przez osobę wybraną na urząd Prezydenta do prawidłowego wypełnienia jego ustrojowej roli

- można przeczytać w uzasadnieniu projektu.

Zgodnie z projektem ustawa miałaby wejść w życie w czerwcu 2020 r.

Tymczasem wiadomo, że zmiana konstytucji wymaga szerokiego porozumienia wszystkich sił politycznych. Dlatego Jarosław Gowin zaapelował do wszystkich polityków, w pierwszej kolejności do koalicjantów ze Zjednoczonej Prawicy, o podpisanie się pod zgłoszoną przez niego propozycją.

Ta koalicja dobrze służy Polsce i powinna funkcjonować nadal, zwłaszcza w tak dramatycznym momencie, w jakim znalazła się Polska. Ten rząd i Zjednoczona Prawica są Polsce bardzo potrzebne

- mówił Gowin podczas briefingu w Sejmie.

Zgodnie z art. 235 konstytucji "projekt ustawy o zmianie Konstytucji może przedłożyć co najmniej 1/5 ustawowej liczby posłów, Senat lub Prezydent Rzeczypospolitej".

Jeżeli te podpisy zostaną zebrane do poniedziałku, to Sejmu mógłby rozpocząć prace nad projektem 7 maja, Senat przyjąć go 8 maja, a prezydent Andrzej Duda mógłby podpisać 9 maja.

To jest proszę państwa jedyny konstytucyjnie pewny sposób na przeniesienie terminu wyborów

- podkreślił wicepremier Gowin.

Partie opozycyjne propozycję wysunietą przez Porozumienie odrzucajac tłumacząć, że aby przełożyć wybory prezydenckie nie trzeba zmieniać konstytucji. Wystarczy w tym celu ogłosić stan klęski żywiołowej.

Taki stan klęski żywiołowej juz mamy, tylko nie jest on formalnie stwierdzony

- przekonuje marszałek Senatu Tomasz Grodzki. W podobnym tonie wypowiadają sie posłowie Leiwcy, PSL-u i SzymonHołownia.

Nie ma możliwości, by wydłużać kadencję panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie tylko dlatego, że ktoś tak bardzo pragnie utrzymać się przy władzy. Dziękuję panu premierowi Gowinowi, że powiedział jasno i czytelnie to, o czym mówiła wcześniej Małgorzata Kidawa-Błońska i inni kandydaci: 10 maja nie może być wyborów i wszyscy Polacy są o tym święcie przekonani

- skwitował propozycję Gowina lider Platformy Obywatelskiej Borys Budka oczekując, by "pan wicepremier zgodnie ze swoją deklaracją taki wniosek będzie rekomendował panu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu".

Do propozycji odniosła się rzeczniczka PiS Anita Czerwińska.

Mając na uwadze interes Polski popieramy i będziemy popierać propozycję premiera Gowina, oczywiście jeśli znajdzie się większość w Sejmie i Senacie dla poparcia takiego rozwiązania

- skomentowała.

Z kolei propozycję Gowina w ostrych słowach skrytykowała europosłanka PiS Beata Mazurek.

Teraz państwo potrzebuje spokoju i mocnej władzy, wicepremier Jarosław Gowin i Porozumienie narażają Polskę na destabilizację i poważne problemy

- napisała w piątek na Twitterze. Z kolei informację, że Porozumienie Jarosława Gowina zagłosuje przeciwko propozycji głosowania korespondencyjnego, autorstwa PiS, europosłanka uznała za "kompletny brak odpowiedzialności za państwo.

To oznacza permanentną, brutalną walkę opozycji z rządem i PAD (prezydentem Andrzejem Dudą - PAP) przez kolejne miesiące w sytuacji epidemii

- oceniła.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 6 czerwca

Sobota, IX Tydzień zwykły
+ dzień powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę albo wspomnienie św. Norberta, biskupa
Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): 2 Tm 4,1-8; Ps 71, 8-9.14-17; Mk 12,38-44
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter