2 grudnia
środa
Balbiny, Bibianny, Pauliny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

NGO-sy z opozycją apelują o wprowadzenie w Polsce stanu klęski żywiołowej

Ocena: 0
483

O niezwłoczne wprowadzenie stanu klęski żywiołowej w Polsce zaapelowało w poniedziałek do rządu ponad 40 organizacji pozarządowych. Ich zdaniem spełnione zostały konstytucyjne i ustawowe przesłanki wprowadzenia tego stanu. Nietrudno jednak dostrzec, że podpisanym pod apelem NGO-som przyświeca nie tyle przekonanie o nadchodzącej klęsce żywiołowej, co dążenie do przesunięcia terminu wyborów prezydenckich.

Fot. pixabay.com/CCO

W apelu nie ukrywano, że obowiązujący obecnie stan epidemii nie powoduje przesunięcia zaplanowanych na 10 maja wyborów prezydenckich. Tymczasem wg podpisanych pod apelem NGO-sów ich zorganizowanie w tym terminie odbyłoby się z naruszeniem konstytucji, a ich ważność mogłaby być zasadnie kwestionowana.

Apel został zamieszczony m.in. na stronie internetowej stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia". Podpisało się pod nim ponad 40 organizacji pozarządowych, w tym m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Polska Fundacja im. Roberta Schumana, Fundacja im. Stefana Batorego, Stowarzyszenie Amnesty International, Kongres Kobiet, Komitet Obrony Demokracji i Stowarzyszenie Sędziów "Themis". Wszystkie te fundacje nie kryją swoich sympatii do opozycji parlamentarnej w Polsce, która otwarcie dąży do przesunięcia wyborów prezydenckich w Polsce.

Mając na względzie zarówno zdrowie i życie obywateli naszego państwa, jak i przestrzeganie zasad demokratycznego procesu wyborczego, a także możliwość kwestionowania ważności samych wyborów prezydenta RP wzywamy Radę Ministrów do niezwłocznego wprowadzenia stanu klęski żywiołowej

- czytamy w apelu do rządu.

Organizacje pozarządowe argumentują, że w Polsce mamy do czynienia z odmianą klęski żywiołowej w rozumieniu konstytucji oraz ustawy o stanie klęski żywiołowej, a to spełnia "przesłanki do wprowadzenia konstytucyjnie umocowanego stanu klęski żywiołowej". Jednak w apelu nie argumentowano tych twierdzeń rzeczywistym niszczeniem kraju przez żywioł epidemii koronawirusa. W zamian skupiono się na wpływie obowiązującego stanu epidemii na obecną kampanię wyborczą i możliwość sprawnego przeprowadzenia w wyznaczonym czasie wyborów.

Przede wszystkim niewyobrażalne jest zorganizowanie w warunkach epidemii pracy 27 tys. komisji wyborczych z udziałem ponad 300 tys. ich członków. Już samo znalezienie takiej liczby chętnych jest w tej sytuacji bardzo wątpliwe. Nawet gdyby się to jednak udało, zupełnie nieodpowiedzialne byłoby narażanie zdrowia tych osób na zakażenie w trakcie pracy w komisjach, podczas której musiałoby dochodzić do permanentnego łamania zasad profilaktyki epidemicznej

- czytamy w apelu do rządu.

Według sygnatariuszy dokumentu wizyta wyborców w lokalu wyborczym wiązałaby się z zagrożeniem dla ich zdrowia i życia. Przeprowadzenie wyborów w warunkach epidemii pociągnęłoby za sobą także drastyczne zmniejszenie frekwencji wyborczej. Jak wskazano - wynik wyborów nie odzwierciedlałby rzeczywistych preferencji wyborców, a uzyskana w takich warunkach legitymacja prezydenta do byłaby nadzwyczaj słaba.

W apelu podkreślono też, że faktyczne wykluczenie z udziału w wyborach wielu osób poddanych kwarantannie godziłoby w ich prawa wyborcze.

W konsekwencji możliwy jest zarzut, że wybory zorganizowane w maju bieżącego roku odbyłyby się z naruszeniem konstytucji, a wtedy ich ważność mogłaby być zasadnie kwestionowana

- czytamy w dokumencie.

Na przesunięcie terminu wyborów naciska coraz ostrzej - wraz z przychylnymi jej organizacjami pozarządowymi - krajowa opozycja kierując się nie tylko spodziewaną eskalacją epidemii koronawirusa, ale także najwyraźniej sondażami, które wskazują na wysokie zwycięstwo obecnego prezydenta Andrzeja Dudy nad innymi kandydatami opozycji, gdyby wybory odbyły się 10 maja.

Partia rządząca nie zgadza się obecnie na przesunięcie daty wyborów prezydenckich nie tylko ze względu na wspomniane sondaże. Datę 10 maja wyznaczyła marszałek Sejmu Elżbieta Witek już 5 lutego ze względu na kalendarz wyborczy, który - zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem wyborczym i konstytucją - wskazuje na termin obecnych wyborów prezydenckich w jeden z trzech majowych weekendów. Nie jest więc tak, że PiS dąży do wyborów 10 maja, a jedynie obstaje - jak dotąd - za datą zgodną z kalendarzem wyborczym.

Wybory w Polsce mogłyby zostać przełożone jedynie jako skutek wprowadzenia w kraju jednego z trzech stanów nadzwyczajnych: stanu wojennego, stanu wyjątkowego lub stanu klęski żywiołowej. I na to też liczy opozycja widząc realne zaistnienie trzeciej z tych możliwości.

Możliwości tej jednak zdroworozsądkowo nie wyklucza także i Prawo i Sprawiedliwość, i sam prezydent Andrzej Duda. Zależy to od kształtowania się w najbliższym czasie sytuacji epidemicznej, a ta coraz bardziej uwiarygadnia wprowadzenie stanu klęski żywiołowej. Ze względu na sytuację epidemiczną, a nie polityczną!

W poniedziałek rzecznik prezydenta Błażej Spychalski poinformował, że obecnie nie ma przesłanki, która powodowałaby, że można wprowadzić stan nadzwyczajny w Polsce. Zapewnił przy tym, że wszystkie organy państwa funkcjonują. Podkreślił też, że decyzja ws. majowego terminu wyborów powinna być podjęta po Wielkanocy.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Katolik, mąż, absolwent polonistyki UW, dziennikarz. Związany z "Idziemy” od pierwszego numeru tygodnika. Członek Rady Programowej Polskiego Radia S.A., były redaktor naczelny portalu idziemy.pl. Członek Domowego Kościoła.
radoslaw.molenda@idziemy.com.pl

 

- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 2 grudnia

Środa, I Tydzień Adwentu
+ Dzień Powszedni
Oto Pan przyjdzie, aby lud swój zbawić.
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Iz 25,6-10a; Ps 23,1b-6; Mt 15,29-37
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter