16 stycznia
sobota
Marcelego, Włodzimierza, Waldemara
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Neonaziści w natarciu

Ocena: 0
683

 


ZINFILTROWANA POLICJA

W niemieckiej policji jest niewiele lepiej. Niedawno dwudziestu dziewięciu policjantów z Nadrenii Północnej-Westfalii zostało zawieszonych za udostępnianie zdjęć Adolfa Hitlera i memów przedstawiających migrantów w komorach gazowych. Policjanci prowadzili również rozmowy na czacie, korzystając z chat-roomów, gdzie wiadomości „ozdabiane” były swastykami i innymi nazistowskimi symbolami.

Minister spraw wewnętrznych Nadrenii Herbert Reul oświadczył, że ta sprawa okryła policję hańbą. – Jestem zbulwersowany i pełen wstydu – oznajmił Frank Richter, komendant policji w Essen, gdzie pracowała większość podejrzanych. Funkcjonariuszom postawiono zarzut szerzenia nazistowskiej propagandy i używania mowy nienawiści. Inni zostali oskarżeni o to, że choć wiedzieli o sprawie, nie zgłosili problemu swoim przełożonym.

Herbert Reul wszczął dochodzenie w sprawie zakresu ekstremizmu wśród policji w swoim landzie. – Nie ma zgody na obecność prawicowych ekstremistów i neonazistów w naszej policji – powiedział, cytowany przez BBC.

To nie jest pierwszy taki przypadek. W lipcu aresztowany został były oficer policji, który wysyłał pogróżki do imigrantów. Maile podpisane były „NSU 2.0”. „Nationalsozialistischer Untergrund”, czyli „Podziemie Narodowosocjalistyczne”, było grupą terrorystyczną liczącą około dwustu osób. To zapewne oni od 2000 r. zamordowali dziewięć osób pochodzenia greckiego i tureckiego, a potem też policjantkę; dokonali ataku bombowego w Kolonii i napadli na czternaście banków. W 2011 r. po nieudanej napaści na bank dwoje terrorystów popełniło samobójstwo, a trzecia osoba została schwytana i skazana. Później aresztowano również kolejnych członków grupy.

W ciągu ostatnich szesnastu miesięcy neonazistowscy terroryści w RFN dokonali zamachu na polityka, zaatakowali synagogę i zastrzelili dziewięciu imigrantów i niemieckich potomków imigrantów. Szokować może podana przez niemiecki magazyn „Focus” informacja, że niektórzy z nich brali udział w szkoleniu w specjalnym obozie w pobliżu rosyjskiego Petersburga. Uczyli się posługiwania się bronią i materiałami wybuchowymi oraz walki wręcz. Obóz „Partizan” prowadzony był przez zwolenników ekstremistycznego Rosyjskiego Ruchu Imperialnego (RID – Russkoje Imperskoje Dwiżenije). Jak pisała rosyjska „Nowaja Gazieta”, w Rosji RID co prawda działa legalnie, ale jego strona internetowa i kilka wydawnictw znalazły się w rejestrze materiałów ekstremistycznych. Sam ruch, założony na początku XXI w., określa się mianem „rosyjskiej prawosławnej organizacji narodowo-patriotycznej i monarchistycznej”. Uznany jest za organizację terrorystyczną w USA.

 


ROSNĄCY PROBLEM Z EKSTERMISTAMI

Walka władz RFN z neonazistami trwa właściwie bez przerwy. W tym roku zdelegalizowano cztery organizacje. W czerwcu zlikwidowano grupę o nazwie Nordadler, czyli Północne Orły. Używała ona także innych nazw, mówiących same za siebie, jak na przykład Völkische Revolution („Rewolucja Ludowa”). Nordadler planował założenie narodowosocjalistycznego osiedla, w którym mieszkaliby wyłącznie miłośnicy Adolfa Hitlera. W marcu zlikwidowano dwie podobne grupy, a w styczniu jedną.

To wszystko oznacza, że idee głoszone przez Hitlera i Narodowosocjalistyczną Niemiecką Partię Robotniczą – choć powszechnie uznane za zbrodnicze – mają się w Niemczech całkiem nieźle. Dlaczego tak się dzieje – i to w kraju o dobrej sytuacji gospodarczej (oczywiście, obecnie podminowanej przez pandemię koronawirusa) – to temat dla socjologów i psychologów społecznych.

Przez długi czas uważano, że neonaziści to jedynie margines marginesu. Jawnie gloryfikująca dramatyczną przeszłość Niemiec partia NPD nigdy nie cieszyła się popularnością. Ale zmiana zaszła po zjednoczeniu Niemiec, a ruchy neonazistowskie zyskały popularność we Wschodnich Niemczech. I to jest zapewne jedna z odpowiedzi na pytanie, skąd bierze się ten problem. Formalnie deklarująca miłość do komunizmu Niemiecka Republika Demokratyczna tak naprawdę nigdy nie rozliczyła się z hitleryzmem – i dziś jest bazą dla zwolenników idei Führera.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

Zapowiedź nowego nru tygodnika Idziemy

+ Tygodnik Idziemy na 17 stycznia - dlaczego warto sięgnąć po najnowszy numer?

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 16 stycznia

Sobota, I Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę
Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Hbr 4,12-16; Ps 19,8-10.15; Mk 2,13-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter