24 września
poniedziałek
Gerarda, Ruperta, Tomiry
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ks. S. Batruch: zabici w Kijowie to męczennicy

Ocena: 0
2007
"Ludzie, którzy złożyli ofiarę ze swego życia w Kijowie to są męczennicy walczący o lepsze jutro nie tylko Ukrainy ale i Europy a także wielu krajów świata" – uważa ks. Stefan Batruch, proboszcz parafii greckokatolickiej w Lublinie. 2014-02-19 15:07
tom (KAI) / Lublin

fot. PAP/EPA/IGOR KOVALENKO

Wczorajsze zamieszki w Kijowie pochłonęły ok. 30 ofiar i setki rannych. Czy na Ukrainie mamy już do czynienia z wojną domową?

Bez ofiar nie ma zwycięstwa. Jako chrześcijanie dobrze o tym wiemy, że gdy dochodzi do walki dobra ze złem, to musimy być gotowi nawet na śmierć. Ludzie, którzy złożyli ofiarę ze swego życia w Kijowie, to męczennicy walczący o lepsze jutro nie tylko Ukrainy, ale i Europy, a także wielu krajów świata. Albo będziemy się solidaryzować, gdy chodzi o obronę wartości, albo będziemy egoistycznie działać każdy na własną rękę. Obecna sytuacja na Ukrainie obnaża wiele zła jakie toczy współczesne społeczeństwa, jak choćby to, że Europa i Polska dała się wciągnąć w grę przez dyktaturę kryminalno-korupcyjną, z którą są prowadzone interesy. Uznano, że jest czymś normalnym współpraca z taką ekipą ludzi. Teraz mamy tego konsekwencje. Politycy są ograniczeni w swoich deklaracjach, bo wielu polskich przedsiębiorców ma swoje interesy na Ukrainie z tymi, którzy są gotowi zabijać własnych obywateli. Od dawna było o tym wiadomo, ale uważano, że zasadny moralne, prawda, uczciwość, przejrzystość w biznesie i polityce można ignorować. Także wielu europejskich polityków nie ma odwagi zajęcia zdecydowanego stanowiska wobec dziejącego się zła, nadużyć jakich dopuściła się rządząca dyktatura kryminalno-zbrodnicza. Nie wiem ile ofiar musi jeszcze być na Ukrainie by obudziło się sumienie Europejczyków, by nasz kontynent przejrzał na oczy.


W tej dramatycznej sytuacji Polska jest nadal dobrym adwokatem Ukrainy?


Nie rozumiem w postawie polskich polityków wielu rzeczy, gdyż wydaje mi się, że słuchają wąskiego koła doradców, którzy niekoniecznie rozumieją do końca sytuację na Ukrainie albo toczą pewną grę ze strukturami kryminalno-zbrodniczymi. To powoduje, że polskie władze nie są w stanie zająć zdecydowanej i jednoznacznej postawy. Ma to charakter jakiegoś układania się z dyktatorskim reżymem na Ukrainie. Mówienie, że za tragiczne wydarzenia w Kijowie odpowiedzialne są obydwie strony jest "strzałem w plecy" protestujących. Pokazuje to, że nie ma zrozumienia dla tego co się rzeczywiście dzieje. Ponadto wyciąganie kwestii nacjonalistów ukraińskich i robienie z tego głównego tematu debaty politycznej w Polsce w tym czasie jest bardzo dziwne. Gdyby polscy politycy zaangażowali się, tak mocno jak się angażują w kwestię nacjonalizmu ukraińskiego, w potępienie komunizmu i zbrodni komunizmu, to byłoby dobrze. Komunizm ze swymi zbrodniami nie został potępiony, oceniony i osądzony do końca ani w krajach byłego bloku wschodniego ani przez społeczność międzynarodową. Gdyby tak się stało to rozumiałbym, że można przejść do kolejnego etapu rozprawy z przeszłością i zająć się np. zjawiskiem nacjonalizmu ukraińskiego. Zbrodnie nacjonalizmu ukraińskiego podnosi się do rangi światowej a zbrodnie komunistyczne zaczyna się traktować jako coś nie wartego już uwagi.


Jakie są wyjścia z tej, już chyba tragicznej, sytuacji?

Jeśli społeczność międzynarodowa nie podejmie bardzo ostrych rozmów z rządem Janukowycza i z prezydentem Putinem to będziemy mieli kolejne ofiary. Protestujący na Majdanie w Kijowie i innych miastach Ukrainy są gotowi na śmierć. Nie chcą żyć w państwie dyktatury kryminalno-korupcyjnej, która stała się stylem rządzenia w krajach postsowieckich takich jak Ukraina, Białoruś i Rosja. Wolą zginąć niż żyć w takich realiach.


Jak w obecnej sytuacji pomagać Ukraińcom?

Powtarzam mój apel i prośbę: wobec Ukrainy potrzebny jest ze strony Kościołów i społeczeństw szeroki program pomocy humanitarnej! Społeczeństwo ukraińskie jest bardzo zubożałe a Ukraińcy wstydzą się o tym mówić. Ponad połowa społeczeństwa, głównie w południowej i wschodniej części kraju, żyje na skraju nędzy. Ludziom nie wypłaca się zarobków, są oni niewolniczo wykorzystywani w niecny sposób, wydziera się im ostatnie środki niezbędne do przeżycia, w zamian nie dając nic. Dlatego najważniejszym zadaniem Kościołów oprócz apeli o modlitwy w intencji pokoju, solidarności są uczynki miłosierdzia a więc jak najszerszy program pomocy humanitarnej dla najbardziej potrzebujących na Ukrainie. Jeśli tego nie zrobimy to społeczeństwo ukraińskie będzie rozczarowane zachowaniem społeczności międzynarodowej, w tym również Kościołów. Obecna władza jest tego świadoma i dlatego poprzez różnego rodzaju przepisy i restrykcje blokuje pomoc humanitarną. W Polsce niestety zignorowano ten problem uważając, że w obecnej sytuacji pomoc humanitarna nie jest aż tak istotna i ograniczono ją do zbiórek pieniężnych. Obecnie pieniądz na Ukrainie jest symbolem zła, wywołuje u wielu ludzi obrzydzenie, gdyż stał się on narzędziem wyzyskiwania ludzi. Nie możemy pomocy humanitarnej ograniczać do zbiórek pieniężnych, nie wiedząc do końca co się z nimi dzieje. Działania doraźne nie wystarczą. Potrzebna jest szeroka i długofalowa pomoc humanitarna na skalę europejską. Powtarzam, inaczej społeczeństwo ukraińskie będzie rozczarowane postawą nas jako chrześcijan.

Rozmawiał Krzysztof Tomasik

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI