18 września
wtorek
Irmy, Stanislawa, Ireny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

"Królu Apostolstwa" - Święty Stefanie módł się za nami

Ocena: 0
3439

Dziś w Kościele Katolickim jest obchodzone dowolne wspomnienie św. Stefana Węgierskiego. Był on największy wśród władców Węgier, a koronę otrzymał w Nowy Rok 1001 bądź w Boże Narodzenie 1000 roku z woli papieża Sylwestra II. Tysiąc lat później, podczas Wielkiego Jubileuszu Roku 2000, patriarcha ekumeniczny Konstantynopola Bartłomiej potwierdził kanonicznie uznanie jego świętości przez Kościół wschodni.

Stefan pochodził z rodu Arpada i według zachowanych źródeł urodził się ok. 969 roku w Ostrzyhomiu (Esztergom), stolicy ówczesnych Węgier. Był synem księcia Gejzy i Sarolty, a według pobożnej legendy ochrzcić go miał sam św. Wojciech, który – obok św. Gerarda – jest uważany za apostoła Węgier. Bardziej jednak prawdopodobne wydaje się, że chrzest przyjął z rąk ówczesnego biskupa Passau, Pilgrima, bo bawarskiemu biskupstwu podlegały wówczas tereny państwa węgierskiego. Podczas chrztu jego pogańskie imię Wajk zastąpione zostało przez imię Stefan. Natomiast św. Wojciechowi, który często zapraszany był na dwór węgierski, przypisuje się udzielenie przyszłemu władcy sakramentu bierzmowania. W 995 roku Stefan poślubił Gizelę, siostrę św. Henryka II, wówczas księcia bawarskiego, późniejszego cesarza Niemiec.

Po śmierci ojca (997) Stefan musiał najpierw uporać się z opozycją. Tworzyli ją możnowładcy, jego krewni, którzy stanęli na czele reakcji pogańskiej i próbowali nie dopuścić do objęcia przez Stefana faktycznych rządów w całym państwie. A wpływy na prowincji mieli oni ogromne. Po zwycięstwie w bitwie pod Veszprem (998), gdzie pokonał swoich przeciwników, Stefan otrzymał tytuł wielkiego księcia Węgrów.

Usilnie i skutecznie działał na rzecz jedności Węgier. Ze skłóconych dzielnic stworzył silny organizm państwowy. Państwo umacniał doskonałym prawem, które sam stanowił, wydając królewskie Decreta. Dla ułatwienia zarządzania państwem ustanowił okręgi. Był dobrym i sprawiedliwym władcą, wspomagającym ubogich i pokrzywdzonych.

Z wielkim zapałem szerzył chrześcijaństwo, za co od papieża Sylwestra II otrzymał koronę królewską i zaszczytny tytuł „króla apostolskiego”. Papież zgodził się też, aby Stefan mógł inicjować powstanie nowych diecezji i obsadzać własnych kandydatów na biskupów. W ten sposób powstała pierwsza metropolia, w Ostrzyhomiu, której podlegało dziewięć diecezji, oraz druga – w Kalocsa. Do wszystkich władca fundował katedry. Święty Stefan przyczynił się też do rozwoju życia zakonnego, zakładając kilka klasztorów, m.in. słynne opactwo benedyktyńskie w Pannonhalma, najstarszy erem na Węgrzech. Był życzliwy wobec wiernych obrządku wschodniego, fundował na przykład klasztory dla bazylianów i dla mniszek modlących się w tym obrządku. Utrzymywał ścisłe kontakty z głównymi wówczas ośrodkami świata chrześcijańskiego, otwierając w nich hospicja dla węgierskich pielgrzymów.

Król Stefan prowadził także wzorowe życie osobiste i rodzinne. Był troskliwym mężem. Bardzo przeżył śmierć swojego syna Emeryka (1031), w którym widział swojego następcę na tronie węgierskim.

W 1030 roku musiał zmierzyć się z cesarzem niemieckim Konradem II, który miał ambicje, aby podporządkować sobie politycznie Węgry. Stefan zmarł w Ostrzyhomiu 15 sierpnia 1038 roku, w dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, którą nazywał Wielką Królową Węgrów. Pochowany został w katedrze w Székesfehérvár. Staraniem króla Władysława I papież Grzegorz VII kanonizował króla Stefana i jego syna Emeryka. Początkowo wspomnienie św. Stefana obchodzono 20 sierpnia, ale w 1686 roku papież Innocenty XI przeniósł je na 2 września. Nowe Martyrologium Rzymskie przywróciło wspomnienie świętego w dniu 20 sierpnia.

Święty Jan Paweł II podczas swojej pierwszej pielgrzymki na Węgry odprawił 20 sierpnia 1991 roku Mszę Świętą na placu Bohaterów w Budapeszcie dla 250 tys. wiernych. Wśród koncelebrujących z papieżem byli m.in. polscy kardynałowie Józef Glemp i Franciszek Macharski. W homilii padły wtedy znaczące słowa: „Oto Stefan, król Węgier, święty, który położył fundament waszego domu. To on, ten mąż roztropny, do którego można odnieść Chrystusowe słowa z Kazania na Górze, zbudował swój dom na skale. (…) Zbudował go dla wszystkich pokoleń Węgrów, którzy od lat tysiąca żyją na waszej ojczystej ziemi. (…) Święty Stefan to chrześcijanin, który wierzy w prawdę objawioną, trwa całym sercem przy Jezusie, prawdziwym Bogu i prawdziwym człowieku. (…) Wprowadził Węgry do wspólnoty krajów europejskich, przejmując obyczaje i tradycje chrześcijańskie wspólne dla tego kontynentu i udzielając w swym kraju gościny cudzoziemcom, a zwłaszcza pielgrzymom. W ten sposób dawne Węgry stały się rychło krajem słynącym z gościnności i uprzejmości. (…) Cechą św. Stefana, jak zresztą wielu innych węgierskich świętych, była niezwykła troska o ubogich”.

Podczas drugiej pielgrzymki na Węgry, odbytej w 1995 roku, Jan Paweł II odwiedził założone przez św. Stefana benedyktyńskie opactwo Pannonhalma, a od ówczesnego prezydenta Węgier – niedawno zmarłego Árpáda Göncza, który dwukrotnie gościł Jana Pawła II – otrzymał obraz przedstawiający św. Stefana.

Wojciech Świątkiewicz
Idziemy nr 1 (535), 1-3 stycznia 2016 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy"


- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI