25 maja
czwartek
Grzegorza, Urbana, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komunistyczna monarchia

Ocena: 0
157

Władze Korei Północnej twierdzą, że CIA szykowało zamach na Kim Dzong Una, ale udało się zniweczyć te plany i teraz KRLD zamierza zniszczyć CIA. To zupełnie nierealne, ale Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna zbroi się na potęgę.

Kim Dzong Un ogląda pocisk pocisk przygotowywany do wystrzelenia. Fot. PAP/EPA/KCNA

To najbardziej zamknięty dziś kraj na świecie. Wiadomości, jakie o nim mamy, pochodzą głównie od nielicznych uciekinierów, którzy przedostali się za granicę, najczęściej do Chin. Turyści – bo i tacy goszczą w Korei Północnej – widzą zazwyczaj tylko to, co zechcą im pokazać władze, i nie mają możliwości swobodnej rozmowy z miejscową ludnością. W efekcie badacze KRLD zachowują się po trochu jak sowietolodzy, którzy sytuację polityczną w Związku Radzieckim oceniali, obserwując główną trybunę honorową podczas pochodu pierwszomajowego. Gdzie kto na niej stał – bliżej czy dalej sekretarza generalnego – pozwalało wyciągnąć wnioski na temat rzeczywistej pozycji w kraju. Teraz studiujący sytuację w KRLD przyglądają się, kto stoi koło Kim Dzong Una.

Oczywiście, KRLD publikuje też własne informacje. Wynika z nich, że Korea Północna jest kwitnącym krajem, w którym panuje powszechna zgoda. Mało kto wie, że obok Partii Pracujących Korei, a więc głównej siły politycznej, są też dwie mniejsze: Socjaldemokratyczna Partia Korei i Partia Młodych Przyjaciół Niebiańskiej Drogi (lokalne wyznanie religijne, w przeszłości bardzo liczebne). A więc jest tam pluralizm! Ale pluralizm specyficzny, bo i tak władzę niepodzielnie sprawuje jeden ród, który w 1946 r. zapoczątkował Wielki Wódz, towarzysz Kim Ir Sen. Zmarł on w 1994 r., ale Wielkim Wodzem pozostanie na wieki. Jego zaś następcy, Kom Dzong Il oraz obecny przywódca Kim Dzong Un, też mają władzę niemal absolutną.

 

Królewski ród...

Kiedy pod koniec istnienia PRL odwiedziła Koreę Północną polska delegacja, jeden z jej członków opowiadał później, jak zwiedzali muzeum prezentów dla Kim Ir Sena – Wystawę Przyjaźni Międzynarodowej. W 150 salach jest blisko 200 tys. prezentów, m.in. głowa niedźwiedzia podarowana przez komunistycznego przywódcę Rumunii Nicolae Ceau?escu, walizka z krokodylej skóry oferowana przez przywódcę Kuby Fidela Castro oraz metalowy posąg jeźdźca podarowany przez prezydenta Libii Muammara Kadafiego. Delegację oprowadzał północnokoreański generał.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 21 (607), 21 maja 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 31 maja 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.



SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły