26 września
wtorek
Wawrzynca, Kosmy, Damiana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jak prezydent z prezesem

Ocena: 3.6
165

Już sam fakt przyjazdu prezesa PiS do Belwederu jest wydarzeniem

fot. PAP/Tomasz Gzell

Na początku kadencji to prezydent jeździł do Jarosława Kaczyńskiego, narażając się na karykaturalny wizerunek w satyrycznym programie „Ucho prezesa”. Teraz zdarzenia zmierzają w inną stronę. Z obu stron płyną sygnały, że rozmowa była dobra. Zapomniano już, że prezes bywa graczem do bólu pragmatycznym. Uważano, że woli wywrócić stolik, niż ustąpić.

– Wie, że ma coraz mniej czasu, a stawką jest wygrana w kolejnych wyborach. Bratobójcza walka by temu nie służyła – opowiada ważny polityk PiS. Dodajmy: Kaczyński zastanawia się, czy nie zająć samemu miejsca Beaty Szydło na stanowisku premiera. To dziś dla niego ważniejszy dylemat.

 

Racje i interesy

Tyle że panowie miło rozmawiali, ale projektów wspólnie nie przejrzeli. Są widoki na kompromis, skoro jeden z harcowników strony rządowej, wiceminister Patryk Jaki, ogłosił w TVN, że ważniejsze od skrócenia kadencji prezesa Sądu Najwyższego jest powołanie Izby Dyscyplinarnej tegoż Sądu – a to akurat projekt prezydencki uwzględnia. Ale nie wiadomo, czy podczas prac nad projektem nie wezmą góry emocje jednych, a kalkulacje innych.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 38 (624), 17 września 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 27 września 2017 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły