26 września
niedziela
Wawrzynca, Kosmy, Damiana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jak opowiadać Polskę?

Ocena: 0
588

Duże i małe, kraje na całym świecie promują się i reklamują, jak tylko mogą. Na tym tle Polska wypada dość słabo. Jest to efekt zaniedbań ostatnich trzydziestu lat.

Za PRL na takie działania nie było pieniędzy; po upadku komunizmu wszyscy deklarują, że powinniśmy, że musimy coś robić, tyle że efekty są skromne. I to nie tyle z braku środków, ile z niedostatku strategicznych pomysłów, jak i co promować. W efekcie nasze widzenie historii przegrywa z innymi, podobnie jak próby ukazania Polski jako miejsca godnego zainwestowania czy choćby wyjazdu turystycznego. Choć są i dobre przykłady.

 


PAŃSTWOWY MARKETING

Jak pisało BBC, na świecie jest prawie dwieście krajów, które ze sobą konkurują. Jak więc usiłują do siebie przekonać? Zazwyczaj po prostu stosują rozmaite taktyki marketingowe.

Ciekawy jest w tym kontekście przykład Chile, które w latach 90., po upadku reżimu Augusto Pinocheta, usiłowało wypromować się na arenie międzynarodowej. Przeprowadzono badania, z których wynikło, że ludzie nie odróżniają tego kraju na przykład od Brazylii. Chile, podobnie jak Brazylia, kojarzyło się z kawą i karnawałem. Tyle że karnawał chilijski był zdecydowanie mniej znany, podobnie jak miasta i atrakcje turystyczne tego kraju.

Podejmowano więc dość dziwne próby, jak na przykład przeciągnięcie gigantycznej góry lodowej na Wystawę Światową w Sewilli w 1992 r. Przyciągnęła uwagę, choć niekoniecznie w pozytywny sposób. Od 2009 r. kampaniami reklamowymi kieruje organizacja o nazwie Fundacion Imagen de Chile. Reklamuje z jednej strony stabilność tego kraju, a z drugiej różnorodność geograficzną – są tam i gorące pustynie, i lodowce – oraz „przedsiębiorczy charakter ludzi”. Efekt? Zagraniczne inwestycje w tym kraju wzrosły z 4,3 mld USD w 2003 r. do 30 mld USD w 2012 r. Oczywiście, nie jest pewne, czy to w całości efekt działań wizerunkowych.

Innym dobrym przykładem jest akcja „Britain is GREAT” („Brytania jest WIELKA”), ogłoszona przez Davida Camerona pod koniec 2011 r., faktycznie zainicjowana na początku 2012 r. – To prosta kampania – powiedział ówczesny premier Zjednoczonego Królestwa. – W Wielkiej Brytanii jest tak wiele wspaniałych rzeczy, że chcemy głośno i dumnie przekazać wszystkim wiadomość: nasz kraj jest wspaniałym miejscem do robienia interesów, inwestowania, studiowania i odwiedzania – dodał.

Przy okazji się okazało, że Brytyjczycy muszą walczyć z różnymi negatywnymi stereotypami. Podczas badań fokusowych (czyli na małych grupach), kiedy Brazylijczykom pokazano zdjęcie zamku Bodiam na południu Anglii, uznali widoczne na nim błękitne niebo za nieprawdziwe, ponieważ „w Wielkiej Brytanii nigdy nie świeci słońce”. A chińscy przedsiębiorcy uważali, że typowym widokiem tego kraju są mężczyźni w melonikach, krążący po zamglonych ulicach miast.

– Promują czy też raczej opowiadają siebie wszyscy – mówi tygodnikowi „Idziemy” prezes Instytutu Nowych Mediów Eryk Mistewicz. – Niemcy opowiadają, że nie mają nic wspólnego z hitleryzmem, Hitler nie został wybrany przez Niemców, nie był tam oklaskiwany. Temu służą takie obrazy jak „Walkiria”. Rosjanie opowiadają o Rosji w wielkim fresku „1612” [o odparciu polskiego najazdu na ten kraj – red.]. Kazachowie tworzą monumentalne dzieła. Chińczycy inwestują w produkcje filmowe, przekonując, że tylko oni są w stanie ocalić świat przed zagładą. Promują się wszyscy, coraz ostrzej, głośniej, mocniej. W kakofonii świata i natłoku danych jest to oczywiste. Możemy wręcz mówić o „wojnie narracji” – dodaje.

 


POLSKI BRAK STRATEGII

– Dobrze, że Polska rozumie, że także i my musimy opowiadać swoją historię – mówi Eryk Mistewicz. Podkreśla, że w „Marketingu narracyjnym” pisał: „Jeśli nie opowiesz swojej historii, inni zrobią to za ciebie”. – Mimo że od wydania tej książki minęło ponad dziesięć lat, dojrzewa niczym dobre wino – śmieje się.

Sęk w tym, że przez lata tak naprawdę promocja Polski nie istniała – ani w sferze gospodarki, ani kultury. Podejmowano różne działania, na przykład w 1992 r. stworzono znak promocyjny „Teraz Polska” dla najlepszych polskich produktów. Z początku odgrywał ważną rolę, później jakoś stracił na znaczeniu. Przede wszystkim jednak ten znak kojarzony był i jest w Polsce, a nie za granicą. Polska kultura znana była (choć w mocno ograniczonym zakresie) jeszcze za czasów PRL, choćby dzięki zagranicznym nagrodom (np. Srebrna Palma w Cannes dla „Kanału” Andrzeja Wajdy), ale oczywiście, z braku środków, nie było żadnej reklamy. Po 1989 r. pewne skromne pieniądze się znalazły, ale właśnie – były one zbyt małe w porównaniu z promocją choćby pojedynczego filmu hollywoodzkiego.

W 2011 r. Najwyższa Izba Kontroli zwracała uwagę, że brakuje strategicznego dokumentu dotyczącego promocji polskiej kultury za granicą, który określałby jej cele, kierunki i narzędzia. A po kilku latach, we wrześniu 2019 r., NIK stwierdzała: „Nie są diagnozowane potrzeby, nie ma długofalowych planów i specjalnego budżetu na realizację przedsięwzięć, nie jest monitorowana skuteczność działań, a współpraca między poszczególnymi instytucjami pozostawia dużo do życzenia”, czyli „promocja polskiej kultury za granicą wciąż nie jest prowadzona w sposób spójny, przemyślany i konsekwentny, a jedynie poprzez pojedyncze programy, okazjonalne koncerty, wystawy, seanse filmowe czy przedstawienia teatralne”. W latach 2013-2018 promocją kultury polskiej za granicą zajmowało się bez odpowiedniej koordynacji ponad 120 różnego rodzaju jednostek podległych MSZ i MKiDN.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

- Reklama -

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 26 września

XXVI Niedziela zwykła
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Mk 9,38-43.45.47-48
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
Powołani (komentarz "Idziemy")

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter