15 sierpnia
środa
Napoleona, Stelii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Izrael i czerwona jałówka

Ocena: 4.66667
2084

Nie można zrozumieć Żydów, nie znając Biblii. Całej. Nie tylko Starego, ale i Nowego Testamentu. W nich bowiem zawarte są kody kulturowe Izraela.

Pomnik czerwonej jałówki; fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

O ile Stary Testament jest dla poznania mentalności żydowskiej tekstem źródłowym, o tyle księgi Nowego Testamentu, spisane w większości przez żydowskich wyznawców Chrystusa, pozwalają nam lepiej tę mentalność pojąć.

Biblia hebrajska jest dla Żydów nie tylko świętą księgą – bo większość współczesnych Żydów stanowią ateiści. Tego faktu nie zmieniają wysiłki grup ortodoksów ani władz Izraela podejmowane wobec młodzieży, szczególnie w szkołach i w wojsku. Ale nawet dla ateistów Biblia jest ważna. Stanowi rodzaj narodowego eposu zawierającego najważniejsze „mity założycielskie”, na których zbudowana jest żydowska tożsamość.

 

Świat według Szoah

Do takich fundamentalnych wydarzeń w dziejach Izraela, prócz powołania Abrahama, wyjścia z Egiptu i powrotu z niewoli babilońskiej, dołączył w ostatnich czasach Holokaust (religijni Żydzi wolą mówić w swoim języku: Szoah). Żydowskie podejście do tego wydarzenia jest dla większości z nas trudne do zrozumienia i stąd biorą się czasem konflikty Żydów z „gojami” (goim) – bo właśnie tak nas, nie-Żydów, nazywają.

Światło na żydowską interpretację Szoah rzucają symbole i cytaty biblijne, umieszczone przy wejściu do Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie. Wielu zwiedzających nie zwraca na nie uwagi. To błąd, bo w tym miejscu, będącym obowiązkowym punktem programu wszystkich wizyt państwowych i pielgrzymek do Ziemi Świętej, każdy szczegół ma znaczenie. Począwszy od nieprzypadkowej osoby patrona wzgórza.

Instytut i muzeum Yad Vashem mieszczą się na wzgórzu Teodora Herzla (1860-1904), twórcy ruchu syjonistycznego, który to ruch doprowadził do odtworzenia państwa Izrael. Pierwsze działania na rzecz powstania państwa żydowskiego rozpoczęły się zarówno w Europie, jak i na terenie objętym mandatem brytyjskim w Palestynie jeszcze przed I wojną światową. Informacje o Herzlu i o ruchu syjonistycznym można znaleźć w wielu ogólnie dostępnych publikacjach, nawet w internecie. Dlatego punkt ten jedynie sygnalizuję. Szerzej o ideologii syjonistycznej pisze prof. Kazimierz Dadak na ss. 20-21. Bez zrozumienia tej sprawy nie pojmie się istoty Yad Vashem i żydowskiego podejścia do Szoah.

Przed wjazdem na parking Yad Vashem, na ostatnim rondzie przed bramą, trzeba przejechać obok dziwnej dla „goja” konstrukcji, pomalowanej w jaskrawe barwy. To dość abstrakcyjny pomnik czerwonej jałówki. Co on mówi odwiedzającym to miejsce Żydom? Żeby to zrozumieć, trzeba już sięgnąć do Biblii i do żydowskiego kalendarza liturgicznego.

 

Popiół i woda

W Księdze Liczb (19,1-10) mamy tajemniczy opis przygotowania specjalnej wody do oczyszczenia. Początkowo używano jej dla uwolnienia od rytualnej nieczystości tych ludzi, miejsc i przedmiotów, które zostały zanieczyszczone przez kontakt ze zmarłymi. Wodą tą skrapiał się także arcykapłan, zanim wszedł do miejsca Świętego Świętych w Święto Pojednania (Jom Kippur).

Żeby przygotować wodę oczyszczenia (wodę czystą) trzeba było znaleźć czerwoną jałowicę, która nie była wykorzystywana do użytku świeckiego, czyli nie nosiła jarzma. Należało spalić ją poza obozem (miastem świętym) razem ze skórą, wnętrznościami i krwią. Do tak spalanej ofiary dorzucano drewno cedrowe, hizop i nitki karmazynu. Powstały z tego popiół był składany na specjalnym miejscu „czystym”, aby w miarę potrzeb dosypywać go do wody źródlanej i skrapiać nią wszystko, co wymagało oczyszczenia.

Trudno definitywnie stwierdzić: czy ten obrzęd nawiązywał do spalenia złotego cielca, do którego Izraelici odwrócili się na pustyni od Boga? Czy chodziło o radykalne odcięcie się od kultu zmarłych? Może kiedyś wyjaśni to na naszych łamach ks. prof. Waldemar Chrostowski albo ks. dr Jacek Stefański. Dla nas jako chrześcijan ważne jest to, co napisał autor Listu do Hebrajczyków: „Jeśli bowiem krew kozłów i cielców oraz popiół z krowy, którym skrapia się zanieczyszczonych, sprawiają oczyszczenie ciała, to o ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu” (9,13-14).

W odniesieniu do tych słów wielu starożytnych autorów chrześcijańskich, włącznie ze św. Augustynem, uważało, ze obrzęd czerwonej jałowicy wypełnił się ostatecznie w Jezusie Chrystusie, który na drzewie krzyża, czerwony od swojej krwi, złożył poza świętym miastem siebie samego jako ofiarę naszego oczyszczenia. Wcześniej został odziany w szkarłatny płaszcz i przed śmiercią napojony octem z gąbki natkniętej na hizop. Swoją drogą warto o tym pamiętać, gdy na początek Wielkiego Postu przyjmujemy posypanie głów popiołem.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"
henryk.zielinski@idziemy.com.pl


- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI