5 grudnia
sobota
Sabiny, Krystyny, Edyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Izrael bliżej wojny

Ocena: 0
839

W lipcu może wybuchnąć nowa wojna na Bliskim Wschodzie. To efekt umowy koalicyjnej zawartej przy tworzeniu nowego rządu Izraela.

fot. PAP/EPA/ALAA BADARNEH

Napięcie rośnie i jeśli nawet pandemia zelżeje i do Jerozolimy będą latać samoloty, to zapewne wycieczki i pielgrzymki tam nie dotrą, a do Betlejem pojechać się w ogóle nie da.

Po zajęciu Zachodniego Brzegu Jordanu przez Izrael podczas wojny sześciodniowej w 1967 r. Izraelczycy stworzyli tam około 120 miejscowości, zamieszkanych dziś przez 389 tys. Żydów. Na tym terytorium mieszka też 2,3 mln Palestyńczyków. W 1994 r. powstała Autonomia Palestyńska, zajmująca dużą część tego terytorium (i Strefę Gazy), jednak poszatkowana na małe, oddzielone od siebie obszary. Na jej terytorium są takie miasta jak Betlejem, Ramalla, Nablus, Jerycho i Hebron. Aż 60 proc. Zachodniego Brzegu kontrolowana jest przez Izrael, w tym np. całe wybrzeże Morza Martwego – dlatego samochodem można tam z Jerozolimy dojechać bez żadnych przeszkód. Do Autonomii (obecnie określającej się mianem Państwa Palestyny) droga prowadzi przez ufortyfikowane posterunki, sprawdzające dokumenty jadących, a izraelskie ubezpieczenie samochodu jest po palestyńskiej stronie nieważne.

Osiedla żydowskie nie są częścią Izraela, jednak ich mieszkańcy są obywatelami tego kraju i podporządkowują się jego prawom. Społeczność międzynarodowa nie uznaje tej sytuacji, bo zgodnie z czwartą konwencją genewską, okupant nie ma prawa ani do przymusowych deportacji, ani do osiedlania kogokolwiek czy też do anektowania zajętych terenów. Jednak Izrael najwyraźniej tym się niespecjalnie przejmuje, a nowy rząd publicznie głosi, że chce takich aneksji dokonać. Tak jak już przyłączona została wschodnia Jerozolima.

 


UMOWA KOALICYJNA

Blisko dwa lata trwał dramatyczny wręcz kryzys polityczny w Izraelu. W kraju tym obowiązuje ordynacja nieco podobna do polskiej: proporcjonalna i ze słynnym systemem podziału głosów d’Hondta. Ale okręg wyborczy stanowi cały kraj, a w efekcie łatwiej jest przejść próg (tylko 2 proc. głosów, podczas gdy w Polsce – 5 proc.), by znaleźć się w Knesecie. U nas największa partia zawsze uzyskuje więcej miejsc w sejmie, niż wynikałoby to z prostego przełożenia liczby głosów na liczbę posłów. W Izraelu tak nie jest.

W efekcie parlament izraelski jest mocno podzielony. Dwa największe ugrupowania, Likud i Niebiesko-Biali, mają po 36 i 32 posłów (na 120). Inne partie mają ich po kilku, zazwyczaj od 6-8. Będący od 2009 r. premierem Benjamin Netanjahu musiał zawierać porozumienia koalicyjne z kilkoma mniejszymi ugrupowaniami. W końcu jednak okazało się to niemożliwe. Po głosowaniu powszechnym we wrześniu 2019 r. szybko, bo już 2 marca 2020 r., miały miejsce kolejne, przedterminowe wybory. Wydawało się, że znów do stworzenia stabilnego rządu nie dojdzie – jednak tym razem dogadali się główni przeciwnicy, czyli Likud kierowany przez Netanjahu oraz Biało-Niebiescy z Bennym Gantzem na czele. Dotychczasowy szef rządu ma nim pozostać do listopada 2021 r., a Gantz, minister obrony, został „premierem rotacyjnym” – przejmie urząd po Netanjahu.

W umowie koalicyjnej wprost zawarta została możliwość aneksji Zachodniego Brzegu. Chociaż nie zostało jasno określone, o jakie tereny chodzi ani nawet, czy do aneksji rzeczywiście dojdzie, porozumienie koalicyjne pozwala Netanjahu ominąć własny gabinet i bez jego zgody przekazać sprawę bezpośrednio parlamentowi.

Oznacza to, że Gantz, uważany za względnie umiarkowanego – w przeszłości obiecywał doprowadzić do pojednania Izraelczyków z „arabskimi obywatelami” i „druzyjskimi braćmi” – nie będzie mógł tego posunięcia zawetować. Nawet jeśli frakcja Gantza sprzeciwi się aneksji, Netanjahu prawdopodobnie uzyska większość w parlamencie.

 


PALESTYŃSKA REAKCJA

Odpowiedź Palestyńczyków była natychmiastowa: prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas ogłosił, że jego administracja nie będzie już związana umowami z państwem żydowskim, w tym dotyczącymi współpracy w sferze bezpieczeństwa. To zaś może prowadzić do narastania aktów przemocy w regionie.

Inni przywódcy arabscy również ostrzegali Izrael przed aneksją jakiejkolwiek części Zachodniego Brzegu. Król Jordanii Abdullah II powiedział, że Izrael jest na dobrej drodze do „potężnego konfliktu” z jego krajem.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 5 grudnia

Sobota, I Tydzień Adwentu
+ Dzień Powszedni
Pan jest naszym sędzią, Pan naszym prawodawcą,
Pan naszym królem, on nas zbawi.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Iz 30,19-21. 23-26; Ps 147A,1-6; Mt 9,35 – 10, 1. 5-8
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter