19 kwietnia
poniedziałek
Adolfa, Tymona, Leona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Indoktrynacja od małego

Ocena: 0
557

Obowiązująca od stycznia nowelizacja przepisów szkolnych w Hiszpanii nie tylko wprowadziła wiele kontestowanych przez rodziców zasad nauczania, ale też wyprowadziła tysiące obywateli na ulice. Protestujący zarzucają autorom nowej ustawy lewicowo-liberalne indoktrynowanie dzieci, ich seksualizację oraz brak dialogu z opiekunami uczniów.

fot.pixabay.com

W ostatnich miesiącach nic tak bardzo nie zjednoczyło Hiszpanów, jak nowelizacja prawa oświatowego, zwana od nazwiska minister edukacji Isabel Celaá ustawą Celaá lub przepisami Lomloe. Kilkaset zorganizowanych w całym kraju, pomimo pandemii, wielotysięcznych manifestacji rodziców, nauczycieli oraz związkowców jest dowodem na silną opozycję wobec nowych przepisów oświatowych. Krytyczne uwagi wobec nowej regulacji mają nie tylko środowiska związane z hiszpańską prawicą i Kościołem, ale też grupy o bardziej liberalnych przekonaniach.

 


LEKCJE NIETOLERANCJI

Szermująca hasłami „wolnej od frankistowskiej dyktatury” i „tolerancyjnej” Hiszpanii Isabel Celaá sama ma problem ze zrozumieniem swoich adwersarzy, z dialogiem, a przede wszystkim z szacunkiem dla większości obywateli swojego kraju – twierdzą członkowie dyrekcji hiszpańskich szkół i związkowcy kontestujący nowelizację. Wskazują na nieustępliwą postawę minister edukacji, która ujawniła się już podczas wiosennych rozmów z władzami oświatowymi poszczególnych regionów Hiszpanii. Jak twierdzi kierownictwo związku zawodowego CSIF, Celaá swoimi wytycznymi zmusiła nauczycieli do zawyżania w okresie epidemii ocen uczniom. Mario Gutierrez z kierownictwa syndykatu ujawnił, że przed zakończeniem roku szkolnego 2019/2020 organizacja ta otrzymała liczne skargi od nauczycieli, którzy mieli być nakłaniani przez przedstawicieli kuratorium do wydawania zgody na promocję do następnej klasy tych uczniów, którzy na nią nie zasłużyli. – Resort oświaty Hiszpanii wymuszał podwyższanie ocen uczniom, szczególnie zagrożonym brakiem promocji do następnej klasy. Naciski były uzasadniane trudnymi warunkami do nauki z powodu epidemii koronawirusa – poinformował reprezentujący nauczycieli i pracowników sektora publicznego członek władz CSIF. Według związkowca presja na nauczycieli była wywierana m.in. poprzez nakazywanie im przygotowania „nadmiernej liczby dokumentów” uzasadniających brak promocji dla ucznia.

Zarówno CSIF, jak i wiele innych syndykatów oraz organizacji zarzuca też minister Isabel Celaá „nietolerancyjne” działania w związku z forsowaniem nowej ustawy oświatowej. Ta obowiązująca od końca stycznia 2021 r. regulacja została przegłosowana w Kongresie Deputowanych dzięki poparciu posłów z koalicji socjalistów i skrajnie lewicowego bloku Unidas Podemos, a także mniejszych partii o charakterze lewicowym i separatystycznym. Nieformalnym hasłem powtarzanym przez szefową resortu oświaty podczas debaty nad nowelizacją był slogan „uczniowie nie należą do rodziców”. Pojawił się też argument o „naczelnej roli państwa w nauczaniu”.

 


SKARGA DO BRUKSELI

Jednym z głównych ataków, jaki przypuścili przeciwnicy ustawy Lomloe, była skarga złożona na początku lutego do władz Komisji Europejskiej. Organizacje zrzeszające rodziców uczniów, w tym opiekunów dzieci niepełnosprawnych, napisały w dokumencie, że nowe przepisy niosą ze sobą widmo ograniczenia liczby szkół specjalnych. Wskazali też na ryzyko, jakie dla wielu dzieci z upośledzeniem niesie przewidziana w nowym prawie praktyka kierowania niepełnosprawnych uczniów do zwykłych szkół. Wielu rodziców uważa, że ich dzieci w tzw. normalnych szkołach staną się nie tylko przedmiotem kpin i prześladowania ze strony pełnosprawnych rówieśników, ale też ofiarami nierównego współzawodnictwa. Za fałszywy uznają argument premiera Pedro Sancheza, według którego „zgodnie z konwencją ONZ wszyscy uczniowie powinni podlegać temu samemu systemowi edukacyjnemu”. – To nierealne, utopijne przekonanie. Część dzieci wymaga bowiem specjalistycznej, a zarazem indywidualnej oświaty, którą mogą zapewnić tylko szkoły specjalne – stwierdził Jose Escudero, jeden z działaczy hiszpańskich organizacji popierających nauczanie specjalne.

Na odpowiedź ze strony władz unijnych hiszpańscy rodzice czekali zaledwie kilkanaście godzin. Jak wyjaśniła 3 lutego rzeczniczka KE do spraw edukacji Sonya Gospodinova, „oświata należy tylko i wyłącznie do kompetencji państw członkowskich”. – To wyłącznie ich prawo, w jaki sposób zorganizować krajowy system szkolnictwa – dodała przedstawicielka UE, wskazując, że w kwestii tej Bruksela jest bezradna.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 kwietnia

Poniedziałek, III Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni
Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 6, 22-29
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter