18 sierpnia
niedziela
Ilony, Bronislawa, Heleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Hiszpańska lekcja pokory

Ocena: 0
1340

Rząd Pedra Sancheza, który doszedł do władzy w czerwcu pod hasłem walki z nieuczciwością, ma poważne kłopoty z wizerunkiem uczciwego gabinetu. Dwóch ministrów musiało odejść, opozycja chce dymisji trzech kolejnych.

fot. PAP/EPA OLIVIER HOSLET

Hiszpania od kilkunastu lat żyje sprawą korupcyjną o nazwie „Guertel”.

Afera ma wiele odgałęzień i wszystko wskazuje, że przyniesie jeszcze wiele rozstrzygnięć, choć wyrok w głównym procesie zapadł już w maju. I doprowadzil do upadku rząd Mariana Rajona. Na kary więzienia skazano wtedy 29 osób powiązanych z centroprawicową Partią Ludową (PP) – za płatną protekcję, fałszerstwa i pranie brudnych pieniędzy. W rezultacie rządy objął socjalistyczny gabinet Pedra Sancheza, od początku deklarujący konieczność oczyszczenia władzy z nieuczciwych praktyk.

Ponieważ jednak w skandal Guertel zamieszanych jest wielu polityków, sprawa bedzie powracać niczym bumerang.

 

Skompromitować rywali

Jednym z bohaterów sprawy Guertel jest Francisco Correa, uważany za lidera siatki korupcyjnej. Powiązany z Partią Ludową przedsiębiorca usłyszał wyrok: 51 lat i 11 miesięcy pozbawienia wolności. Dostało się też samej PP. Jako pierwsza w historii partia polityczna otrzymała karę w wysokości ponad 245 tys. euro za czerpanie korzyści z korupcji.

Równie bolesna okazała się utrata władzy. Nazajutrz po werdykcie sądu socjaliści złożyli bowiem w parlamencie wniosek o konstruktywne wotum nieufności wobec premiera Rajoya, wystawiając na szefa nowego gabinetu swojego przywódcę Sancheza. I 7 czerwca lider Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE) stanął na czele rządu. Po raz pierwszy w historii Hiszpanii rząd ten został zdominowany przez kobiety.

Jedną z kluczowych osób jest Dolores Delgado, szefowa resortu sprawiedliwości. Ekspertka ds. zorganizowanej przestępczości i terroryzmu, wkrótce dowiodła, że za wszelką cenę zamierza utrzymać się przy władzy. Kiedy we wrześniu na jaw wyszły podsłuchy z jej rozmów z 2009 r., hiszpańska opinia publiczna zrozumiała, że ministerstwo trafiło w ręce osoby, która latami ukrywała patologie w sądownictwie i wymiarze ścigania. Z nagrań wynika, że Delgado wiedziała m.in. o służbowym wyjeździe sędziów i prokuratorów do Kolumbii, gdzie mieli oni korzystać z usług nieletnich prostytutek, a także o założonej przez José Villareja, byłego komendanta hiszpańskiej policji, agencji towarzyskiej służącej kompromitowaniu politycznych rywali. I cóż z tego? Dolores Delgado, której dymisji od kilku tygodni domagają się deputowani Partii Ludowej i Ciudadanos, a także środowisko sędziowskie, zapowiedziała już, że nie ustąpi z zajmowanego stanowiska.

 

Zawieszony sędzia

W październiku adwokaci skazanych w korupcyjnej aferze Guertel wezwali hiszpański wymiar sprawiedliwości do… anulowania majowego werdyktu.

Stwierdzili, że ujawnione pod koniec września podsłuchy rozmów nagranych przez Villareja ukazały, iż sprawa od początku była sterowana politycznie. Wszystko przez prowadzącego proces do 2012 r. sędziego Baltazara Garzona, który również został nagrany przez byłego komendanta policji. Ten drugi bowiem, tymczasowo osadzony w 2017 r. w związku z podejrzeniem o korupcję, w jednej z rozmów ujawnił istnienie schematu działań służących przejęciu sprawy Guertel przez bliskiego socjalistom Garzona. Główny proces rozpoczął się w 2009 r., a jej prowadzenie powierzono właśnie Garzonowi.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 sierpnia



Najczęściej czytane artykuły



ZAPRASZAMY

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -