13 czerwca
niedziela
Lucjana, Antoniego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Gorąca końcówka

Ocena: 0
627

Dobiega końca amerykańska kampania wyborcza i atmosfera robi się coraz bardziej emocjonująca.

fot.pixabay.com

Badania opinii publicznej wykazują wyraźną przewagę Joe Bidena, ale w kluczowych stanach – w tych, w których zwycięstwo często przechodzi z jednej partii do drugiej – sytuacja jest dokładnie taka jak cztery lata temu: straty Trumpa są nieduże i ponownie może dojść do niespodzianki.

Trump jest osobą niezwykle kontrowersyjną. Bez przesady można powiedzieć, że jeśli za tydzień przegra, to przegra na własne życzenie, z powodu swego obcesowego traktowania bliźnich, nawet potencjalnych sprzymierzeńców.

 


MEDIA PRZECIW TRUMPOWI

22 października miała miejsce ostatnia debata pomiędzy Trumpem i Bidenem. Przebiegała ona w dużo spokojniejszej atmosferze, co nie znaczy, że pomiędzy kandydatami nie iskrzyło. W ostatnich dniach na światło dzienne wyszła sprawa zawartości komputera syna Joe Bidena, Huntera. Hunter Biden oddał swój komputer do naprawy i nigdy go nie odebrał. Właściciel serwisu przeszukał twardy dysk i jego zawartość spowodowała, że o całej sprawie zawiadomił FBI, a także zrobił sobie kopię. Dwa tygodnie temu ta kopia trafiła do redakcji dziennika „The New York Post”, który opublikował serię artykułów opartych na tych materiałach.

Rzecz niezwykła, te sensacyjne doniesienia zostały zupełnie zignorowane przez media głównego nurtu, natomiast Twitter i Facebook zablokowały wszelkie możliwości rozpowszechniania tych artykułów na swoich platformach, włącznie z blokadą osobistego konta urzędującego prezydenta! Po kilku dniach, na skutek fali protestów, Twitter zmienił swe stanowisko. Niemniej faktem jest, że media głównego nurtu nadal milczą na ten temat i co najwyżej insynuują, że ten laptop to rosyjska fałszywka, mimo że tutejszy odpowiednik polskiego koordynatora służb specjalnych (Director of National Intelligence) nie pozostawił żadnych wątpliwości co do autentyczności zapisów na dysku znajdującego się w rękach FBI komputera.

Podczas debaty Joe Biden zdecydowanie zaprzeczył podejrzeniom, że w jakikolwiek sposób odniósł korzyści majątkowe z rozległych kontaktów swego syna w krajach o tak marnej reputacji jak Ukraina, Kazachstan czy Chiny. Prowadząca debatę Kristen Welker nie wykazała najmniejszego zainteresowania tą sprawą, choć z całą pewnością wielu Amerykanów chętnie widziałoby dogłębne jej wyjaśnienie.

 


PANDEMIA I EKOLOGIA

Debata toczyła się wokół pandemii. Żaden z kandydatów nie przedstawił konkretnych planów przełamania plagi, natomiast Biden niewątpliwie zyskał punkty, podnosząc sprawę spóźnionej i mało skutecznej reakcji rządu federalnego. Trump zaś ripostował, że stosowanie powszechnej kwarantanny i zamrażanie działalności gospodarczej prowadzi do katastrofy gospodarczej, oznacza klęskę, szczególnie dla małych przedsiębiorstw.

Z innych ważnych spraw na uwagę zasługuje zupełnie odmienne stanowisko obu kandydatów na kwestię wpływu działalności ludzkiej na zmianę klimatu. Trump zadeklarował się jako zdecydowany obrońca czystej wody i powietrza, ale podkreślił ekonomiczny wymiar całej sprawy. Dzięki szczelinowaniu hydraulicznemu Stany osiągnęły samowystarczalność energetyczną, stały się największym wydobywcą ropy naftowej i gazu w świecie, natomiast Biden jest zwolennikiem odejścia od energetyki opartej na tych surowcach. A przecież nawet całkowite przejście od samochodów napędzanych silnikami spalinowymi do aut napędzanych elektrycznie nie zmniejszy zapotrzebowania na te surowce! Nie mówiąc o tym, że dziś najwięcej gazów cieplarnianych jest wytwarzanych w Chinach (niebawem dołączą do nich Indie), a nie w USA.

 


KONFLIKT ELIT

Od ponad dwudziestu lat w USA wzrasta polaryzacja poglądów politycznych, społeczeństwo jest coraz bardziej podzielone i podziały raczej się pogłębiają. Obie partie posiadają żelazny elektorat i żadne argumenty nie trafiają do przekonania zagorzałym zwolennikom jednej i drugiej strony. Stąd też wysiłki toczących walkę polityczną są nakierowane bardziej na przedstawienie kontrkandydata w jak najczarniejszym świetle niż na wypracowywanie konkretnych programów przezwyciężenia tej czy innej bolączki.

Tak jak i nad Wisłą główną winę za ten stan rzeczy ponoszą elity. W każdym społeczeństwie elity cieszą się jeśli nie bogactwem, to przynajmniej zasobnością i chcą korzystać bez ograniczeń ze swojego dobrobytu. Nie w głowie im są jakieś ograniczenia, chyba że – tak jak w przypadku koronawirusa – w grę wchodzi ich życie. Stąd w większości elity wyznają lewicowe poglądy, dziś zwane liberalnymi.

Prawica bardziej skupia się na kwestiach wolności gospodarczych (które często prowadzą do powiększania się nierówności społecznych) niż na propagowaniu konserwatywnych poglądów etycznych. Stąd nieustanna lewicowa propaganda płynąca z eteru i ekranu odnosi skutki i społeczeństwo amerykańskie staje się coraz bardziej lewicowe, co ma także swój polityczny wymiar. Jeśli 3 listopada zwycięży Biden, to będzie to przede wszystkim sukces elit, szczególnie mediów, a nie wygrana przeciętnego obywatela.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest profesorem ekonomii w Hollins University w stanie Wirginia, USA

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 13 czerwca

XI Niedziela zwykła
Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus,
każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Mk 4,26-34
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Zacznij słuchać Jezusa! (komentarz "Idziemy")

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY


- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter