23 lutego
sobota
Romany, Damiana, Polikarpa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dziurawy parasol

Ocena: 0
739

Czy jesteśmy gotowi odeprzeć potencjalny atak zbrojny na nasz kraj? Odpowiedź brzmi: tak, ale raczej nie własnymi siłami, lecz przede wszystkim dzięki naszym sojuszom.

fot. PAP/Grzegorz Momot

Wśród zagrożeń, które na nas czyhają w 2019 r., wymienionych w artykule „Co przyniesie nowy rok?” w pierwszym tegorocznym numerze tygodnika „Idziemy”, najpoważniejsze są kwestie niedomogów bezpieczeństwa. Smutnym symbolem jest tutaj sprawa patrolowca ORP „Ślązak”.

 

Statki i samoloty

Jego projektowanie rozpoczęto w 1997 r., a więc ponad 20 lat temu; miała powstać korweta (okręt dużo silniejszy niż patrolowiec) o nazwie „Gawron”. W 2001 r. położono stępkę pod budowę. Do 2010 r. ukończono kadłub i większość wyposażenia, a do końca 2011 r. łączne koszty wyniosły ponad 400 mln zł. W 2012 r. ówczesny rząd zrezygnował z budowy korwety – postanowiono ukończyć okręt dużo taniej, jako patrolowiec, nazywając go „Ślązak”. Wodowanie odbyło się w 2015 r. w Gdyni. W listopadzie 2018 r. okręt rozpoczął próby morskie. Koszty budowy wyniosły około 1,2 mld zł. W efekcie, po latach starań Marynarka Wojenna otrzymała okręt o niezłych właściwościach morskich, ale słabo uzbrojony. A na pewno za drogi w porównaniu z możliwościami, jakimi dysponuje.

To i tak lepiej, niż było wcześniej z samolotami typu „Iryda”. Prace nad następcami odrzutowych szkolnych TS-11 „Iskra” rozpoczęto w 1976 r. i kontynuowano niemal do końca lat 90. Ostatecznie wojsko użytkowało tylko osiem tych maszyn. Po drugiej katastrofie PZL I-22 „Iryda” w 1996 r. samoloty wycofano i obecnie znajdują się w różnych muzeach w Polsce. Szacuje się, że program kosztował 330 mln dolarów; być może to nie samolot był zły, ale decydentom zabrakło woli i przekonania, by wystarczająco wesprzeć konstruktorów – w efekcie za ponad miliard złotych i po latach wysiłków otrzymaliśmy jedynie kilkanaście ładnych obiektów muzealnych. Pocieszające jest to, że produkowany w latach 60. samolot typu „Iskra” wciąż lata w polskich Siłach Powietrznych w liczbie 37.

Co ciekawe, mimo wszystkich problemów, według badania CBOS z marca ubiegłego roku, wojsko znajduje się na drugim (po policji) miejscu wśród najlepiej ocenianych instytucji publicznych. Dobrze ocenia je 59 proc. badanych, źle – 8 proc.

 

Która siła?

O stanie polskiej armii regularnie – i przeważnie krytycznie – piszą rodzimi eksperci. A co sądzi o niej zagranica? Rosjanie, jak można się było spodziewać, umniejszają swoją siłę i podkreślają znaczenie naszego wojska. Nacjonalistyczny portal CarGrad emocjonował się niedawno: „W składzie Wojska Polskiego (…) są dwie dywizje zmechanizowane i jedna pancerna. 12 Szczecińska Dywizja Zmechanizowana wchodzi w skład struktur NATO. Polska wypełnia też funkcje dowódcze – sztab 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej im. Króla Kazimierza Jagiellończyka w Elblągu wydaje rozkazy czterem wielonarodowym grupom bojowym w samej Polsce i krajach bałtyckich. Jedna z polskich dywizji rozmieszczona jest u granic obwodu kaliningradzkiego, tam też przerzucony został 9 Warmiński Pułk Rozpoznawczy. Granicy z Białorusią strzeże jeszcze jeden pułk rozpoznawczy i jedna brygada czołgów”.

CarGrad przekonuje: „Rosja w tym regionie dysponuje siłami w Specjalnym Rejonie Kaliningradzkim [wojskowym – przyp.red.]. Jednak siły te w żaden sposób dorównać nie mogą temu, co jest w Polsce, wzmocnionej siłami NATO”.

Nieco wcześniej poświęcony integracji rosyjsko-białoruskiej portal Sonar dowodził, że „Wojsko Polskie jest najsilniejszą armią Europy”, poza Rosją, a „polski park czołgowy jest czwarty co do wielkości w NATO”. Polska, wedle Sonara, ma być jedynym krajem NATO (poza skonfliktowaną Grecją i Turcją) rozbudowującym własne siły zbrojne.

Zachód jest dużo bardziej ostrożny w ocenie naszych możliwości, choć media amerykańskie i zachodnioeuropejskie podkreślają dążenie Warszawy do wzmocnienia własnych sił zbrojnych i wskazują na pozytywy, np. spore wydatki na zbrojenia i budowę wojsk terytorialnych.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -