17 czerwca
poniedziałek
Laury, Marcjana, Alberta
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Czerwone maki

Ocena: 0
1582

– Fenomenem był odbiór społeczny bitwy o Monte Cassino, tworzący się wokół niej mit polskiego bohatera, który walczy do ostatniej kropli krwi – opowiada prof. Zbigniew Wawer

Fot. NeferKaRe / wikipedia / CC BY-SA 3.0 / Link

Z prof. Zbigniewem Wawerem, dyrektorem Muzeum Wojska Polskiego, rozmawia Ewelina Steczkowska

 

Panie Profesorze, czego symbolem jest dla nas Monte Cassino?

Symbolem odwagi żołnierza polskiego, który pokazywał światu, że za swoją Ojczyznę jest gotów walczyć nawet na obcej ziemi. Pokonując przy tym ogromne przeciwności losu.

 

Skąd się wzięli Polacy na ziemi włoskiej w roku 1944?

Musimy cofnąć się do września 1939 r: 1 września zostaliśmy zaatakowani przez III Rzeszę, 17 września najazdu na Polskę dokonał Związek Sowiecki. W wyniku działań tych dwóch agresorów Polska znalazła się pod okupacją. Kilkaset tysięcy żołnierzy dostało się do niewoli niemieckiej i sowieckiej. Kilkadziesiąt tysięcy przeszło na Węgry, do Rumunii czy też na Litwę i Łotwę. Sowieci po opanowaniu terenów II Rzeczypospolitej rozpoczęli akcję przeciwko Polakom, którzy mogli zagrozić istnieniu państwa sowieckiego. W kilku kolejnych deportacjach do Związku Sowieckiego, według różnych źródeł, trafiło od 780 tys. do prawie 1,5 mln obywateli II Rzeczypospolitej. Oprócz tego w niewoli sowieckiej znajdowało się ponad 20 tys. jeńców wojennych: wojskowi, policjanci, celnicy, strażacy, pozostałe służby mundurowe. A 5 marca 1940 r. Politbiuro WKP(b) podjęło decyzję, aby polskich jeńców wojennych przebywających w Starobielsku, Kozielsku i Ostaszkowie zlikwidować. Od kwietnia do maja zaczęto likwidować obozy. Kilkaset osób, którym udało się uniknąć rozstrzelania, przetransportowano do obozu do Griazowca.

 

A potem przyszedł 22 czerwca 1941 r. i napad Niemców na Związek Sowiecki. Jak to zmieniło układ sił?

W jego wyniku Sowieci szukali sojuszników wśród państw słowiańskich. Pierwsi podpisali z nimi układ Czesi. W imieniu Polaków gen. Władysław Sikorski podpisał 30 lipca układ z Iwanem Majskim, ambasadorem sowieckim przy rządzie Jej Królewskiej Mości.

W roku 1991 rozmawiałem z Edwardem Raczyńskim, wtedy ambasadorem Rzeczypospolitej Polskiej przy rządzie Jej Królewskiej Mości, późniejszym prezydentem RP na Uchodźstwie. Edward Raczyński powiedział: „Wiedzieliśmy, że układ nie jest doskonały, ale dla nas najważniejszą rzeczą było dać wolność tym Polakom, którzy umierają w łagrach sowieckich”. I tak też się stało. Większość Polaków odzyskała wolność. W wyniku układu Sikorski-Majski został podpisany przez Sowiety dekret o tak zwanej amnestii dla obywateli polskich przebywających na terenie Związku Sowieckiego. A dlaczego „tak zwanej”? Bo Polska nie była w stanie wojny ze Związkiem Sowieckim. To Sowieci napadli na Polskę, wypełniając zobowiązania wynikające z paktu Ribbentrop-Mołotow.

Już 14 sierpnia 1941 r. została zawarta umowa wojskowa. Do ZSRS na początku sierpnia przybyła polska misja wojskowa na czele z gen. Zygmuntem Bohuszem-Szyszko. Zadaniem misji było podpisanie umowy wojskowej polsko-sowieckiej. Generał Bohusz-Szyszko przywiózł list dla przyszłego dowódcy Armii Polskiej w ZSRR. Początkowo dowódcą armii miał zostać gen. Stanisław Haller, którego jednak nie udało się wtedy odnaleźć. Jego następcą został gen. bryg. Władysław Anders.

Zostaje ustalony skład armii. Od początku września 1941 r. do miejsc formowania armii zaczynają przybywać Polacy przebywający w łagrach na terenie Związku Sowieckiego. W krótkim czasie nasze oddziały osiągają stan ponad 40 tys. żołnierzy. Oczywiście brakowało oficerów, kadry dowódczej – wtedy jeszcze nikt nie wiedział, że zostali oni zamordowani i spoczywają w dołach Katynia. Takie były początki Armii Andersa.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka z wykształcenia i z powołania. W "Idziemy" pisze artykuły o tematyce historycznej i społecznej. Publikuje także w miesięczniku "wSieci Historii" oraz prowadzi poranne pasmo w Telewizji Republika. Wcześniej współpracowała z tygodnikiem "ABC" oraz "Frondą". Pasjonatka historii.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 czerwca

Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb!” A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu.

Dziś w Kościele: poniedziałek XI tydzień zwykły
+ wspomnienie św. brata Alberta Chmielowskiego, zakonnika
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 2 Kor 6,1-10; Ps 98 (97),1bcde. 2-3b.3c-4; Mt 5,38-42.
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -

JAN PAWEŁ II MÓWIŁ DO NAS

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II w czerwcu 1979 roku do Polski zmieniła trwale naszą ojczyznę i nas samych. Co wtedy papież chciał nam przekazać? Co zapamiętaliśmy?
+ 2 czerwca: Warszawa - Okęcie i Plac Zwycięstwa (1)
+ 3 czerwca: Warszawa i Gniezno (2)
+ 4 czerwca: Czestochowa (3)
+ 5 czerwca: Czestochowa (4)
+ 6 czerwca: ostatni dzień w Częstochowie i Kraków (5)
+ 7 czerwca: Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, Oświęcim-Brzezinka (6)
+ 8 czerwca: Nowy Targ, Kraków (7)
+ 9 czerwca: Kraków, Nowa Huta, Kraków (8)
+ 10 czerwca: Kraków i pożegnanie z ojczyzną (9)