16 stycznia
środa
Marcelego, Włodzimierza, Waldemara
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Co przyniesie nowy rok?

Ocena: 0
577

Zagrożenia czy szanse dla Europy? Warto się nad tym zastanowić, nie po to, by się denerwować, ale by zobaczyć rzeczywistość wokół nas i próbować przeciwdziałać negatywnemu wpływowi biegu wydarzeń na Polskę i Polaków.

fot. PAP/EPA/DOWNING STREET

Nie jesteśmy wyspą oddzieloną od reszty świata. Jeśli dokoła szaleje kryzys gospodarczy, to może on dotknąć i nas. Możemy złagodzić jego skutki, ale możemy też całkowicie im zapobiec. Zresztą wystarczy spowolnienie gospodarki niemieckiej, by odczuły to nasze przedsiębiorstwa – Niemcy są naszym ważnym partnerem handlowym. A jeśli gdzieś toczy się wojna, to nawet jeśli dzieje się to kilka tysięcy kilometrów od nas, dotkną nas jej skutki. Ale do każdego negatywnego scenariusza możemy się przygotować i potem, w razie potrzeby, odpowiednio reagować. Tak by złagodzić ewentualne negatywne skutki światowych wydarzeń. Przykłady można mnożyć – spróbujmy się przyjrzeć temu, co wydaje się nieuchronne.

 

Brexit będzie kosztowny

Na pierwszym miejscu z pewnością można postawić Brexit. Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej będzie ogromnym wstrząsem dla całej Europy. Zarówno politycznym – choćby dlatego, że dotąd Unia się poszerzała, a teraz okazuje się, że może też się zmniejszać, jak i gospodarczym. Dla Polski ważne jest to, że tracimy kluczowego sojusznika, patrzącego podobnie na wiele spraw. Co prawda, Wielka Brytania pozostanie naszym sojusznikiem w NATO, jednak jako partner w UE zniknie. Unia zmniejszy liczebność obywateli aż o 12 proc., a Parlament Europejski straci aż 73 deputowanych (z 751). W tym ostatnim przypadku jest propozycja, by 22 miejsca rozdzielić pomiędzy pozostałe państwa członkowskie, a 50 pozostawić w rezerwie.

Z gospodarczego punktu widzenia Brexit będzie dramatem przede wszystkim dla Brytyjczyków. Studium przeprowadzone przez brytyjski Narodowy Instytut Badań Gospodarczych i Społecznych NIESR wykazuje, że nawet jeśli parlament w Londynie przyjmie wynegocjowane przez premier Theresę May porozumienie z UE, to handel między Zjednoczonym Królestwem a Unią zmniejszy się do 2030 r. o 46 proc., a brytyjski PKB spadnie o 3 proc. Obrazowo mówiąc, każdy Brytyjczyk zapłaci za Brexit po około tysiąc funtów! Jeśli zaś porozumienie nie zostanie zaakceptowane, spadek PKB sięgnie aż 5,5 proc.
 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 1 (690), 6 stycznia 2019 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 20 stycznia 2019 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

 

Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -