31 marca
wtorek
Beniamina, Dobromierza, Leonarda
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Chodzi o pieniądze

Ocena: 4.7
2001

– Wpompowane w reformę miliardy nie przełożyły się ani na lepszą edukację, ani na lepsze płace – mówi Ryszard Proksa.

fot. Monika Odrobińska/Idziemy

Z Ryszardem Proksą, przewodniczącym Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, rozmawia Monika Odrobińska


Nauczyciele rzeczywiście muszą strajkować?

Minister edukacji Anna Zalewska wprowadziła wielką reformę edukacji, a my pytamy: gdzie pieniądze na nią? Nauczyciele, pod groźbą zwolnienia, musieli się dokształcać, przekwalifikować, doskonalić zawodowo – za własne pieniądze. Wpompowane w reformę miliardy nie przełożyły się ani na lepszą edukację, ani na lepsze płace.

Nie zgodzę się: od tego roku moja młodsza córka ma obowiązkowe bezpłatne szachy i dodatkowe zajęcia z matematyki. Czyli, jak nie wiadomo, o co chodzi…

Owszem, chodzi także o podwyżki dla nauczycieli. Dopiero dyplomowani zarabiają powyżej 3 tys. zł [podstawa wynagrodzenia to 3483 zł – przyp. red.]. Stażysta – 160 zł więcej niż najniższa krajowa. We wszystkich branżach dokonał się skok płacowy, ominął tylko budżetówkę. Najnowsze obietnice wyborcze rząd wycenił na 40 mld zł, a nie chce dać miliarda dla nauczycieli.

Przecież MEN obiecał podwyżki i wypłaca je w kolejnych transzach, ostatnio nawet obiecał przyspieszenie, a stażyści dostaną tysiąc złotych więcej.

Kiedyś stażysta dostawał jedną dodatkową pensję, teraz MEN daje tysiąc złotych i nazywa to osiagnięciem. Żądamy niezmiennie dodatkowych 15 proc. od podstawy do wynagrodzenia na wszystkich szczeblach awansu. I żądamy zmiany systemu wynagrodzeń. Zaledwie 60 proc. pensji to pewnik, 40 proc. to dodatki uznaniowe – jest ich kilkanaście, a siedem zależy bezpośrednio od samorządu. Wystarczy, że ten zamrozi pieniądze, i nauczyciele ich nie zobaczą.

Ma Pan świadomość, że w sondażu IBRIS 70 proc. Polaków uważa strajki nauczycieli w czasie egzaminów za niewłaściwe?

A kiedy mają strajkować? W wakacje?

Nauczyciele biorą uczniów na zakładników?

Górnicy i ciepłownicy strajkują, gdy zimno. Każda branża naciska w newralgicznym dla siebie momencie.

A jak Pan ocenia zwolnienia lekarskie jako formę protestu?

Tego „Solidarność” nie popiera. To narusza ustawę o związkach zawodowych i sporach publicznych.

Jak w kontekście strajków powinni reagować dyrektorzy szkół, którzy są nie tylko szefami nauczycieli, ale także mają dbać o dobro uczniów?

Dyrektorzy widzą, że to jedyna metoda, by problem naszego środowiska został zauważony. Dyrektorzy i samorządy chcą zagwarantować szkole bezpieczeństwo, ale wobec braku nakładów finansowych nie mogą.

A co w tej sytuacji mogą rodzice?

Wywierać presję na rządzących, by tę kwestię rozwiązali przed egzaminami. Jak nauczyciel ma pracować, gdy nie ma pieniędzy na materiały, a w kolejce do laptopa czeka do północy?

To nie powinno być pytanie do rodziców.

Roszczeniowość rodziców jest potężna, powinna teraz zwrócić się w kierunku rządu.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 31 marca


Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie.

Dziś w Kościele: Wtorek, V Tydzień Wielkiego Postu
Czytania liturgiczne (rok A, II): Lb 21,4-9; Ps 102,2-3.16-21; J 8,21-30
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Wielkopostne Kościoły Stacyjne
31 marca –  Parafia Najczystszego Serca Maryi (ul. Chłopickiego 2, DW-P)
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE

Tygodnik Idziemy dostępny w e-wydaniu!
Zachęcamy także do prenumeraty wydań drukowanych.

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter