9 lipca
czwartek
Lukrecji, Weroniki, Zenona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Bliski Wschód: zamęt narasta

Ocena: 0
974

Premier Izraela Benjamin Netanjahu został oficjalnie oskarżony o oszustwa, nadużycia i łapownictwo. Twierdzi, że to nieprawda, i obwinia przeciwników politycznych o próbę zamachu stanu.

fot. PAP/EPA/ABIR SULTAN / POOL

Wszystko to oznacza pogłębienie politycznego pata, trwającego od dłuższego czasu. Netanjahu nie zdołał sformować rządu po wyborach z 17 września, bo nie potrafił stworzyć większościowej koalicji. Szansę uzyskał więc Benny Gantz, dotychczasowy lider opozycyjnych Niebiesko-Białych. Ale i jemu się nie powiodło i 20 listopada poinformował, że nie ma większości w Knesecie.

Parlamentarzyści mają więc trzy tygodnie, by wyłonić nowego kandydata na premiera. Prezydent Reuven Rivlin zaapelował o współpracę do największych rywalizujących ze sobą partii – Likudu kierowanego przez Netanjahu oraz Niebiesko-Białych Gantza – ale szanse są nikłe. Izrael czekają więc zapewne kolejne, trzecie w krótkim odstępie wybory parlamentarne. Ich rezultaty, także ze względu na oskarżenia pod adresem Netanjahu, są zupełnie nieprzewidywalne.

Taki rozwój wydarzeń niesie ogromne konsekwencje nie tylko dla Izraela. Zapanowała całkowita niepewność w kwestii stosunków izraelsko-irańskich. Wydawałoby się, że w obecnej sytuacji atak Izraela na Iran jest całkowicie nierealny, ale pojawiła się możliwość, że Netanjahu spróbuje się wzmocnić, doprowadzając do wojny. Głowę podniosły wrogie wobec Izraela organizacje palestyńskie: Hezbollah i Hamas. Mimo silnych, najlepszych na świecie systemów obrony – Żelaznej Kopuły i Procy Dawida – palestyńskie rakiety eksplodowały na terytorium tego kraju.

 


CIĘŻKIE ZARZUTY WOBEC PREMIERA

Izraelski prokurator generalny Awiczaj Mandelblit już w lutym ogłosił, że przedstawi premierowi swojego kraju konkretne oskarżenia. Uczynił to jednak dopiero teraz. Zarzuty są bardzo poważne i aż można się dziwić – jeśli się potwierdzą – że szef izraelskiego rządu zdecydował się na działania w oczywisty sposób sprzeczne z prawem. Prokuratorzy twierdzą, że w najpoważniejszej sprawie, znanej jako „4000”, Netanjahu zapewnił korzyści wynikające z podjętych przez siebie decyzji administracyjnych i unormowań prawnych o wartości ponad 1 mld szekli (około 1 mld złotych) dla swojego przyjaciela, milionera Szaula Elowicza, właściciela internetowego portalu informacyjnego Walla!, kontrolującego też firmę telekomunikacyjną Bezeq. Prokuratorzy twierdzą, że w zamian Netanjahu był wspierany w artykułach zamieszczonych na stronie Walla!, miał także bezpośredni wpływ na ich treść.

Netanjahu już od 2012 r. wysuwał pod adresem portalu Walla! „setki żądań, czasem codziennie” o bardziej pozytywne wiadomości na swój temat, szczególnie w okresie wyborczym. Prokuratorzy twierdzą, że Netanjahu przekazał swoje żądania bezpośrednio Elowiczowi, a także niektórym z jego najbliższych współpracowników, w tym Szlomowi Filberowi, który później objął funkcję dyrektora generalnego ministerstwa komunikacji, oraz Nirowi Hefetzowi, który był wówczas rzecznikiem rodziny Netanjahu. Zarówno Hefetz, jak i Filber zostali świadkami oskarżenia, dostarczając dowodów i zeznań przeciwko swemu byłemu szefowi. Były szef sztabu wyborczego Netanjahu, Ari Harow, również stał się świadkiem oskarżenia.

W pozostałych dwóch sprawach, znanych jako „1000” i „2000”, Netanjahu grożą zarzuty oszustwa i nadużycia zaufania. W sprawie „1000” prokuratorzy twierdzą, że w latach 2011-2016 Netanjahu otrzymał prezenty od zagranicznych biznesmenów, w tym drogie cygara i szampana, o wartości około 200 tys. dolarów. Pochodziły one m.in. od hollywoodzkiego producenta filmowego Arnona Milchana (wyprodukował takie znane filmy jak „Pretty woman” i „Dawno temu w Ameryce”) oraz australijskiego miliardera Jamesa Packera (właściciel sieci kasyn). W zamian Netanjahu pomógł Milchanowi w uzyskaniu amerykańskiej wizy, prosząc ówczesnego sekretarza stanu Johna Kerry’ego o interwencję. W sprawie „2000” z kolei prokuratorzy twierdzą, że Netanjahu starał się zawrzeć umowę z Arnononem „Nonim” Mozesem, właścicielem izraelskiej gazety „Yedioth Ahronoth”, dzięki czemu Netanjahu byłby w niej przychylniej opisywany. W zamian obiecał wprowadzenie przepisów ograniczających nakład konkurencyjnego pisma „Israel Hayom”.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 9 lipca

Czwartek, XIV Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Augustyna Zhao Rong, prezbitera, i Towarzyszy
Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie.
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Oz 11,1-4.8c-9; Ps 80,2ac.3b.15-16; Mt 10,7-15
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter