14 grudnia
piątek
Alfreda, Izydora, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Batalia o harcerstwo

Ocena: 0
3056
Bardzo się dziwię Głównej Komendzie ZHP, że zdecydowano się na przygotowanie projektu nowelizacji ustawy o działalności harcerskiej wspólnie z politykami Ruchu Palikota – mówi poseł Jan Dziedziczak
Z harcmistrzem Janem Dziedziczakiem z ZHR, posłem PiS, rozmawia Irena Świerdzewska


W organizacjach harcerskich zawrzało po ogłoszeniu nowego projektu ustawy o działalności harcerskiej. Co może ta ustawa zmienić w harcerstwie?

Niebezpieczeństwa, które dostrzegam, związane są z koncesjonowaniem ruchów harcerskich. O tym, kto będzie mógł nazywać się harcerzem, kto będzie miał prawo noszenia munduru, symboli harcerskich takich jak krzyże harcerskie, miałby decydować polityk, minister edukacji. Projekt zakłada, że harcerzem będzie mógł zostać ten, kto jest „otwarty” na wszystkich bez względu na rasę, pochodzenie i wyznanie. Problem w tym, że wiele organizacji harcerskich odwołuje się do ideałów sprzed II wojny światowej, a więc do służby Bogu i Polsce. Organizacje te chcą realizować zadanie wychowania patriotycznego i apostolskiego – prowadzenia młodych ludzi do Boga. Potrzebne jest więc oddziaływanie poprzez przykład. Młodzież wzoruje się na swoim „starszym bracie”, starszym koledze, czyli instruktorze harcerskim. Stąd w wielu organizacjach harcerskich takich jak Stowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego Zawisza czy Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej jest wymóg, aby instruktor harcerski, czyli wychowawca, był praktykującym, poważnie traktującym swoją wiarę chrześcijaninem. Harcerzem natomiast może być osoba wierząca i niewierząca, nie stawia się tu ograniczeń ze względów wyznaniowych. W związku z nowym projektem ustawy pojawia się wiele pytań. Może dojść do sytuacji, że wojujący ateista będzie chciał być przykładem dla młodych i oceni, że jest „dyskryminowany” w danej organizacji harcerskiej. Projekt zakłada, że w takiej sytuacji minister edukacji może wykreślić tę organizację z rejestru.


W USA organizacje harcerskie nie zgodziły się na przyjmowanie do harcerstwa osób o skłonnościach homoseksualnych. Jeśli w Polsce projekt wejdzie w życie, to czy może dojść do sytuacji, że drużynowym będzie homoseksualista?

Czynny homoseksualista działa sprzecznie z chrześcijańskim systemem wartości. Jeśli w życie wejdą zapisy nowej ustawy określające, że w harcerstwie nie można wykluczać nikogo ze względu na „wyznanie”, to odpowiedź rodzi się sama.


Dotychczas ani z kręgów harcerskich, ani spoza nich nie słychać było zarzutów, że harcerze to rasiści czy osoby nietolerancyjne. Po co więc pomysł takiej ustawy?

W harcerstwie są osoby o innym kolorze skóry i czują się wśród braci harcerskiej znakomicie. Według mojej wiedzy nie było przypadków dyskryminacji. Zupełnie nie rozumiem nowego kanonu definicji organizacji harcerskiej. Zauważam natomiast, jak bardzo wyczuwalny jest w tym pomyśle akcent lewicowej poprawności politycznej. Oprócz przedstawicieli z Głównej Kwatery ZHP, ustawę przygotowywali parlamentarzyści PO, SLD i Ruchu Palikota. Bardzo dziwię się GK ZHP i jej zespołowi, że zdecydowano się na przygotowanie projektu wspólnie z politykami Ruchu Palikota – formacji, która do wyborów szła z hasłami legalizacji marihuany dla młodzieży. Z tego typu ludźmi nie ma pola dialogu w sprawie wychowania młodzieży. W mojej opinii nie mają oni żadnych moralnych kwalifikacji, by zajmować się tematem tak ważnym, zwłaszcza w kontekście wychowania przyszłych elit w Polsce.


Dlaczego w tak ważnej kwestii projekt opracowuje jedna grupa – Parlamentarny Zespół Przyjaciół Harcerstwa – bez konsultacji z przedstawicielami organizacji harcerskich i Parlamentarnego Zespołu ds. Harcerstwa w Polsce i poza Granicami Kraju?

Należy zapytać o to inicjatorów projektu ustawy. Organizacje harcerskie, poza ZHP, były wzburzone, kiedy zaproszono je na rozmowę o ustawie, już po tym, kiedy projekt został złożony w Zespole. Nas w ogóle nie zaproszono. Przypomnę, że Parlamentarny Zespół Przyjaciół Harcerstwa powstał przed rokiem. Obok wcześniej wymienianych są w nim też takie osoby jak np. Ryszard Kalisz, były poseł SLD, zwolennik legalizacji marihuany, który z harcerstwem, z tego co wiem, ma niewiele wspólnego. Parlamentarny Zespół ds. Harcerstwa w Polsce i poza Granicami Kraju istnieje od ośmiu lat, skupia osoby związane z harcerstwem, na jego czele stoi prof. Kazimierz Wiatr, senator, przewodniczący komisji edukacji i młodzieży senatu, były wieloletni przewodniczący ZHR, jego zastępcy to dwaj posłowie PO, ja natomiast pełnię w zespole funkcję sekretarza. W tym zespole zgodnie działają posłowie PiS i PO, są przedstawiciele związani z ZHP i ZHR. To nie przypadek, że w czasie obrad Okrągłego Stołu w 1989 r. środowiska PZPR-owskie powiedziały: „Wiele możemy w ramach naszego kompromisu wam przekazać, ale harcerstwa na pewno nie oddamy”. Wiele środowisk w Polsce rozumie, jak ważne jest harcerstwo w wychowaniu przyszłych pokoleń. Teraz jest czas na obronę wolności wyboru rodziców, obronę wolności w realizowaniu wychowania przyszłych pokoleń.


rozmawiała Irena Świerdzewska
fot. arch. biura poselskiego Jana Dziedziczaka

Idziemy nr 17 (398), 28 kwietnia 2013 r.


PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
 

Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -