17 października
niedziela
Wiktora, Marity, Ignacego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Afganistan pozostanie sam

Ocena: 0
598

Amerykanie i ich sojusznicy, w tym również polscy żołnierze, wycofują się z Afganistanu.

fot. PAP/EPA/JALIL REZAYEE

Prezydent USA Joe Biden odrzuca porównania do przegranej przez jego kraj wojny w Wietnamie. Jego zdaniem nie ma sensu, by wojsko amerykańskie pozostało tam rok dłużej – by zapewnić pokój, musiałoby zostać w Afganistanie na zawsze.

– Osiągnęliśmy zaplanowane cele, to, po co tam się znaleźliśmy. Nie pojechaliśmy do Afganistanu, aby budować to państwo, a tylko naród afgański ma prawo i obowiązek decydowania o swojej przyszłości i o tym, jak chce zarządzać swoim krajem – podkreśla Biden.

Ale amerykańskie służby wywiadowcze i dowódcy wojskowi ostrzegają, że teraz rząd afgański nie będzie w stanie przeciwstawić się talibom. Islamiści już opanowują coraz większe obszary na północy Afganistanu, co budzi obawy o wybuch wojny domowej. Talibowie twierdzą, że kontrolują już 85 proc. kraju. Ale niezależne szacunki są inne: przypuszczalnie 13 milionów Afgańczyków żyje pod ich kontrolą, 10 milionów – pod władzą rządu w Kabulu, a dalsze 9 milionów – w regionach, gdzie władza przechodzi z rąk do rąk.

 


DWADZIEŚCIA LAT WOJNY

Gdy 11 września 2001 r. doszło do ataku terrorystycznego w USA – porwane przez członków Al Kaidy samoloty uderzyły w World Trade Center w Nowym Jorku i Pentagon w Waszyngtonie – ówczesny prezydent USA George W. Bush zażądał od Afganistanu wydania przebywających tam liderów tego ugrupowania. Rządzący krajem talibowie – radykalni islamiści – odrzucili ultimatum. W październiku samoloty amerykańskie i brytyjskie (NATO wsparło działania USA) rozpoczęły bombardowania baz talibów, a do działań lądowych przystąpiły siły wrogiego talibom Sojuszu Północnego. 13 listopada opanowany został Kabul. Oddziały Sojuszu wsparte zostały przez żołnierzy amerykańskich. W grudniu 2001 r. powstał nowy rząd Afganistanu z Hamidem Karzajem na czele, a Rada Bezpieczeństwa ONZ powołała do życia Międzynarodowe Siły Wsparcia Bezpieczeństwa (ISAF).

Talibowie zostali pokonani w centrum kraju, ale ich oddziały partyzanckie walczyły dalej. W kolejnych latach przejmowali nawet inicjatywę, atakując siły międzynarodowe. W 2010 r. rozpoczęto rozmowy pokojowe, ale nie przyniosły one efektów i wojna toczyła się nadal. W 2011 r. wojska amerykańskie zabiły w Pakistanie przywódcę Al Kaidy, Osamę bin Ladena.

Rok później prezydent USA Barack Obama ogłosił początek redukcji 90 tys. kontyngentu wojsk amerykańskich. Na 2014 r. zaplanowano wycofanie wszystkich obcych wojsk, do czego nie doszło. Okres późniejszy to na przemian rokowania pokojowe i walki.

Podczas całej wojny zginęło ponad 2300 żołnierzy amerykańskich, a około 20 tys. zostało rannych. Ogółem zabitych zostało blisko 174 tys. ludzi, a w Pakistanie i Iranie wciąż przebywa prawie 3 mln afgańskich uchodźców. Tymczasem do rozstrzygnięcia działań zbrojnych nie doszło. W 2020 r., jeszcze za prezydentury Donalda Trumpa, Amerykanie podpisali z talibami porozumienie o wycofaniu się w ciągu 14 miesięcy – do maja 2021 r. W zamian talibowie obiecali, że na ich terytorium nie będzie działać Al Kaida, zapowiedzieli też negocjacje z rządem w Kabulu. Biden przesunął wycofanie wojsk na wrzesień. Gdy ten numer tygodnika „Idziemy” oddawany był do druku, Afganistan opuściło już 90 proc. żołnierzy amerykańskich.

 


44 POLAKÓW ZGINĘŁO

Przez 20 lat w misji Wojska Polskiego w Afganistanie uczestniczyło 33 tys. żołnierzy i pracowników MON. 44 nigdy nie wróciło do Polski, a 200 odniosło poważne rany. Polska, podobnie jak sojusznicy Paktu Północnoatlantyckiego, kończy swój udział w wojnie z talibami.

16 marca 2002 r. do Afganistanu dotarła pierwsza grupa żołnierzy, głównie saperów, rozlokowanych w Camp White Eagle (Obóz Biały Orzeł) w Bagram w prowincji Parwan. Mieli odbudować infrastrukturę bazy, lotniska i miasta i rozminować terenu wokół niej. Obok nich do Afganistanu dotarli też komandosi GROM. W 2007 r. Polska zwiększyła swoje zaangażowanie i przejęła odpowiedzialność za dwie afgańskie prowincje, Ghazni i Paktika. Potem nasi żołnierze zostali niemal w całości skupieni w prowincji Ghazni, przez co dowódca kontyngentu uzyskał nad nią kontrolę operacyjną. Była to jedna z większych operacji logistycznych Wojska Polskiego poza granicami kraju.

W szczytowym okresie służby Polski Kontyngent Wojskowy w Afganistanie liczył ponad 2,5 tys. żołnierzy. Po zakończeniu misji ISAF Polacy włączyli się w kolejną natowską misję o charakterze doradczo-szkoleniowym. Ostatnia, XIII zmiana liczyła 400 żołnierzy i pracowników resortu obrony narodowej. Pod koniec 2014 r. koszty polskiej obecności wojskowej w Afganistanie przekroczyły 6 mld zł.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 października

Poniedziałek, XXIX Tydzień zwykły
Święto św. Łukasza, ewangelisty
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem,
abyście szli i owoc przynosili.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Łk 10, 1-9
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter