25 maja
czwartek
Grzegorza, Urbana, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Abp Hoser o sytuacji w kraju

Ocena: 2.625
1383

– Polska jest naszym wspólnym domem, w którym musimy nauczyć się nie tylko razem żyć, ale i wzajemnie dyskutować, nie przekraczając pewnych granic – podkreślił abp Henryk Hoser SAC, odnosząc się do obecnej sytuacji politycznej w kraju. Ostrzegł jednocześnie, że tocząca się walka opozycji z ekipą rządzącą może wywołać lawinę, która będzie niszcząca dla całego kraju i narodu.

Biskup warszawsko-praski podkreślił, że to, co dzieje się obecnie w Polsce, zaprzecza etosowi Bożego Narodzenia. – Ostatnie wydarzenia w Sejmie były dalekie od spontaniczności. Mogliśmy obserwować silne dążenia opozycji do fizycznej konfrontacji z ekipą rządzącą – zauważył arcybiskup, apelując o otrzeźwienie. – To jest bardzo niebezpieczna gra. Nigdy bowiem rozpoczęta wojna nie kończy się tak, jak planowali ci, którzy ją wszczynali. Można wywołać lawinę, która będzie niszcząca dla całego naszego kraju i narodu – przestrzegł abp Hoser.

Jego zdaniem, zarzuty o zapędy dyktatorskie ekipy rządzącej są bezpodstawne. – Po raz pierwszy w III Rzeczypospolitej mamy do czynienia z sytuacją, w której większość parlamentarna dysponuje komfortem większościowym, co pozwala jej na stosunkowo łatwe uchwalanie ustaw. Tego nie było przedtem, dlatego poprzednie rządy były bardzo słabe, łatwo idące na kompromis i mało aktywne – zwrócił uwagę.

Przyznał, że być może zbyt słabe były dotychczas konsultacje, jeśli chodzi o niektóre ustawy. – Rozumiem jednak pośpiech ekipy rządzącej, która chce zrobić jak najwięcej w krótkim czasie, ponieważ realizowany jest wielki projekt przebudowy państwa polskiego i do tego jeszcze w nowym kontekście międzynarodowym – powiedział hierarcha.

Zwrócił uwagę, że nawet Szwedzi odnawiają cały swój system obrony terytorialnej, a więc bunkrów i uzbrojenia obywateli, obawiając się agresji ze Wschodu. Tymczasem usytuowanie Polski w korytarzu Europy nie jest zbyt korzystne – stwierdził abp Hoser.

Zwrócił uwagę na brak jakiegokolwiek konstruktywnego działania ze strony opozycji. – Jest to totalna negacja tego, co się proponuje, przy jednoczesnym braku pozytywnych programów. Obecne działania sprowadzono do ordynarnej walki politycznej o władzę, za nią bowiem idą pieniądze, które dają możliwości życiowe – stwierdził hierarcha. Jego zdaniem, u podstaw takich zachowań leży przed przede wszystkim brak pogodzenia się z porażką polityczną w czasie ostatnich wyborów prezydenckich i parlamentarnych.

Biskup warszawsko-praski przypomniał, że Polska jest wspólnym dobrem obywateli. – Jest to nasz dom, w którym trzeba nauczyć się żyć przy całej różnorodności poglądów, które można i trzeba eksponować – podkreślił arcybiskup, zwracając uwagę, że przy dynamicznie rozwijającej się sieci komunikacyjnej i rosnącej liczbie komunikatorów społecznych istnieje wolność wypowiedzi. – Jedyną istniejącą obecnie cenzurą jest ta redakcyjna, uwzględniająca profil ideologiczny danego medium – stwierdził.

Abp Hoser podkreślił też, że Polacy muszą nauczyć się nie tylko razem żyć, ale i wzajemnie dyskutować, nie przekraczając pewnych granic. – Sednem podejmowanych działań powinna być troska o własne państwo, a nie zachowania graniczące z awanturnictwem.

Nawiązując do katolickiej nauki społecznej zaznaczył, że troska o dobro wspólne, jakim jest naród, bierze pod uwagę zarówno dobro poszczególnych grup, jak i jednostek. – W przeciwieństwie do liberalizmu konieczny wydaje się interwencjonizm państwowy, który wychodzi naprzeciw najsłabszym. Sprawiedliwość społeczna to nie jest bowiem jakaś matematyczna równość. Wymaga ona uwzględnienia wiele czynników, w tym m.in. sytuacji poszczególnych osób, ich środowiska życiowego, czy osobistych możliwości – zauważył abp Hoser.

– Nie wolno nam nikim pomiatać, ani nikogo poniżać, o tym warto sobie przypomnieć właśnie teraz, kiedy oczekujemy na święta Bożego Narodzenia – podkreślił biskup warszawsko-praski.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły