19 maja
czwartek
Iwa, Piotra, Celestyna
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

"Prawdziwi" warszawiacy, smog i Parada Równości. Debata kandydatów na prezydenta stolicy

Ocena: 0
1774

Justyn Glusman (KW Miasto jest nasze Ruchy miejskie) powiedziała, że prezydent stolicy powinien uczestniczyć we wszystkich inicjatywach, "które promują pozytywne wartości jak tolerancja, wspólnota, patriotyzm". – Nie widzę żadnego problemu w udziale prezydenta w paradzie równości – powiedziała. Zaznaczyła, że weźmie udział także w Marszu Niepodległości, jeżeli uda się "zapewnić się, że będzie miał on cywilizowaną formę promującą patriotyzm w najlepszej postaci".

Piotr Ikonowicz (KWW Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza) powiedział, że chciałby wziąć udział w Marszu Niepodległości. Dodał, że Warszawa jest "miejscem uświęconym krwią ofiar faszyzmu. – Nie można pozwolić na faszystowskie demonstracje – podkreślił.

Szef partii Wolność Janusz Korwin-Mikke zapowiedział, że w ogóle nie dopuści, by w centrum Warszawy odbywały się marsze, czy maratony, czy inne rzeczy, które blokują drogę kierowcom. – Drogi są po to, by po nich jeździć – mówił. – Nie dopuszczę do marszu ani homoseksualistów, ani heteroseksualistów, ani onanistów, ani zoofilów, ani niczego związanego z płcią, bo na te sprawy miejsce jest w łóżku a nie na ulicy – oświadczył.

Paweł Tanajno (KWW Odblokujmy Warszawę) nie odpowiedział na to pytanie. – Nie chciałbym na nie odpowiadać, bo warszawiaccy zasługują na poważne tematy – mówił. Jan Potocki (KW II RP) zauważył, że każdy obywatel ma prawo wyjść, zademonstrować, powiedzieć to co chce. Zadeklarował, że "całkowicie popiera" środowiska narodowe.

Odnosząc się do kwestii smogu Trzaskowski ocenił, że to "bardzo poważny problem"; dodał, że walka ze smogiem będzie kontynuowana przede wszystkim poprzez likwidację tzw. kopciuchów. – Przeznaczymy na ten cel więcej pieniędzy, a także na dołączanie do sieci ciepłowniczych i gazowniczych. I to się dzieje – powiedział. Zadeklarował inwestycje w transport niskoemisyjny.

Patryk Jaki zapowiedział, że w pierwszym roku urzędowania wymieni wszystkie miejskie kopciuch. – Po drugie to polityka przestrzenna Warszawy, która zabudowuje pod dyktando deweloperów kliny napowietrzające. Od razu przystąpię do tworzenia nowej polityki przestrzennej Warszawy – mówił. Dodał, że trzecią sprawą są korki. – Konieczna jest budowa nowoczesnej komunikacji zbiorowej.

Rozenek zapowiedział modernizację budynków i urządzeń grzewczych oraz "bezpieczną, tanią komunikację". Korwin-Mikke uznał, że "walka ze smogiem została wymyślona" po to, by zmusić do opalania gazem. Przekonywał, że w Warszawie nie ma smogu. Marek Jakubiak mówił o konieczności podłączenia 100 tys. mieszkań, niepodłączonych dotąd do instalacji ciepłowniczych. O problemie tych, którzy nie mają jak ogrzać swoich mieszkań mówił Piotr Ikonowicz.

O tym, że w Warszawie w związku ze smogiem jest "tragiczna sytuacja" mówił  Jan Śpiewak. Przekonywał, że odpowiada za to przede wszystkim PO, za rządów której "wycięto kliny", które pozwalają na właściwą cyrkulację powietrza i "pozwolono zalać miasto samochodami z przedmieść".

Dwa ostatnie pytania w debacie dotyczyły tego, czego w Warszawie jest za mało, a czego za dużo. Według Rozenka w stolicy za mało jest polityki społecznej i wrażliwości na biedę, wykluczenie społeczne, na ludzi, którzy są ubodzy. Za mało jest wsparcia dla ludzi młodych – tych którzy potrzebują żłobka czy przedszkola oraz wsparcia dla seniorów – podkreślił. Według Rozenka na pewno za dużo pieniędzy wypływa z budżetu Warszawy – miliard złotych na janosikowe. Według niego te pieniądze powinien przelać rząd, a pieniądze powinny pozostać w Warszawie na inwestycje.

Glusman zwracała uwagę, że w Warszawie za mało jest przedszkoli i po reformie edukacji za mało szkół, ponieważ one są przepełnione. Glusman uważa, że za dużo jest myślenia w Warszawie o interesach partyjnych a za mało o interesach mieszkańców. – Za dużo jest smogu, zanieczyszczeń powietrza, za dużo osiedli powstaje bez planów planowania przestrzennego, czego konsekwencją są osiedla bez przedszkoli, szkół i niezbędnej infrastruktury – mówiła.

Wojciechowicz ocenił, że za mało jest profesjonalnego myślenia o mieście. Podobnie jest wśród kandydatów, bo jeszcze nie usłyszał od nikogo skąd wziąć środki na wszystkie zgłaszane propozycje. – To nie jest tak że można sobie planować 50 km metra i myśleć, że pieniądze się znajdą nie wiadomo skąd, bo 50 km to jest kilkadziesiąt miliardów złotych i tego się nie da zrobić – podkreślił. Według Wojciechowicza za dużo jest populizmu i kłamstwa – szczególnie w partyjnych obietnicach i partyjnego cynicznego kunktatorstwa.

Według Patryka Jakiego za mało jest w Warszawie żłobków i przedszkoli, świetlic i zajęć pozalekcyjnych, za mało planów zagospodarowania przestrzennego, parków i miejsc zielonych, linii metra, tramwajowych oraz obiektów sportowych i mostów. Apelował o bezpartyjnego prezydenta dla miasta. Według Jakiego w mieście jest za dużo deweloperskiej samowoli i za dużo wycinania drzew i smogu. – Za dużo jest mieszkań bez kanalizacji i sanitariatów, za dużo słupków, za dużo zwężania ulic i za dużo podwyżek opłat za użytkowanie wieczyste – wyliczał. – Za dużo jest korupcji i arogancji – dodał.

Korwin-Mikke uważa, że w Warszawie jest za mało zdrowego rozsądku i troski o dobro publiczne i pieniądz publiczny. – Wszyscy myślą o wielkich inwestycjach, bo jak się buduje coś za 100 mln czy miliard, to można ukraść więcej pieniędzy. Natomiast jak się robi 1000 różnych ulepszeń, to byłoby natychmiast udrożnienie tysięcy miejsc w Warszawie. Według niego w Warszawie podobnie, jak w większości samorządów najwięcej jest korupcji. Pytał, jak to jest, że obecna prezydent nie wykonała 130 wyroków sądowych, by wydać kamienice właścicielom, a wykonała kilka, by wydać mieszkania w ręce oszustów.

Dla Ikonowicza, za mało jest uczciwości, a za dużo korupcji. – Były pieniądze dla mafii reprywatyzacyjnej, nie ma pieniędzy na pomoc społeczną – ocenił. Powiedział, że za dużo jest lokali ogrzewanych prądem, co pogrąża w nędzy mieszkańców. – Chcemy, żeby wprowadzono dodatkowy licznik na ogrzewanie prądem i żeby te rachunki płaciło miasto, bo to miasto wkłada w pułapkę biednych ludzi, jaką jest mieszkanie w ogrzewany prądem lokalu socjalnym – podobno przeznaczonym dla ludzi niezamożnych – mówił. Według niego za dużo jest fałszywych obietnic, za dużo krzywd i za dużo machlojek.

Jakubiak stwierdził, że w mieście jest przede wszystkim za mało rozsądku i gospodarczego spojrzenia na Warszawę. – Dlaczego do tej pory nikt się nie dopatrzył, żeby wypuścić obligacje inwestycyjne dla warszawiaków, po to żeby warszawiacy zarabiali a nie tylko i wyłącznie zachodnie koncerny – mówił. – Dlaczego nie ma inwestycyjnego banku warszawskiego, dlaczego warszawiacy ciągle muszą się zadłużać na pięć miliardów złotych. Warszawa jest najbardziej zadłużonym miastem w Polsce – dodał. Według niego za dużo jest w Warszawie urzędników w urzędzie pracy.

Trzaskowski powiedział, że trzeba kontynuować inwestycje infrastrukturalne, ale można się już teraz skupić na jakości życia mieszkańców. – Wybudowano 35 żłobków, ale można więcej – nie tylko żłobków, ale też przedszkoli czy szkół – mówił. Więcej parkingów parkuj i jedź, więcej terenów zielonych, więcej domów opieki dla seniorów, więcej ławek i pilotażowy program budowy wind – sygnalizował swoje pomysły wyborcze.

Trzaskowski powiedział, że nie wszystko w Warszawie było idealne, że dużo było pośpiechu. Zapowiedział, że jeśli wygra będzie miał czas dla ruchów miejskich i pochyli się nad przedstawianymi przez nie programikami. Za dużo jest też korków i przedstawił plan miejskiej komunikacji, by ten problem ruchu rozwiązać.

Stefaniak nie chciał odpowiedzieć na takie pytania, ponieważ jego zdaniem to on ma słuchać co na ten temat sądzą Warszawiacy i realizować to. – Każdy mieszkaniec Warszawy bez względu na to czy mieszka na Wawrze czy mieszka na Mokotowie ma inne potrzeby i trzeba przede wszystkim słuchać tych potrzeb i ja będę to robił, i to oni będą mówili – mieszkańcy Warszawy – czego im jest za mało – powiedział. – A moja w tym głowa, żeby sprawdzić to żeby było coraz więcej – dodał.

Podczas swobodnych, 30-sekundowych wypowiedzi na koniec debaty Jan Śpiewak ocenił, że stolicy brakuje gospodarza. Patryk Jaki podkreślił, że "szanując wszystko to, co udało się zrobić w ostatnich latach w Warszawie", trzeba zaproponować nowe impulsy rozwojowe. Trzaskowski stwierdził, że Warszawa zasługuje na "poważne traktowanie, wiarygodność, stabilność i przewidywalność", a nie "polityków, którzy co sekundę zmieniają zdanie i coś udają". – Te wybory są o tym, czy Warszawa będzie europejska, otwarta, czy będzie dumnie patrzeć w przód i rozwijać się jak do tej pory – mówił.

Warszawa musi być taka, "aby każdy chciał w niej mieszkać" – podkreślił Marek Jakubiak. – Warszawa musi być prowadzona przez sprawnego menadżera, gospodarza – przekonywał. Wojciechowicz powiedział, że "obecna kampania opiera się na straszeniu i kłamliwych propozycjach, w których liderami są PO i PiS". Apelował, żeby dać czerwoną kartkę PiS, a żółtą PO. 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 maja

Czwartek, V Tydzień Wielkanocny
Śpiewajcie Panu pieśń nową, *
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 15, 9-11
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter