21 sierpnia
poniedziałek
Joanny, Kazimiery, Piusa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Z budżetu, a nie abonamentu. Polacy o finansowaniu mediów publicznych

Ocena: 0
71

Większość Polaków (72 proc.) opowiada się za finansowaniem mediów publicznych z budżetu państwa, nie zaś z abonamentu lub innej opłaty wnoszonej bezpośrednio przez obywateli – wynika z najnowszego badania CBOS.

Aż 77 proc. Polaków nie chce wprowadzenia przepisów zobowiązujących płatne kablówki do przekazywania danych ich klientów Poczcie Polskiej w celu poprawy ściągalności abonamentu. A opłaca go jedynie 8 proc. gospodarstw domowych.

Obecny system finansowania publicznego radia i telewizji z abonamentu płaconego przez posiadaczy odbiorników się nie sprawdza. Według Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w 2016 r. spośród ponad 13,5 mln gospodarstw domowych około połowa (49 proc.) miała zarejestrowane odbiorniki, z czego 52 proc. było zwolnionych z opłat. Wśród pozostałych abonament opłaciła do końca ubiegłego roku ponad jedna trzecia (35 proc.), to znaczy ok. 17 proc. mających zarejestrowane odbiorniki, czyli mniej więcej 8 proc. ogółu gospodarstw domowych w Polsce.

Co pewien czas pojawiają się propozycje rozwiązań legislacyjnych zmierzających ku zwiększeniu wpływów z abonamentu. W ubiegłych latach rozważano zastąpienie abonamentu tzw. opłatą audiowizualną, wnoszoną przez wszystkie gospodarstwa domowe z wyjątkiem tych, które byłyby z niej zwolnione (np. ze względu na wiek czy grupę inwalidzką osoby, na którą zarejestrowano odbiornik).

Zeszłoroczny projekt zakładał, że opłata byłaby dołączana do rachunków za prąd. Od tego rozwiązania jednak odstąpiono, prawdopodobnie ze względu na zbyt długi czas oczekiwania na notyfikację nowych przepisów przez Komisję Europejską.

Kolejny projekt poprawiający ściągalność abonamentu RTV przewidywał, że dostawcy telewizji kablowych i satelitarnych będą zobowiązani przekazywać dane swoich klientów Poczcie Polskiej. Na tej podstawie mogłaby ona domagać się od wskazanych osób rejestracji odbiorników. Rozwiązanie to jest również dość kontrowersyjne, nie ma więc pewności, czy w ogóle wejdzie w życie.

 

Zasady finansowania mediów publicznych

Preferowany przez Polaków sposób finansowania publicznego radia i telewizji pozostaje od lat niezmienny. Za finansowaniem mediów publicznych z budżetu państwa opowiada się niemal trzy czwarte Polaków (72 proc., od kwietnia 2016 wzrost o 12 pkt. procentowych), natomiast z abonamentu płaconego przez obywateli – 19 proc. (spadek o 11 pkt.). Niewykluczone, że spadek poparcia dla abonamentu jest reakcją przeciw proponowanemu rozwiązaniu mającemu poprawić jego ściągalność.

Stosunek do sposobu finansowania mediów publicznych jest mało zróżnicowany w poszczególnych grupach społeczno-demograficznych. W żadnej z przebadanych przez CBOS opowiadający się za abonamentem nie mają liczebnej przewagi. Relatywnie więcej niż przeciętnie jest ich wśród najmłodszych ankietowanych, mieszkańców największych aglomeracji, osób uzyskujących najwyższe dochody oraz respondentów o poglądach prawicowych.

Istotnym źródłem finansowania mediów publicznych, zwłaszcza telewizji, są reklamy. W ubiegłym roku pokryły one 74 proc. kosztów działalności misyjnej Telewizji Polskiej, podczas gdy wpływy z abonamentu – 23 proc.. W przypadku publicznego radia koszty misji w większości (ok. 75 proc.) pokrył abonament, a środki z reklam 21 proc..

Stosunek do pozyskiwania przez media finansowane ze środków publicznych pieniędzy z emisji reklam jest również niezmiennie przychylny. Obecnie – tak jak w ciągu ostatnich pięciu lat – aprobuje je co najmniej dwie trzecie Polaków (67 proc.), a 26 proc. jest temu przeciwna. Krytycznie do tego źródła finansowania częściej podchodzą najmłodsi ankietowani (33 proc.) oraz osoby z gospodarstw domowych o najwyższych dochodach (36 proc.).

 

Jak poprawić ściągalność abonamentu?

Aż 77 proc. Polaków, w tym 59 proc. kategorycznie, sprzeciwia się wprowadzeniu przepisów, które zobowiązywałyby dostawców płatnej telewizji kablowej i satelitarnej do przekazywania danych ich klientów Poczcie Polskiej. Popiera to tylko 17 proc. badanych. Częściej są to potencjalni wyborcy PiS, ale i wśród nich to rozwiązanie ma więcej przeciwników niż zwolenników. Ponadto w większym stopniu niż pozostali opowiadają się za nim osoby o poglądach prawicowych i najmłodsi respondenci.

W zdecydowanej większości przeciwni proponowanemu rozwiązaniu są ci, którzy opowiadają się za finansowaniem mediów publicznych z budżetu państwa (85 proc. wobec 10 proc. je popierających). Natomiast wśród respondentów uważających, że powinny być one opłacane bezpośrednio przez obywateli, zdania są podzielone, choć również minimalnie przeważa dezaprobata (50 proc. wobec 45 proc.).

Dwie trzecie ogółu badanych (67 proc.) ma w gospodarstwie domowym płatną telewizję kablową lub satelitarną. W tej grupie opłacanie abonamentu RTV deklaruje 46 proc., natomiast 44 proc. twierdzi, że ich gospodarstwo domowe go nie płaci (wśród niekorzystających z płatnych dostawców telewizyjnych jest to odpowiednio: 36 proc. i 58 proc.).

Osoby deklarujące płacenie abonamentu radiowo-telewizyjnego oraz niekorzystające z usług płatnej telewizji kablowej lub satelitarnej (31 proc.) minimalnie częściej niż pozostałe wyrażają poparcie dla rozwiązania zobowiązującego dostawców telewizyjnych do przekazywania Poczcie Polskiej danych klientów, co nie zmienia jednak faktu, że w zdecydowanej większości również nie popierają tego rozwiązania.

Niemal powszechne (90 proc.) jest przekonanie, że dostawcy płatnej telewizji kablowej i satelitarnej nie powinni mieć prawa udostępniania danych swoich klientów bez ich zgody innej firmie, w tym przypadku Poczcie Polskiej. Nieliczni (6 proc.) są przeciwnego zdania.

Co się zmieni, jeśli przygotowywane rozwiązanie mające poprawić ściągalność abonamentu wejdzie w życie? W opinii 56 proc. badanych, płatne telewizje kablowe i satelitarne stracą część klientów, natomiast 28 proc. uważa, że nie wpłynie to na ich liczbę. Poglądy na temat tego, czy zwiększyłoby to liczbę zarejestrowanych odbiorników, a tym samym wpływy z abonamentu, są podzielone – opinie sceptyczne nieznacznie przeważają (45 proc. wobec 41 proc.).

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły