26 maja
wtorek
Filipa, Pauliny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

W pułapce patostreamu

Ocena: 0
1588

Zjawisko nie mieściło mi się w głowie i w związku z tym nie umiałam nawet uruchomić wyobraźni!

fot. pixabay.com / CC0

Szkoła powoli się rozkręca. Każdego dnia w domu będą się pojawiać nowe opowieści i nowe przygody naszych dzieci i wnuków, uczniów doświadczonych albo świeżo upieczonych. W większości ze smartfonem w ręku! My zresztą, rodzice i dziadkowie, też się z tym sprzętem nie rozstajemy. Jeśli ktoś się spodziewa, że teraz ogłoszę apel „smartfony do kosza”, to nic z tego. Proponuję raczej wezwanie do edukacji – i to przyspieszonej, bo czasu już naprawdę nie ma.

Najpierw jednak, choć nie lubię straszyć i staram się tego nie robić, uczulę dorosłych na nowe zjawisko. Kiedy jakieś dwa-trzy lata temu studenci z wydziału dziennikarstwa opowiadali mi o „niebezpiecznych dla dzieci emisjach”, nie do końca mogłam zrozumieć, o czym mówią, bo nie o pornorafii.

Początkowo sądziłam, że o reklamach. Ale reklamy – mówili – to pestka. Mogłam oczywiście otworzyć komputer i razem z nimi, czy sama, poszukać filmików, o których mówili. Ale, doprawdy, nie byłam ciekawa, bo z ich opisu wynikało, że to są obscena i obrzydlistwa (młody kolega z redakcji oglądał i do dziś żałuje). Chodziło mianowicie o tworzone specjalnie dla potrzeb widza sceny wulgarne i brutalne: bicia – także własnej matki – picia na umór aż do bluzgów i innych pijackich scen, wymiotowania, załatwiania przed kamerą potrzeb fizjologicznych, rozbierania się nie z ekshibicjonizmu, ale dla pieniędzy, i co tam jeszcze paskudnego można wymyślić. Ale po co? No jak to: dla pieniędzy, ale też – nie oszukujmy się – z żądzy sławy i poklasku! Jakkolwiek śmieszna czy chora by się komuś taka sława wydawała, to dla nastolatka już kilkaset „lajków” ma znaczenie. Kij ma zresztą dwa końce – internetową sławę zdobywa zarówno ten, kto obscena przedstawia, jak i ten, kto wpłaca parę złotych, żeby te obrazki komentować lub brać w nich udział: zapłacę ci, jak się rozbierzesz i na golasa pobiegniesz przez podwórko, a ja cię sfilmuję! I razem to pokażemy!

Zapewne zjawisko nie mieściło mi się w głowie i w związku z tym nie umiałam nawet uruchomić wyobraźni! Oni już widzieli zagrożenie, a ja go nie doceniałam! Mówili, że trzeba pilnie opracować ograniczenia prawne, aby internet – YouTube oraz inne kanały i platformy – bezwzględnie reagował na takie filmiki (i owszem, jest cień nadziei: od kwietnia 2018 r. internet został decyzją Sądu Najwyższego zaliczony do przestrzeni publicznej, co daje przecież jakieś możliwości reagowania).

Teraz zjawisko ma już nazwę – patostreaming, oraz swoich obserwatorów i badaczy.

Wiele cennych i wstrząsających informacji znalazłam w wypowiedziach człowieka, który angażuje się w tę drugą, jasną stronę internetu, czynnie wspierał Biblię Audio, którą można pobrać w tym samym internecie. I ostrzega przez zjawiskiem, które tu przedstawiam.

Edukacja i wychowanie do odbioru mediów są potrzebne od zaraz! Kto nie wierzył w to pięć, dziesięć i dwadzieścia lat temu, ten może nie uwierzy i teraz. Kiedy się obudzi, będzie za późno. A może już jest?

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy"

- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 26 maja, Dzień Matki

Wtorek, VII Tydzień Wielkanocny
+ wspomnienie św. Filipa Nereusza, prezbitera
Objawiłem imię Twoje ludziom,
których Mi dałeś ze świata

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Dz 20,17-27; Ps 68,10-11.20-21; J 17,1-11a
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter