23 października
poniedziałek
Marleny, Seweryna, Igi
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kościół i social media

Ocena: 0
253

O plusach i minusach mediów społecznościowych w komunikacji w Kościele rozmawiali podczas debaty zorganizowanej przez Stację7.pl bp Marek Solarczyk, ks. Przemysław Śliwiński, ks. Mariusz Wedziuk i red. Aneta Liberacka. Spotkanie, które odbyło się 30 marca w ramach trwających w Warszawie XXIII Targów Książki Katolickiej, prowadziła prof. Monika Przybysz.

fot. Pixabay.com

Prelegenci zwrócili uwagę, że social media to dobre narzędzia, które muszą jednak zostać dobrze wykorzystane. – Media społecznościowe pozwalają skrócić dystans z osobami, które czasem wydają się niedostępne: z prezydentem czy biskupem. Sprawiają, że każdy ma takie same szanse w dotarciu do takich osób – zwróciła uwagę redaktor naczelna portalu Stacja7.pl Aneta Liberacka.

Podkreśliła, że portale te są narzędziem w dotarciu do szerokiego grona odbiorców. Dodała, że dla ludzi Kościoła mają też być narzędziem ewangelizacji. – W środowisku mediów religijnych zadaniem social mediów jest marketing, ale również ewangelizacja, do której wszyscy jesteśmy powołani – stwierdziła szefowa Stacji7. Zaznaczyła, że mówienie o swojej wierze w sieci nie jest proste. – Chodzi nie o nawracanie, ale o dawanie świadectwa, bo w sieci najważniejsza jest wiarygodność – podkreśliła.

Z kolei o internecie jako miejscu łowieckim Kościoła mówił rzecznik prasowy archidiecezji warszawskiej ks. Przemysław Śliwiński. – Kościół musi być w social mediach obecny, bo tam są ludzie. Zadaniem Kościoła jest ludzi z tej sieci wyciągnąć – powiedział duchowny. Dodał, że jest to dobre narzędzie do ewangelizacji. – Można zacząć ewangelizację w sieci, ale nie może ona tam pozostać. Celem jest wyrwanie ludzi do "realu" i "sakramentalu" – stwierdził.

Zdaniem księdza rzecznika, który przyznał, że jest sceptyczny wobec social mediów, internet nie jest dobrym narzędziem działalności duszpasterskiej. – Musi być ona jak najbardziej realna – powiedział ks. Śliwiński. Przyznał, że jego aktywność na Twitterze wynika z wymagań jego pracy jako rzecznika. – To doskonałe narzędzie do tego, by w ciągu 20 minut zwołać konferencję prasową – zauważył.

Bp Solarczyk zwrócił uwagę, że prowadzenie fanpage’a wymaga wcześniejszego opracowania strategii i systematycznego jej realizowania. Wskazał, że jego profil na Facebooku założyła grupa przyjaciół i nadal to oni go prowadzą. On sam natomiast zarządza swym Twitterem, który ma charakter bardziej osobisty. Przyznał, że zamieszczany codziennie rano komentarz do Ewangelii przygotowywany jest poprzedniego dnia, a konieczność zmieszczenia takiej refleksji w 140-znakowej wiadomości sprawia, że czasem zajmuje mu to nawet pół godziny.

Biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej zwrócił uwagę, że media społecznościowe są zaproszeniem gościa do swojego domu. – Nie ze wszystkimi odwiedzającymi mówimy o rzeczach osobistych – stwierdził mówca. Przyznał, że trzeba umieć wyznaczać granice w kontakcie z odbiorcami. Oświadczył, że wyznaje zasadę niepodejmowania dyskusji w komentarzach pod postami, odpowiada jednak na otrzymywane wiadomości prywatne. – Social media są pretekstem do realnego kontaktu – podkreślił.

Dyrektor programowy Radia Warszawa i częsty użytkownik Twittera ks. Mariusz Wedziuk opowiedział o sposobach reagowania na hejt w sieci. Zwrócił uwagę, że odpowiadanie na takie głosy często nie przynosi efektu. – Duchowni powinni spokojnie reagować na hejt, bo wiele osób świadomie próbuje, czy nawet prowokuje do tego, by wyprowadzić ich z równowagi – powiedział duchowny. Wyraził też przekonanie, że ewangelizacja w mediach to nie katechizacja. – Za pomocą internetu trzeba młodego człowieka doprowadzić do Kościoła. Potem można mu ten internet zabrać – powiedział kapłan-redaktor.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły

- Reklama -