23 czerwca
sobota
Wandy, Zenona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Powiało optymizmem

Ocena: 0
1463

Z rozczuleniem – ale i z satysfakcją – patrzyłam na stadko urodziwych młodych kobiet i przystojnych młodych mężczyzn, którzy zjeżdżali w czerwcową sobotę do gościnnego palotyńskiego ośrodka w Konstancinie na spotkanie absolwentów stypendium im. bp. Jana Chrapka.

To on właśnie wymyślił Dzień Papieski i Fundację Dzieło Nowego Tysiąclecia – dla permanentnego upamiętniania Jana Pawła II stypendiami dla dzieci i młodzieży. Kiedy zaś zginął, powstała z kolei inicjatywa upamiętnienia jego życia stypendiami dziennikarskimi, bo był też bp Chrapek wykładowcą na studiach dziennikarskich na Uniwersytecie Warszawskim. I martwił się, że tak mało tam młodzieży z najmniejszych miasteczek, z ubogich rodzin, z nieznanych szkół. Stypendium jego imienia miało to, choćby w minimalnym stopniu, zmienić. Dziś kryteria wstępowania na uczelnie są inne, więc stypendium zmienia formułę: będzie nagradzało prace magisterskie i doktorskie. Ale ponad setka młodych ludzi, naszych „chrapków”, pozostanie kamieniem milowym na drodze rozwoju FDNT. Trudno więc się nie rozczulać, zwłaszcza że co roku o tej porze o ich osiągnięciach pisałam.

Każde z nich pamiętam, jak przejęte do głębi stawało przed komisją połączonych uniwersytetów i episkopatu, aby uzasadnić swoją kandydaturę do owego stypendium. Dlaczego uważasz – pytaliśmy – że właśnie tobie należy przyznać stypendium na studia dziennikarskie, politologiczne czy na politykę społeczną na Uniwersytecie Jagiellońskim i Warszawskim? Co takiego już dla innych zrobiłeś? Jakie miejsce zajmujesz w rodzinie, w szkole, w życiu społecznym swojej wsi czy parafii?

I jak teraz nie patrzeć z satysfakcją, skoro na spotkanie przybyli dziennikarze, piarowcy, specjaliści od kierowania ludźmi i organizacji wielkich imprez oraz inni fachowcy. Ci sami, ale już nie zalęknieni kandydaci, a świadomi swojego wyboru absolwenci. Przyjechali nierzadko z żonami czy mężami i z dziećmi, na które miło było patrzeć, tak ładnie umiały się zachować czy to na Mszy, czy przy wspólnym stole. Z oczami naokoło głowy rodzice śledzili kroki malców i brali udział w jubileuszowym spotkaniu. Zaprosili rodzone siostry bp. Jana Chrapka – dwie siostry zakonne, a ich opowieść o domu rodzinnym to gotowy reportaż z cyklu „Dotyk Nieba”. I na pewno się pojawi na naszych łamach, o czym zapewniamy z Sylwią Gawrysiak, także obecną na tym spotkaniu i także dawnym „chrapkiem”.

„Nasi” absolwenci zaprosili też nieco od siebie starszych Brygidę Grysiak-Ciesiołkiewicz z mężem Konradem, oboje z branży dziennikarsko-piarowej. Brygida, mama dwojga dzieci i dziennikarka TVN, znana ze zdecydowanej postawy w obronie życia nienarodzonych, otrzymała niedawno nagrodę dziennikarską „Ślad” ustanowioną po śmierci bp. Chrapka. Dla młodszych koleżanek i kolegów stała się więc punktem odniesienia: namiętna dyskusja o powinnościach i możliwościach dziennikarza, który w czasach wojny światów chce być wierny swoim katolickim zasadom, nie miała końca. I co najważniejsze – powiało optymizmem.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy"



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły