30 listopada
wtorek
Andrzeja, Maury, Konstantego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Naprawianie mediów

Ocena: 0
1089

– Liczę na to, że ustawa medialna uzdrowi media publiczne w Polsce – mówi w rozmowie z "Idziemy" Teresa Bochwic z Zarządu Głównego SDP

Z dr Teresą Bochwic z Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich rozmawia Irena Świerdzewska

 

Projekt nowej ustawy medialnej zakłada przekształcenie mediów publicznych ze spółek prawa handlowego w media narodowe. Co to zmieni?

Zyskujemy bardzo dużo. Ustawa o radiofonii i telewizji z 1993 r. przekształciła Komitet ds. radia i telewizji w spółki Skarbu Państwa. Utworzenie ich miało wtedy uzasadnienie. Wydawało się, że to nauczy menedżerów oszczędności i nowoczesnego sposobu zarządzania kadrami. Okazało się jednak, że w przekształceniu tym ważny był tzw. komponent polityczny, w myśl hasła: „nasi mają rządzić”. Dowodem na to był mechanizm powoływania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Z upływem lat niemal cały skład pochodził z nadania SLD. Komuniści wracali powoli do władzy, eliminując wszystkich innych. Ponadto okazało się, że ten „biznes” medialny jest źle prowadzony. Oglądalność, która przekłada się także na pieniądze uzyskiwane z reklam, stała się podstawą oceny działalności mediów publicznych. Dbanie wyłącznie o oglądalność oznaczało gwałtowny spadek poziomu programów, bo publiczność najchętniej ogląda seriale. Media niepubliczne wprowadzały takie formaty jak „Big Brother”, które można określić jako skandaliczne. Program był coraz gorszy, co uzasadniano oglądalnością: przecież odbiorca i reklamodawca tego chcą. Przy tym liczba płacących abonament z dawnych 70-80 proc. spadła w tym roku do 7-8 proc. Oczywiście, przyczyniły się do tego także apele premiera Donalda Tuska, by abonamentu nie płacić. Jakość programów sięgnęła dna, w dodatku w każdej godzinie programu aż 12 minut przeznaczane jest na emisję reklamy. Zabrakło w przekazie edukacji obywatelskiej, rozrywki na wysokim poziomie i ważnych relacji sportowych.

 

Jakie więc powinny być media publiczne?

Mają zajmować się prezentowaniem kultury narodowej, edukacją publiczną, obywatelską, dawać dostęp do najszerszej wiedzy o samorządności, czego niestety brakuje w wychowaniu szkolnym. Media publiczne od niepublicznych różnią się stosunkiem do prawdy. Nie mają powodu, by zakłamywać rzeczywistość ani ze względów finansowych, ani politycznych, ani ideologicznych. Powinny funkcjonować w ramach kultury i obyczajowości polskiej, zgodnie z ogólnie przyjętym sposobem bycia. Mają też oczywiście pokazywać trendy światowe w sztuce, kulturze, nie przyłączając się jednakże do tego czy innego kierunku.

 

Czy nowa ustawa z przewidywaną w niej Radą Mediów Narodowych zapewni odkomercjalizowanie i odpolitycznienie mediów?

Istotną sprawą jest oddzielenie wpływu rządów na media publiczne. Dotychczas było wielu prezesów czy podwładnych, którzy rozumieli swoją rolę jako realizowanie wszystkiego zgodnie z oczekiwaniami rządu. Czasem odnosiło się wrażenie, że jest to wręcz ręczne sterowanie. Sześcioosobową Radę Mediów Narodowych wybiorą sejm, senat i prezydent. Nie będzie prezesów, będą dyrektorzy. RMN będzie spełniała rolę jednej rady nadzorczej wszystkich mediów publicznych. Jeśli będzie to Rada powoływana na sześć lat, całkowicie nieodwoływalna – poza ściśle określonymi przypadkami – to sądzę, że będzie działała niezależnie. Nie będzie wybierana spośród polityków, ale spośród ludzi kultury i mediów czy też biznesu, pochodzących z różnych środowisk i zawodów. Każdy członek będzie odpowiadał za swoje decyzje. Ciekawy jest pomysł wynagradzania członków Rady – ze stosunkowo niską jak na urzędy państwowe pensją. Nie będą to stanowiska lukratywne.

 

Jaką rolę będą spełniać Społeczne Rady Programowe?

W każdej instytucji medialnej osobno istniałaby taka rada programowa, która byłaby podobna do obecnie istniejących. Jednak różniłaby się w kompetencjach. Dzisiaj rady programowe nie są istotne, są tylko głosem opiniującym. Według projektu ustawy medialnej Społeczne Rady Programowe miałyby kompetencje oceniania przekazu włącznie z odwoływaniem kadr kierowniczych w mediach; byłyby głosem z ustanowienia stowarzyszeń twórczych, organizacji pożytku publicznego, związków zawodowych, instytucji naukowych, Kościoła, związków wyznaniowych. Muszą w nich zasiadać osoby znające się na mediach.

 

Dlaczego opłatę na media narodowe mają ponosić również ci, którzy nie korzystają z publicznego radia i telewizji?

Media narodowe to nie tylko radio i telewizja. To również Polska Agencja Prasowa, która jest źródłem informacji dla wszystkich mediów, większych i mniejszych. Platformy cyfrowe, z których korzystają obecnie stacje komercyjne, również opłacane były z pieniędzy podatnika. Zamiast płaconych obecnie 23 zł miesięcznie będziemy płacić 15 zł, dogodnie, bo przy rachunkach za prąd. Nie wiem, jak będzie wyglądała sytuacja ze zwolnieniami z opłat osób, które opłacają kilka rachunków za elektryczność. Wpływy z opłaty audiowizualnej mają dać mediom publicznym w Polsce 2 mld zł wpływów, a docelowo nawet 3,5 mld zł. Przypomnę, że niemieckie media publiczne mają wpływy 10 mld euro rocznie. W Polsce wpływy z abonamentu wahają się w granicach 1 mln zł. Regionalne telewizje są poważnie niedofinansowane. Liczę na to, że ustawa medialna uzdrowi media publiczne w Polsce.

rozmawiała Irena Świerdzewska
fot. Radek Molenda/Idziemy

Idziemy nr 18 (552), 1 maja 2016 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 30 listopada

Wtorek, I Tydzień Adwentu
Święto św. Andrzeja, apostoła
Ja jestem drogą, prawdą i życiem.
+ Czytania liturgiczne (rok  C, II): Mt 4,18-22
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Odpust dla zmarłych przez cały listopad



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter