18 sierpnia
piątek
Ilony, Bronislawa, Heleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dorota Gawryluk zaprasza

Ocena: 0
526

– Chciałabym, żeby obejrzeniu rozmowy w studiu widzowie wiedzieli więcej – zapowiada Dorota Gawryluk, która od 29 marca poprowadzi w Polsat News nowy program społeczno-polityczny

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Z Dorotą Gawryluk rozmawia Irena Świerdzewska

 

W Polsat News ruszy 29 marca cotygodniowy program „Dorota Gawryluk zaprasza”. Czym jest nowa propozycja stacji?

To program autorski społeczno-polityczny, w którym będę poruszała najciekawsze, najbardziej interesujące wszystkich tematy, gorące spory, sprawy którymi żyjemy i co do których zdania i opinie są podzielone. Uważam, że różnice zdań wynikają z konkretnych powodów, nie tylko z nienawiści jednej strony sceny politycznej czy ideologicznej do drugiej. Są pochodną doświadczeń, wynikają z posiadanej wiedzy. Jestem ciekawa tych argumentów, mam nadzieję, że moi widzowie również.

 

Jaka będzie formuła programu?

Godzinny program społeczno-polityczny emitowany będzie raz w tygodniu, we środy o godz. 21. Będziemy dyskutować nad dwoma wybranymi tematami. W każdej części będzie czterech gości. W odróżnieniu od innych programów nie będziemy udowadniać z góry założonej tezy, nie będę stawała po żadnej ze stron. Strony sporu – społecznego czy politycznego – będą musiały przekonać widzów do swoich racji argumentami. Nie będzie miejsca na czcze dyskusje czy „pyskówki”, ale będzie to wymiana argumentów, oby iskrząca. To zakłada, że rozmówcy muszą przyjść do programu przygotowani. Będziemy obecni na Twitterze i Facebooku. Na naszej stronie internetowej będziemy przeprowadzać głosowanie, więc zobaczymy od razu, czy argumenty rozmówców działają.

 

Kogo zobaczymy wśród gości?

Nie ograniczamy się do określonych kręgów polityków czy ekspertów. Chciałabym, aby pojawiły się nowe twarze, nowi ludzie, którzy do prezentacji swoich argumentów nie znajdują miejsca gdzie indziej. Nikogo nie skazujemy na niebyt, uważając, że jego poglądy są „niewłaściwe” czy nam się nie podobają. Jesteśmy otwarci na każdego, kto w swojej dziedzinie jest autorytetem albo aspiruje do tej roli, i przekona nas do tego.

 

Co chciałabyś osiągnąć przez ten program?

Chciałabym, żeby po programie widzowie wiedzieli więcej. Mam nadzieję, że ci, którzy nie byli przekonani do pewnych spraw albo do jednej czy drugiej strony sporu, będą mogli wyrobić sobie zdanie. Że po obejrzeniu programu widzowie będą mogli powiedzieć: „wiem więcej”, „myliłem się” albo „nie myliłem się, zostaję przy swoim zdaniu”. Że z kolei goszczący w programie rozmówcy zrozumieją, iż warto mieć argumenty, przedstawiać je spokojnie, w sposób kulturalny. Że nie trzeba w dyskusji posługiwać się językiem który razi, a żeby być przekonującym, nie jest potrzebna siła głosu, tylko siła argumentów.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.



SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły