29 czerwca
środa
Piotra, Pawla
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dezinformacja i algorytmy

Ocena: 0
586

Fake newsy tworzą trolle, czyli użytkownicy internetu, nierzadko finansowani przez organizacje, firmy, rządy.- mówi ks. Józef Kloch, profesor UKSW z Instytutu Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa, w rozmowie z Patrykiem Lubryczyńskim

fot. arch. ks. prof. Józefa Klocha

Jak rozpoznać niewiarygodne treści w mediach?

Jest szereg cech charakteryzujących dezinformację. Warto wymienić rzucający się w oczy sensacyjny tytuł, stosowanie wielkich liter i wykrzykników, emocjonalny język, błędy językowe. Materiały dezinformacyjne często nie mają autora i źródła informacji lub jest ono trudne do zweryfikowania. Często dezinformacja jest generowana automatycznie lub półautomatycznie przez tak zwane boty.

 

Czym są boty?

Jak mówi definicja, są to roboty internetowe, które mają powtarzające się funkcje. Programy działają w przestrzeni teleinformatycznej i wchodzą w interakcję z ludźmi, np. mogą wysyłać e-maile. Szczególnym typem botów są zdolne do konwersacji chatboty i voiceboty. Bot naśladuje zachowanie człowieka oraz reaguje na jego głos lub słowa. Z jednej strony mogą one być wykorzystane jako narzędzia manipulacji, a z drugiej strony mają pozytywne zastosowanie, np. obsługują klientów w bankach czy przy opłatach za gaz, prąd.

 

Jednym z narzędzi manipulacji są fake newsy, o których ostatnio dużo słyszymy. Czemu one służą?

Fake news [ang. fałszywa wiadomość] to po prostu kłamstwo, które rozprzestrzenia się szybko, szczególnie za pomocą internetu. Badania związane z mediami społecznościowymi wskazują, że 27 lutego – trzy dni po wybuchu wojny w Ukrainie – w polskiej przestrzeni internetowej znalazło się aż 8 tys. fake newsów! 33 proc. było udostępnione za pomocą Facebooka, a 49 proc. przez Twittera. Równocześnie z wojną na froncie toczy się wojna informacyjna. To zjawisko zaobserwować można było w czasie napięć na pograniczu polsko-białoruskim. Dzięki bardzo dobrej komunikacji Biura Prasowego Straży Granicznej fake newsy zostały w dużej mierze ograniczone.

 

Kto tworzy fałszywe informacje?

Informatyczne trolle, czyli użytkownicy internetu, którzy nierzadko są finansowani przez organizacje, firmy, rządy. Często przeprowadzają szeroko zakrojone, przemyślane akcje, aby budować przewagę komunikacyjną w sieci. Mówi się o całych farmach trolli, czyli grupach internautów rozsiewających dezinformacje. Zapewne wielu czytelników pamięta prezentowaną niedawno w sieci wiadomość, że po wybuchu wojny na Ukrainie benzyna na jednej ze stacji kosztowała 9,99 zł, a następnego dnia miała być już w cenie 12 zł w całej Polsce. Cenę blisko 10 zł za litr wywindował właściciel stacji, z którym Orlen natychmiast zerwał umowę. Reszta to robota trolli.

 

Jesteśmy w stanie rozpoznać trolla?

Trzeba zwrócić uwagę na źródło wiadomości. Trolle często nie podają w mediach społecznościowych pełnych imion i nazwisk. Ich konta są fragmentami imion lub nicków, a po nich następuje ciąg cyfr. Warto sprawdzić daną informację, ale media społecznościowe nas do tego nie zachęcają, ponieważ tweety i posty na Facebooku są z reguły krótkie oraz pojawiają się w zawrotnym tempie.

Możemy rozpoznać dezinformacje dzięki fact-checkingowi, tj. weryfikacji faktów. Istnieją serwisy tego typu, które sprawdzają, czy dane wiadomości są prawdziwe. Polecam korzystać z dobrego naukowo-akademickiego źródła, jakim jest NASK. Jest to państwowy instytut badawczy, który m.in. analizuje sieć i odnajduje fake newsy. Na stronie www.nask.pl można pobrać za darmo „Kodeks dobrych praktyk”, opisujący dezinformacje. Instytut publikuje też wiadomości o fake newsach na profilu Twitter i Facebook. Wart odnotowania jest również portal www.fakenews.pl, na bieżąco tropiący fałszywe informacje. Ponadto bazujmy na zdrowym rozsądku i krytycznym myśleniu co do przedstawianych treści.

 

Dlaczego wielu użytkowników tak łatwo wierzy w fake newsy?

Fake newsy są sensacyjne, krzykliwe oraz odwołują się do emocji. Duża część internautów poszukuje plotek, inni chcą zaistnieć jako pośrednicy informacji. Obecnie, w czasie wojny, powinniśmy uważać przede wszystkim na fałszywe informacje, mające nas poróżnić z ukraińskimi uchodźcami. Niebotycznie wzrosła ilość antyukraińskich i antyuchodźczych dezinformacji. A w najbliższym czasie możemy się spodziewać fejków z zapowiedziami braku żywności w Polsce.

 

W jaki sposób możemy się bronić przed takimi fałszywymi informacjami?

Jako użytkownicy internetu powinniśmy stanowić pierwszą linię obrony w walce z dezinformacją. Z drugiej strony nie możemy wspierać trolli, automatycznie i bezmyślnie przekazując dalej fałszywe informacje i publikując je na swoich profilach społecznościowych. Uważam, że w polskich szkołach brakuje przedmiotu typu edukacja medialna, który uczyłby właściwego korzystania z mediów oraz był m.in. zaporą przeciwko fake newsom. Cieszę się, że wykłady o tej tematyce wprowadzono przynajmniej w seminariach duchownych.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 29 czerwca

Środa, XIII Tydzień zwykły - uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła
Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 8,18-22
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Najczęściej czytane komentarze



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter