29 czerwca
środa
Piotra, Pawla
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Zdrowa odpowiedzialność

Ocena: 5
504

Dziwnie czyta się o niepowodzeniach Pana Jezusa.

fot. Torsten Dederichs/Unsplash

Nie zostaje przyjęty przez Samarytan, musi odwrócić się od uczniów i upomnieć ich za chęć zemsty, spotyka się z niezrozumieniem ze strony tych, którzy za Nim idą. Dzieje się to, kiedy postanawia udać się do Jerozolimy, czyli idzie umrzeć za zbawienie ludzi. Wszyscy powinni Mu być wdzięczni, wspierać Go. Tymczasem jak tylko decyduje się wstąpić na drogę ofiary, zaczyna doświadczać cierpienia ze strony, z której powinien otrzymać wsparcie.

Fakt, że życie Jezusa nie było ciągiem samych sukcesów, powinien napełniać nas nadzieją. Skoro sam Zbawiciel nie mógł nieraz zmienić innych, to i my nie powinniśmy się tym zadręczać. Nieraz ogromnym cierpieniem rodziców jest to, że dzieci idą inną drogą niż oni – porzucają wartości wpajane im od małego. Jest to wielkim bólem dla każdej mamy i każdego taty. To znak, że wciąż bardzo kochają swoje dzieci. Czasem jednak wydaje się, że rodzice chcą za wszelką cenę zmienić swoje dzieci. Czasem obwiniają siebie za błędy potomstwa, kiedy właściwie zrobili wszystko, co potrafili, żeby błędom zapobiec. Jakby umyka im fakt, że drugi człowiek jest wolny – ma swoją wolną wolę i to on odpowiada za to, co robi. Jeśli dziecko weszło w dorosłość i grzeszy, to ono ponosi za to odpowiedzialność.

Każdy odpowiada za swoje czyny. Mamy walczyć o drugiego człowieka, zrobić co możemy dla jego zbawienia, ale nie na nas spoczywa odpowiedzialność za czyny bliźniego. Jak dzisiaj rozmawia się z ludźmi, to nieraz można odnieść wrażenie, że zanika poczucie odpowiedzialności za siebie. Kiedy ktoś popełni grzech, przerzuca za to winę na wszystko dookoła: okoliczności, innych ludzi, własną przeszłość itp. Tak jakby był marionetką wiszącą na sznurkach, którymi może pociągać wszystko, tylko nie sama marionetka. Tak jakby był widzem w teatrze swojego życia.

Budowanie mocnej kultury chrześcijańskiej trzeba rozpoczynać od uporządkowanego poczucia odpowiedzialności. Stawania w prawdzie, kiedy popełniamy zło. Trzeba powiedzieć jasno: „to moja wina i biorę odpowiedzialność, żeby zło naprawić, a siebie zmienić”. Nie obwiniać siebie za czyny innych. Jedynym, kogo mogę i mam obowiązek zmienić, jestem ja sam. Innych mobilizuję, pomagam im, pokazuję im prawdę o nich i kocham ich, ale nie biorę ich odpowiedzialności na siebie.

Uwierzmy głęboko w to, że praca nad sobą przynosi owoce. Nie poddawajmy się przy pierwszych niepowodzeniach. Walczmy o to, żeby być świętymi! Jesteśmy do tego zdolni z łaską Bożą. Popatrzmy na Jezusa, którego także spotykają niepowodzenia na drodze do Jerozolimy. On się nie poddał i nas zbawił. My też się nie poddamy i dojdziemy do miejsca, gdzie będziemy z Nim szczęśliwi na wieki.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest wikariuszem parafii św. Kazimierza Królewicza w Kobyłce

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 29 czerwca

Środa, XIII Tydzień zwykły - uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła
Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 8,18-22
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Najczęściej czytane komentarze



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter