27 października
wtorek
Iwony, Sabiny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Skierowani ku Stwórcy

Ocena: 0.00714285
547

Ewangeliczna winnica z dzisiejszej przypowieści to jeden z pięknych obrazów historii zbawienia.

fot. xhz

Bóg, odkąd tylko stworzył świat i w jego centrum postawił człowieka, pragnie, by tak stworzony związek był w stałym dialogu ze swoim Stwórcą.

Zadziwiające zdaje się, że Bóg musi przypominać o sobie człowiekowi i niejako upominać się o ludzką uwagę i wdzięczność. Choć prorocy starotestamentalni dawno udali się „na łono Abrahama”, Jan Chrzciciel poświęcił życie, głosząc nawrócenie, a Kościół ma już dwudziestowiekową historię za sobą, niezmienne pozostaje pragnienie dialogu Boga z człowiekiem. Św. Augustyn doskonale uchwycił tę prawdę, głosząc: „Stworzyłeś nas bowiem jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie”.

Bóg tak mocno pragnie dotarcia do człowieka, odbicia swojego obrazu, że staje się człowiekiem i wchodzi między nas. Dziś staje przed nami sakramentalnie i karmi nas sobą, wprowadzając swoje życie w nasze. Mając tak wiele, wciąż pragniemy źle rozumianej autonomii i życia bez Boga, bo tak wygodniej, nie mając pochodzących od Niego przykazań. Bo tak lepiej, gdy żyję jak chcę i cały świat mogę mieć u stóp. Tymczasem zbawienie pochodzące od Boga jest dla nas stale dostępne, darmowe, gotowe do „wzięcia w posiadanie”. Prawdziwe owoce można bowiem wydać z prawdziwych krzewów sakramentalnych, które uczą, że nasze życie, choć oparte na wolnej woli, musi być właściwie przeżyte. Wtedy, jak mówi dziś św. Paweł, „pokój Boży […] będzie strzegł waszych serc i myśli”.

Mogę zabić moje odniesienie do Boga, mogę żyć w perspektywie zupełnej wolności i nie pozwalać się prowadzić nawet najlepszym przewodnikom. Mogę posiąść wszystko, co daje świat, lecz jednocześnie czuć, że czegoś mi brak. To jak wyjść z domu i przypomnieć sobie, że zapomniało się czegoś zabrać. Zapytajmy jednak samych siebie: czy nie szczęśliwsze jest wędrowanie właściwym szlakiem, prowadzącym przez wydeptane drogi świętych poprzedników? Czy nie jest lepiej najpierw odkryć cel podróży, by drogę przemierzać, cały czas zbliżając się do niego? Oddajmy więc „plon Bogu należny”: wejdźmy do winnicy zbawienia w Kościele, żyjmy w obecności Pana i okażmy Mu wdzięczność, szacunek i czynną miłość. Każdy bowiem, kto doświadczy bycia kochanym, i to na wieki, nie może być obojętny wobec czułego szeptu Stwórcy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest kapłanem diecezji włocławskiej,
studentem UKSW w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 27 października

Wtorek, XXX Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ef 5,21-33; Ps 128,1b-5; Łk 13,18-21
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter