23 kwietnia
wtorek
Jerzego, Wojciecha
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze liturgiczne - Piątek, IV tydzień zwykły

674

Przyjmowanie siebie, drugiego człowieka i Boga jest otwieraniem serca, ramion i dłoni.

-teksty czytań-

fot. arch.www.idziemy.pl

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: s. Anna Juźwiak AP

Pierwsze czytanie: Hbr 13,1-8

Gościnność, zgodnie z łacińskim powiedzeniem Hospes hospiti sacer (Gość gospodarzowi święty), od wieków jest najpiękniejszym świadectwem chrześcijan. Biblijny Abraham przyjął do siebie nieznajomych wędrowców. Dzięki swej otwartości na drugiego przyjął aniołów posłanych do niego przez samego Boga, a oni zapowiedzieli mu narodziny upragnionego przez niego „syna uśmiechu”, Izaaka.

Przyjmowanie siebie, drugiego człowieka i Boga jest otwieraniem serca, ramion i dłoni. To sztuka wychodzenia z siebie do innych, bycia gotowym do dawania siebie w bardzo prostych gestach codzienności. Przejawiać się może w poświęceniu czasu, uwagi, wysłuchaniu…

W kontekście procesu przygotowań do Synodu o synodalności przyjmowanie drugiego człowieka staje się rzeczywistą potrzebą naszych czasów, Kościoła, zaczynając od naszych rodzin i wspólnot. Przyjęcie innego stawia nas chrześcijan w pozycji osób, które poszukują miłości, a równocześnie dają siebie, wyrażając to w sposobie patrzenia na całego człowieka jako osoby. Świat tak bardzo krzyczy o miłość, szacunek, relacje przyjaźni. Zachęceni dzisiejszym słowem chciejmy w postawie bezinteresowności dawać nie tylko rzeczy, ale siebie i uczmy się przyjmowania drugiego człowieka. Takie jest przecież nasze powołanie.

Psalm responsoryjny: Ps 27,1.3.5.8-9

Podążanie ku światłu, ku zbawieniu jest wewnętrznym wołaniem każdego z nas. Odkrycie, że Pan jest światłem i zbawieniem napełnia nas pokojem. W ciemności nie czujemy się zbyt bezpiecznie i komfortowo. Pan jest światłem, którego doświadczenie wewnętrzne pięknie opisuje w swej modlitwie kard. H. Newman, zwracając się do Jezusa: „Trwaj we mnie, a wtedy będę mógł promieniować Tobą i będę mógł być światłością dla innych. To Ty będziesz oświecał innych przeze mnie”. Szukanie światła, Chrystusa, jest zadaniem na całe życie. Nie zniechęcajmy się mimo trudności. Powtarzajmy dziś w duszy słowa psalmu: „Będę szukał oblicza Twego, Panie”.

Ewangelia: Mk 6,14-29

„Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój” – tak autor Ewangelii opisuje stan duszy Heroda, który słuchał Jana. Sumienie jest bardzo delikatnym instrumentem. Jeśli jest dobrze nastrojone, czyli dobrze uformowane, reaguje na wszystkie uderzenia smyczka lub palców. Reaguje na to, z jakim kunsztem grający się nim posługuje. Dobrze uformowane sumienie jest jak dobry muzyk, wyczulony na każdy fałsz. Uczymy się być coraz bardziej wrażliwymi na odbiór naszego sumienia. Niepokój zawsze jest dla nas znakiem, że coś jest nie w porządku. Herod go odczuwał, ale zlekceważył ten głos i posunął się aż do zagłuszenia sumienia. Dbajmy o to najdelikatniejsze sanktuarium własnej duszy.

PODZIEL SIĘ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 23 kwietnia

Wtorek, IV Tydzień wielkanocny
Kto chciałby Mi służyć, niech idzie za Mną,
a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): J 12, 24-26)
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)


ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter