27 maja
poniedziałek
Augustyna, Juliana, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Wielki Wtorek

713

Za moment opuszczą krąg światła i ruszą naprzeciw katastrofie, którą Jezus nazywa momentem swej chwały. Tak, zderzenie Baranka z grzechem świata będzie triumfem, bo ostrze śmierci stopi się w Jego przebitym Sercu.

-teksty czytań-

fot. www.cathopic.com

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: dr hab. Marek Kita

Pierwsze czytanie: Iz 49, 1-6

W proroctwie mowa o „ostrym mieczu”, którym będą usta Mesjasza. Później okaże się, że będą to usta wcielonego Słowa Bożego, porównanego w Nowym Testamencie do „obosiecznego miecza” – gdyż mającego zdolność rozcinania mroków duszy, wnikania w głąb ludzkich myśli i oddzielania dobra od zła (Hbr 4, 12). Usta Chrystusa z całą ostrością nazywają nasze problemy, ale ich „miecz” jest w gruncie rzeczy skalpelem chirurga i nie służy ranieniu nas, tylko wycinaniu duchowego nowotworu. Upomnieniom Pana zawsze towarzyszy naświetlanie Jego miłością oraz balsam miłosierdzia. To jest coś, czego my wciąż musimy się od Niego uczyć. Mam być strzałą w kołczanie Bożej miłości i tylko nią trafiać w ludzkie serca.

Uczeń Chrystusa doświadcza tej samej pokusy zwątpienia, o której mówi prorok. Bywa, że wszystko, co robimy w służbie Słowu Bożemu, wydaje się daremne. Rzeczywistość sprawia wrażenie odpornej na Ewangelię, a nasza siła przebicia okazuje się żadna. Ale również Jezus doświadczył pozornej klęski, gdy w odpowiedzi na całe dobro, jakie zdziałał, usłyszał krzyk: „Precz! Ukrzyżuj Go!” Nasz Pan zdał się wtedy na Ojca, na Jego ocenę swojej Osoby i misji, oraz zaufał logice zasianego ziarna, które umiera, by przynieść wielki plon (por. J 12, 24). Proroctwo mówi też o rozciągnięciu misji Mesjasza na wszystkie narody. Czerpiąc duchowe życie od Jezusa dziękujmy Bogu za to, że (jak to ujął sam Pan) „zbawienie przyszło od Żydów” (J 4, 22).

Psalm responsoryjny: Ps 71 (70), 1-2.3-4a.5-6b.15.17

Modląc się Księgą Psalmów, wchodzimy w modlitwę Jezusa z Jego ziemskiego życia, podobnie jak On, Syn Boży, wszedł wtedy w nasze ludzkie doświadczenia. Rozpamiętując Mękę Pana, możemy karmić się tymi samymi, co On, słowami ufności pokładanej w Ojcu z nieba. Możemy stosować te słowa zaufania w naszych własnych doświadczeniach krzyża. W chwilach, gdy bombarduje nas zło, możemy znajdować wewnątrz siebie twierdzę schronienia, Obecność Boga. Naszym pocieszeniem może być pamięć o doznanych wcześniej łaskach. Dobrze jest, na przekór pokusie zwątpienia, stawiać sobie przed oczy Bożą prawość, ukazaną nam wcześniej. Być może droga jest ciernista, ale Przewodnik dał nam kiedyś powody, by na Nim polegać.

Ewangelia: J 13, 21-33.36-38

Scena, którą liturgia Słowa daje nam do kontemplacji, jest pełna napięcia, jej nastrój faluje wobec naporu sprzeczności. Zebrani, połączeni trzyletnią zażyłością, leżą (starożytnym zwyczajem) wokół stołu. Ale ten posiłek w gronie bliskich osób stanowi wstęp do męki. Za chwilę z ust Jezusa padną serdeczne zwierzenia, lecz w tym momencie mowa o dojrzewającej w czyimś sercu zdradzie, o kruchości oddania, jakie deklaruje Piotr… W dalszym ciągu wieczerzy Pan będzie się otwierał, a uczniowie nie będą z tego zbyt wiele rozumieć. To porażające i wspaniałe, że Syn Boży celebruje bliskość z niepojętnymi i chwiejnymi, że Bóg przechodzi ponad naszym upośledzeniem i chce mieć takie dzieci. Grecki tekst mówi, że ukochany uczeń spoczywa dosłownie „na łonie” (en t kolp, J 13, 23) Jezusa, podobnie jak Pan pozostaje duchowo „w łonie (eis ton kolpon) Ojca” (J 1, 18). Syn Boży dzieli się z nami tym, czym sam jest, przygarnia nas na łono Trójcy, daje nam „moc stania się dziećmi Bożymi” (J 1, 12) w Duchu Świętym (por. J 3, 5-8).

Kontemplujemy święto podszyte grozą. Ciało Jezusa, spoczywające na biesiadnym posłaniu, już niedługo będzie zmasakrowane. Dopiero co Pan umył uczniom nogi, objawił sekret królestwa, w którym wszyscy służą sobie nawzajem - na wzór Boga zniżają się do poziomu obolałych, zakurzonych stóp bliźniego, niosąc im ulgę, a teraz Judasz wychodzi w mrok. Ciemność osacza izbę pełną migotania lampek, gdzie Mądrość Miłości dzieli się swoim chlebem i winem z głuptasami (por. Prz 9, 5). Za moment opuszczą krąg światła i ruszą naprzeciw katastrofie, którą Jezus nazywa momentem swej chwały. Tak, zderzenie Baranka z grzechem świata będzie triumfem, bo ostrze śmierci stopi się w Jego przebitym Sercu. W piekle Golgoty Syn uwielbi Miłość, z której jest zrodzony i którą w pełni wyraża, da świadectwo o bezmiarze tej Miłości, po czym Ojciec, podnosząc Go z martwych, zaświadczy ze swej strony, że Jezus jest „odbiciem Jego istoty” i Jego radością (por. Hbr 1, 3; Mt 3, 17).

PODZIEL SIĘ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 27 maja

Poniedziałek, VII Tydzień zwykły
Jezus Chrystus, będąc bogatym, dla was stał się ubogim,
aby was ubóstwem swoim ubogacić.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mk 10, 17-27
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Nowenna do św. Urszuli Ledóchowskiej 20-28 maja



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter