22 stycznia
sobota
Anastazego, Wincentego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - XXXII Niedziela zwykła

Ocena: 4.8
390

Jezus dostrzega ubogą wdowę i jej na pozór skromną ofiarę. Za pozbawioną wartości materialnej brał ją zapewne i ówczesny świat i sam pośredniczący w umieszczeniu ofiary w skarbonie, dyżurny kapłan. Ocena Jezusa jest jednak zupełnie inna.

-teksty czytań-

fot. arch.www.idziemy.pl

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: Maciej Siekierski

Pierwsze czytanie: 1 Krl 17, 10-16

Czytanie dzisiejsze odwołuje się do drugiego, poza Mojżeszem najważniejszego, proroka judaizmu. Eliasz – wytrwały obrońca wiary w Boga jedynego - znany był Żydom zarówno z czynionych cudów i znaków jak też i z grożącego mu niejednokrotnie śmiercią konfliktu z czczącą kananejskiego bożka Baala, a pochodzącą z Fenicji, królową Jezebel i pozostającym pod jej wpływem siódmym królem Królestwa Północnego - Achabem. Po wcześniejszej zapowiedzi długotrwałej suszy stanowiącej Bożą karę dla odstępczego kraju, zagrożony zemstą władców, wiedziony wskazówkami Boga Eliasz ucieka początkowo na pustynię, by potem udać się do leżącej poza granicami Izraela, należącej do Fenicji, Sarepty Sydońskiej. Miejsce to oprócz bezpiecznego schronienia zapewnia mu też możliwość ujawnienia Mocy Boga także i wobec pogan. Prorok już wcześniej cudownie żywiony na pustyni przez kruki dziś poprzez niezwykłe rozmnożenie mąki i oliwy zapewnia pożywienie nie tylko sobie, ale i goszczącej go wdowie i jej synowi. Warunkiem koniecznym cudu, tak jak i w wielu innych podobnych przypadkach, jest zaufanie, jakie poganka ta okazuje przekazanym przez proroka słowom Jahwe i wynikające z nich na pozór sprzeczne z jej interesem działanie.

Psalm responsoryjny: Ps 146, 6c-7.8-9a.9b-10

Utwór, z którego pochodzą wersy dzisiejszego psalmu responsoryjnego, to stanowiące zapis wiary Izraela dzieło o charakterze hymnicznym, zawierające oprócz przypominanych dzisiaj, kierowanych ku Bogu pochwał także i pominięte w lekcji pouczenia i przestrogi. Podsumowaniem tak dzisiejszych wyimków jak i całego psalmu jest niewątpliwie wers dziesiąty, ogłaszający wieczyste królowanie Boga z Syjonu. Warto jest także zauważyć, że utwór ten składa się w zasadzie z samych cytatów i zapożyczeń pochodzących tak z innych psalmów jak też i kart Pięcioksięgu. Taki właśnie antologiczny charakter dzieła wraz z zawartymi w jego tekście zapożyczeniami z języka aramejskiego wskazują na relatywnie późny, bo datowany na okres perski, czas jego powstania. W przewidzianych na dziś wersach psalmista, a za nim i wszyscy modlący się, przywołuje wszystkie te szczególne okoliczności, w jakich Jahwe przychodzi na pomoc ludziom. Co ważne, Jego wychwalana tu opieka rozciąga się nie tylko nad wiernymi nakazom Jahwe – sprawiedliwymi, ale także i nad najsłabszymi - sierotami i wdowami, a nawet nad pozostającymi prawdopodobnie w kręgu kultów pogańskich przybyszami z innych części świata.

Drugie czytanie: Hbr 9, 24-28

List do Hebrajczyków to anonimowe, lecz ważne teologicznie dzieło, zaliczane ze względu na prezentowany przekaz do korpusu listów Pawłowych. Ze względu na adresatów jego tematyka koncentruje się na kwestiach kapłaństwa, przymierza i ofiary, a treść, pełna licznych nawiązań do Starego Testamentu, stara się wykazać, że to właśnie Osoba Chrystusa stanowi wypełnienie Starego Przymierza. Perykopa dzisiejsza zwraca naszą uwagę na dystans, jaki oddziela Chrystusa – składającego ofiarę z Siebie Samego Arcykapłana Idealnego - od Jego poprzedników. Podobny dystans dzieli otaczającą tron Boga, prawdziwą świątynię niebiańską od jej ziemskiego odbicia – Świątyni w Jerozolimie. W czasach Starego Przymierza, pomimo ciągle składanych ofiar, niebo było zamknięte i dopiero przebłagalna ofiara własnej krwi Chrystusa, będąc nieporównywalnie wyższa od wcześniejszych ofiar z krwi zwierząt, otworzyła je, oczyszczając niebiański przybytek i usuwając to, co oddziela człowieka od Boga. Pomimo że ziemska i potwierdzająca Jego człowieczeństwo, ofiara Chrystusa była, podobnie jak to się dzieje z każdą ludzką śmiercią, wydarzeniem jednorazowym, to w realiach niebiańskiego bezczasu trwa ona wiecznie, ustanawiając nową relację pomiędzy Bogiem i ludźmi oraz zapewniając nam ustawiczne wstawiennictwo Chrystusa u Boga. Dzięki temu ma ona i nieskończoną wartość, i, w odróżnieniu od ofiar poprzednich arcykapłanów, nie musi być nigdy więcej powtarzana, zapewniając ludziom porównywalną do pewności śmierci pewność odkupienia grzechów.

Ewangelia: Mk 12, 38-44

Perykopa dzisiejsza pochodzi z tej części Ewangelii wg św. Marka, która relacjonuje działalność Jezusa w Jerozolimie bezpośrednio poprzedzającą Jego mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Jej treścią jest ostrzeżenie przed ówczesnymi „celebrytami” – uczonymi w Piśmie oraz stojący w kontrze do wcześniejszej krytyki pochwalny komentarz dotyczący zachowania ubogiej wdowy. Faryzeusze i uczeni w Piśmie to z jednej strony te odłamy religijnego życia Izraela, które jako poszukujące wiedzy o Bogu pozostają najbliższe Jezusowi. Z drugiej jednak strony karty Ewangelii po wielokroć przynoszą nam opisy sytuacji, w których to właśnie ci przedstawiciele ówczesnej religijnej elity Jerozolimy usiłują mniej lub bardziej pokrętnymi metodami przyłapać nowego Nauczyciela czy to na błędzie, czy to na bluźnierstwie. Te, zawsze nieudane, wysiłki prowadzą do sytuacji, w której ich podziw miesza się z nienawiścią, a wkrótce prowadzi także do podstępu, zdrady i fałszywych oskarżeń. W dzisiejszej lekcji Jezus, ostrzegając swoich uczniów, każe im się wystrzegać tych właśnie, z którymi dyskutuje.

Czyni to zapewne dlatego, że dostrzega zatwardziałość ich serc, a także przewiduje jakże bliską już Paschę. Jednakże, motywując swe ostrzeżenie, nie odwołuje się ani do rzeczy ostatecznych, ani do czekającej Go przyszłości, a zwraca uwagę uczniów na drobne na pozór, ale za to jakże dobrze widoczne grzechy pseudo - nauczycieli Judaizmu takie jak pycha i chciwość. Chwilę potem wśród zwykłej krzątaniny świątynnego dziedzińca kobiet Jezus dostrzega ubogą wdowę i jej na pozór skromną ofiarę. Za pozbawioną wartości materialnej brał ją zapewne i ówczesny świat i sam pośredniczący w umieszczeniu ofiary w skarbonie, dyżurny kapłan. Ocena Jezusa jest jednak zupełnie inna. Dla Niego, a zatem i dla Boga, wartość składanej ofiary mierzona jest w proporcji do możliwości ofiarodawcy. Nieważne, że złożone przez wdowę dwa pieniążki to równowartość czwartej części asa, niewystarczającej nawet i na zakup jednego wróbla. Ofiara wdowy zasługuje na pochwałę właśnie dlatego, że choć skromna, stanowi dla jej domowego budżetu istotny uszczerbek, a dla niej samej wyrzeczenie.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 stycznia

Sobota, II Tydzień zwykły
Dzień Powszedni/ wsp. Najświętszej Maryi Panny w sobotę/ wsp. św. Wincentego, diakona i męczennika/ wsp.  św. Wincentego Pallottiego
Bogu zaufam, nie będę się lękał.
+ Czytania liturgiczne (rok C, :II): Mk 3,20-21
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter